Przeskocz do treści

Muffinki czekoladowe z malinową nutą, czyli jak szybko mija rok

Dokładnie 26 października 2012 roku odważyłam się w końcu podzielić ze światem pierwszym przepisem kulinarnym 🙂 Zaczęłam niestandardowo, bo od strony na Facebooku 🙂 Przez ten rok wiele się w moim życiu wydarzyło. Z perspektywy czasu wiem, że decyzja o założeniu Śliwkowskiej w kuchni była jak najbardziej słuszna.

Podziękowania należą się Bacy, która usilnie namawiała mnie do wykorzystania mojej pasji i stworzenia wirtualnej kuchni i od początku wierzyła, że to się może udać - dziękuję, Olu!

Dziękuję również mojemu Bratu, który zawsze mnie wspiera i  przez ten rok oceniał zdjęcia, krytykował, czasami chwalił i który próbował wszystkich potraw, które udało mi się przygotować. Dziękuję również wszystkim, którzy obdarowują mnie ciepłymi słowami i dają mi energię do dalszego rozwoju bloga i strony na Facebooku 🙂

I dziękuję Wam, drodzy Czytelnicy - bo to dzięki Wam Śliwkowska nadal jest w kuchni 🙂

A poniżej pierwszy przepis, który opublikowałam w Internecie (po lewej zdjęcie z 2012 roku, po prawej zrobione ostatnio):

Muffinki czekoladowe z malinową nutą

(ok. 12 sztuk)


Składniki:

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 12 łyżeczek konfitury malinowej
  • czekolada (na polewę)


W jednej misce wymieszać suche, a w drugiej mokre składniki. Zawartość obu misek połączyć (nie mieszać zbyt długo). Napełnić masą do połowy foremki/ papilotki, dodać po czubatej łyżeczce konfitury malinowej, przykryć pozostałą masą, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu polać babeczki stopioną czekoladą.

Babeczka z maliną (2)

0 thoughts on “Muffinki czekoladowe z malinową nutą, czyli jak szybko mija rok

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *