Czekolada, deszcz i gruszki – ciasto czekoladowe

Ciasta z owocami, Czekolada, Słodkości

To jest dzień z tych, które chciałoby się spędzić pod kołdrą lub pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty i książką. Niestety musiałam zmierzyć się z rzeczywistością i wyjść z domu. Po powrocie z pracy, gdy przebrałam się już w suche ubrania (trzy razy zostałam oblana przez przejeżdżające samochody…), postanowiłam umilić sobie resztę dnia. Czymś słodkim, miękkim i czekoladowym. Z soczystymi gruszkami. I polewą czekoladową. Teraz może lać i wiać, ja jestem w raju…

Ciasto czekoladowe z gruszkami

(okrągła forma 24 cm)

Ciasto:

  • 150 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 3 jajka
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 4 gruszki

Polewa:

  • 50 g masła
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki mleka
  • 2 czubate łyżki kakao

Gruszki umyć, obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w plasterki. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować z miękkim masłem, dodać aromat, cukier i mleko, dalej miksować. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ponownie zmiksować. Na koniec dodać do masy lekko przestudzoną czekoladę i miksować masę kilka minut. Masę przelać do natłuszczonej i wysypanej mąką blaszki, na wierzchu poukładać gruszki. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 60 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest dobre – gdy jest suchy ciasto jest upieczone).

Składniki na polewę umieścić w rondelku i podgrzewać aż masło się roztopi i polewa zrobi się jednolita. Polewą polać przestudzone ciasto.

ciasto gruszkowe

Tagged , , , , , ,

3 thoughts on “Czekolada, deszcz i gruszki – ciasto czekoladowe

  • Ciasto bajka… Upiekłam w sobotę większe, takie w formie szarlotkowej (składnik x2), miało być na niedzielę …no właśnie MIAŁO -zjedzone w 3 godziny 😀 Zmodyfikowałam tylko przepis, dodałam jeszcze śliwki i jabłka; dzisiaj zobaczę jak będą się komponowały wiśnie 😀 A, musiałam piec 10-15 min dłużej, bo w większej formie środek nie chciał dojść. Przepisuję przepis do zeszytu, żeby się nie zgubił w internecie ;D

    1. Bardzo się cieszę, że przepis się sprawdził – rzeczywiście środek ciasta trzeba pilnować, bo lubi się nie dopiec (mam na to sposób – w połowie pieczenia nacinam środek lekko nożem, zazwyczaj pomaga 🙂 ) I bardzo dziękuję za przypomnienie tego przepisu – też muszę upiec 🙂 I czekam na wieści jak się sprawdziło z wiśniami! Martyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.