Przeskocz do treści

Chłodnik wiśniowy

Są pewne smaki, które kojarzą mi się szczególnie dobrze. Chłodnik wiśniowy jadłam po raz pierwszy u przyjaciół mojego Taty gdy byłam małą dziewczynką i od tamtej pory jestem w nim zakochana. Problemem była, niestety, niechęć mojej Mamy do zupy z owocami i makaronem, więc chłodnik wiśniowy jadałam poza domem. Nadszedł ten czas, gdy jestem już "duża" i sama mogę sobie gotować. Więc gdy tylko pani z warzywniaka przywiozła piękne, błyszczące i soczyste wiśnie, kupiłam je bez wahania i oto jest. Wspaniały chłodnik na letnie upały.

 

Chłodnik wiśniowy

(3-4 porcje)

  • 500 g wiśni
  • 800 ml wody
  • 2 czubate łyżki kisielu (proszku) - lub 1 opakowanie kisielu typu Słodka Chwila
  • 3 łyżki cukru (można dać mniej lub więcej)
  • 250 g makaronu (kokardki, rurki, świderki itp.)

Makaron ugotować według wskazań na opakowaniu. Wiśnie umyć i pozbawić pestek. Do garnka wrzucić wydrylowane wiśnie, wlać 700 ml wody, dodać cukier i gotować kilka minut. Kisiel rozmieszać ze 100 ml wody i wlać do gotującej się zupy. Ostudzony chłodnik wstawić do lodówki. Przed podaniem dodać do niego makaron, lub, jeśli chcemy żeby makaron nabrał różowego koloru, wrzucamy go od razu do gorącej zupy.

Niektórzy dodają do chłodnika wiśniowego śmietanę, ja wolę jednak gdy jest on lekko kwaskowy i ma piękną ciemnoczerwoną barwę.

 

DSC_6330

0 thoughts on “Chłodnik wiśniowy

  1. kuchnia wege

    No wygląda wprost oszałamiająco! W ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem pięknych, ostrych i wyraźnych zdjęć na tym blogu, widać profesjonalna robotę. Aż dziw, taki dobry blog i to na darmowej domenie, czyli znać że niekomercyjny, trafiłam przypadkiem, ale będę zaglądać częściej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *