Przeskocz do treści

Muffiny mandarynkowe

Nie bardzo lubię zimę. Niby śnieg skrzypiący pod butami w trakcie spaceru w słoneczny mroźny dzień jest fajny. Niby picie gorącej herbaty pod kocem po takim spacerze jest fajne. Ale codzienne skrobanie szyb i nagrzewanie auta, jeżdżenie po śliskich drogach i samochód cały w soli (a taki zawsze jest czysty!) nie są fajne. I jak wiatr hula za oknem tworząc śniegowe zaspy i nie dając spać - to też nie jest fajne. I jak gubię rękawiczki i śnieg wpada mi za kołnierz i powoduje dreszcze z zimna - to zdecydowanie nie jest fajne.

Dlatego w zimowe popołudnia i wieczory, gdy już uda mi się dotrzeć do domu po kolejnym ciężkim dniu, odpalam piekarnik i rozgrzewam się w kuchni, otoczona wspaniałymi aromatami. Czasami jest to zapiekanka ziemniaczana, lasagne, a czasami ciasto czekoladowe. A czasami są to wilgotne i przepyszne muffiny mandarynkowe z pomarańczowym lukrem. I od razu robi się cieplej na sercu <3

Muffiny mandarynkowe

(ok. 12 sztuk)

  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki płynu (mleko z sokiem z 3 mandarynek)*
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 12 łyżeczek konfitury pomarańczowej

* Wycisnąć sok z 3 mandarynek i przelać do szklanki - do soku dolać taką ilość mleka by otrzymać 3/4 szklanki płynu.

W jednej misce wymieszać łyżką suche, a w drugiej mokre składniki . Za pomocą łyżki połączyć zawartość obu misek. Foremki wyłożone papilotkami napełnić masą do połowy, położyć po łyżeczce konfitury pomarańczowej i przykryć pozostałą masą. Muffiny piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

Przed podaniem można polać muffiny lukrem mandarynkowym - 1 łyżkę soku mandarynkowego wymieszać z cukrem pudrem (dosypując po odrobinie cukru, aż do uzyskania pożądanej konsystencji).

 

2 thoughts on “Muffiny mandarynkowe

  1. ursa

    ......mniam........muffiny słoneczne jak słońce......wyjechały z piekarnika gorące.......
    ......mniam........ co za fajny masz banerek...........Witam Martynko, witam..................
    ......mniam........wcale nie zapomniałam.... tylko życie poskręcało się nam.................
    ......mniam........może więcej napiszę....hihihi....kiedy humor dopisze...i takie tam....
    ......mniam........ale na razie ślę super ŻYCZENIA w kolejnym roku.....tratatam...........
    ......mniam........ja wiem, ja znam......auto jest w soli..... i.......znowu roboty jest stos..
    ......mniam.......ale... zima jest fajna, zima jest zimna, zima z mrozikiem jest COOL!
    ......mniam........zima być musi.......ja tam bez zimy to ani rusz......................................
    ......mniam........ a przyszło żyć w kraju, gdzie jej nie "uwidisz"...ech, niech skonam...
    .............pozdrawiam, Ursa, Kapsztad.........buziaki i duuuuuuużżżżżżżoo słońca!!!!

    Odpowiedz
    1. Martyna

      Ulu, bardzo się cieszę, że napisałaś! I daj koniecznie znać w mailu co tam u Ciebie 🙂
      Tobie również życzę wszystkiego najlepszego na Nowy Rok, samych radości, realizacji planów i spełnienia marzeń. Może też przyjazdu do Polski? 🙂
      Zima w Polsce nadal trwa, więc zaciskam zęby, zakładam rękawiczki i brnę przez śnieg... 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *