Przeskocz do treści

Tydzień bez kupowania – dzień VII

Ostatni dzień mojego eksperymentu pt. "Tydzień bez kupowania". Eksperyment mogę uznać za jak najbardziej udany - zużyłam zalegające w szafkach, lodówce i zamrażarce produkty, przygotowując pyszne dania.

Otrzymałam wiele pytań związanych z przygotowywanymi przeze mnie daniami, między innymi na ile osób gotowałam i jak radziłam sobie z kolacjami i śniadaniami. Gotowałam dla dwóch osób, robiąc jednak większe porcje, na 3-4 osoby, ponieważ wliczałam w to posiłki na wynos). Na śniadania i kolacje były jogurty z domową granolą lub kanapki (chleb piekłam sama).

Zaczynając tydzień bez kupowania nie przygotowałam się jakoś szczególnie, to był spontaniczny pomysł - miałam więc w domu to, co zwykle - w lodówce jogurty, masło, jajka, mleko, wędlinę, ser, dżemy, oliwki, drożdże, pesto, dodatkowo warzywa i owoce, w zamrażarce kilka rodzajów mięsa i wędlin, mrożony szpinak, a w szafkach soczewicę, makarony, kasze, ryż i przetwory (m. in. pomidory, dżemy, buraczki itp.).

W ciągu tygodnia z produktów spożywczych kupiłam jedynie masło i mleko. Eksperyment nie miał na celu wprowadzenia zakazu kupowania (więc jeśli jakiś produkt spożywczy jest potrzebny śmiało można pójść do sklepu), a jedyne zwrócenia uwagi na fakt, że w domu zawsze mamy pewien zapas produktów spożywczych, z których można przygotować pyszne i pełnowartościowe posiłki. Zachęcam do podjęcia wyzwania i nie kupowania chociaż przez kilka dni - dzięki temu nie marnujemy tyle jedzenia i możemy utrzymać porządek w kuchennych szafkach, spiżarni, lodówce i zamrażarce 🙂

Menu wyglądało następująco:

Poniedziałek - cannelloni ze szpinakiem w sosie pomidorowym

Wtorek - pizza

Środa - kremowy ryż z gruszkami

Czwartek - kasza pęczak z cukinią i pesto

Piątek - kotleciki z soczewicy

Sobota - zupa pomidorowa z ryżem

Niedziela - polędwiczki w marynacie morelowo - musztardowej (przepis poniżej)

Polędwiczki w marynacie morelowo - musztardowej

(3-4 porcje)

  • 500 g polędwiczek wieprzowych
  • 4 łyżki dżemu morelowego
  • 3 łyżki musztardy
  • łyżeczka ziół (bazylia, oregano, zioła prowansalskie)
  • pieprz, sól
  • 2 jabłka
  • olej do smażenia

Polędwiczki umyć osuszyć i oprószyć pieprzem. W misce wymieszać dżem morelowy, musztardę i zioła (marynatę można rozrzedzić odrobiną wody). Obtoczyć mięso w marynacie (można to zrobić jakiś czas przed przygotowaniem i zostawić np. na noc w lodówce). Polędwiczki podsmażyć z każdej strony na niewielkiej ilości oleju, pod koniec smażenia posolić mięso. Jabłka pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w ósemki. Do naczynia żaroodpornego włożyć jabłka, na nich ułożyć zamarynowane i podsmażone polędwiczki, polać pozostałą marynatą, przykryć pokrywką lub folią aluminiową i piec w piekarniku nagrzanym do 190ºC przez około 45 - 60 minut, aż polędwiczki będą miękkie.

Polędwiczki dobrze smakują zarówno z kaszą, jak i ziemniakami, a także z ryżem. U mnie - ryż z cebulą i curry.

Ryż z cebulą i curry

(4 porcje)

  • 2 torebki ugotowanego ryżu
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżeczki curry

Cebulę obrać i drobno posiekać, wrzucić do garnka z odrobiną oleju, wsypać curry i dolać nieco wody, dusić kilka minut aż cebula zmięknie (dolewając wody w razie potrzeby - cebula ma być miękka, nie zrumieniona). Do cebuli z curry dodać ryż i smażyć chwilę by ryż osiągnął pożądaną temperaturę.

Do polędwiczek podałam również surówkę z 1/3 kapusty pekińskiej, pomidora, resztki kukurydzy z puszki i kawałka ogórka - warzywa aż się prosiły o wykorzystanie 🙂

3 thoughts on “Tydzień bez kupowania – dzień VII

  1. Pingback: Pudding chlebowy z owocami leśnymi – Śliwkowska w kuchni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *