Przeskocz do treści

Wiatr, chłód i ciasto ucierane z rabarbarem

Po fali upałów, fala chłodu. Ciepła kurtka, kaptur, nie chce mi się wychodzić z domu. Rano nie mam ochoty wyjść spod ciepłej kołdry. Popołudnia spędzam z kubkiem kakao, książką i muzyką w słuchawkach. Nawet wiatru wyjącego za oknem nie słychać. Na pocieszenie delektuję się delikatnie waniliowym smakiem ciasta z kwaskowatym rabarbarem.

 

 

Ciasto ucierane z rabarbarem

(forma ok. 22 cm)

 

  • 100 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 1 kubeczek jogurtu naturalnego
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru pudru
  • 1-2 łyżki mleka (gdyby ciasto było za gęste)
  • ok. 4 większe łodygi rabarbaru
  • 3-4 łyżki cukru

Rabarbar obrać, umyć i pokroić w plasterki, zasypać cukrem i odstawić. Mąkę, budyń i proszek do pieczenia przesiać i wymieszać.  Masło, cukier, cukier waniliowy i jajka zmiksować na puszystą masę. Dodać jogurt, ponownie miksując. Dodać mąkę z budyniem i proszkiem do pieczenia, znowu miksując. Ciasto wyłożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy, na wierzchu ułożyć rabarbar, lekko dociskając. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 45-40 minut. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

 

DSC_2391

0 thoughts on “Wiatr, chłód i ciasto ucierane z rabarbarem

  1. fotografka90

    W sezonie jestem uzależniona od rabarbaru! Kompot. Drożdżowe z rabarbarem i kruszonką to standard. Właśnie dziś wyciągnęłam z lodówki jeszcze 3 okazała gałązki. W lodówce jest jeszcze sernik na zimno więc wstrzymałam się z tworzeniem nowości. Chyba upiekę w sobotę rano jakieś babeczki z rabarbarem- będą na sobotniego grilla o ile pogoda dopisze. A może skorzystam z Twojego przepisu... tak apetycznie wygląda to ciasto!

    Co do pogody. Wczoraj nie chciało mi się wstać z łózka kiedy słyszałam szum deszczu za oknem. Dziś zobaczyłam lekką poprawę pogody, ale jak wyszłam po zakupy- zmroziło mnie! Wróciłam do szaliczka 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *