Przeskocz do treści

Nowa okolica, nowe miejsca do odkrycia, szukanie nowego ulubionego warzywniaka, przyzwyczajanie się do nowych kątów. Oswajanie światła do zdjęć, zadomawianie się w kuchni, która jest jeszcze trochę obca. Poranki na balkonie, wśród pięknie kwitnących pelargonii, w weekend z kubkiem kawy, w tygodniu tylko na moment.

Jeden z niewielu ostatnio leniwy weekend, czytanie książki, kawa i deser kokosowy z truskawkami i malinami. Fajnie... 🙂

Deser kokosowy z owocami sezonowymi

(4 porcje)

  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki likieru Malibu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mleka
  • biszkopty
  • owoce (u mnie garść malin i garść truskawek)

 

Mleko wymieszać w miseczce z 2 łyżkami Malibu. Ubić śmietankę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i stopniowo dodawać mascarpone, cały czas miksując.  Na końcu dodać wiórki kokosowe i 1 łyżkę Malibu i ponownie zmiksować. W szklankach ułożyć warstwy - biszkopty (polać je odrobiną Malibu z mlekiem, by były nasączone), potem krem kokosowy, a na wierzchu ułożyć warstwę owoców (truskawki pokroić, maliny mogą być w całości). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem można ozdobić kwiatami i listkami mięty.

 

Zdarza się, że tęsknię za czasami, gdy robiła mi bułki z pasztetem i majonezem w sobotnie poranki, dawała 2 złote na rogaliki w szkole, robiła szaliki i czapki na drutach i była codziennie. Zawsze w pogotowiu, gotowa ucałować gdy było źle, gdy zdarło się kolano na podwórku.

Teraz widzimy się raz na jakiś czas, gdy przyjeżdżam, lub gdy Ona odwiedza mnie w Gdańsku. Spędzamy ze sobą te krótkie chwile, pijąc kawę i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Przygotowuje mi moje ulubione dania, nakłada na talerz podwójne porcje, resztę pakuje, żebym nie musiała w tygodniu gotować. Jest nieocenionym ogrodniczym wsparciem, podgląda moje działkowe sukcesy na Instagramie i cieszy się razem ze mną z każdej nowej roślinki, z każdego uporządkowanego kawałka działki.

Martwi się o mnie i mojego brata, jak kiedyś. Wyczuwa, kiedy mam gorsze dni, wysłucha i zawsze wspiera. Moja mama. Najlepsza jaką znam <3 <3 <3

Ciasto Rafaello bez pieczenia

(przepis Moje Wypieki, lekko zmodyfikowany; użyłam też mniejszej formy niż w przepisie - )

Składniki:

  • 2 paczki krakersów
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g miękkiego masła
  • 200 g wiórków kokosowych

Odlać 3/4 kubka mleka, resztę zagotować z cukrem. Do odlanego mleka wsypać budynie w proszku i skrobię ziemniaczaną, dokładnie wymieszać. Wlać do wrzącego mleka, wymieszać i zagotować, aż do zgęstnienia budyniu. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała powierzchni budyniu (zapobiegnie to powstaniu kożucha), odstawić do wystudzenia (do temperatury pokojowej).

Masło zmiksować po powstania puszystej masy. Nie przerywając miksowania stopniowo dodawać budyń, aż do powstania gładkiej masy. Do masy dodać 150 g wiórków kokosowych i zmiksować.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Układać po kolei: warstwę krakersów i krem kokosowy (w mniejszej formie wyjdą po 4 warstwy krakersów i kremu, w większej 3). Na wierzchu posypać ciasto 50g wiórków kokosowych.

Ciasto przykryć folią aluminiową i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc (minimum na kilka godzin).

Kwiecień z deszczem, śniegiem i przymrozkami. Z działkowymi planami, których niestety nie udaje się zrealizować z powodu brzydkiej pogody. Z miętową herbatą i filmowymi wieczorami. Spotkaniami po wielu miesiącach i nadrabianiem zaległości - przy cudownym serniku czekoladowym na zimno z kajmakiem <3 <3 <3

To jeden z tych serników, który wymaga niewielkiego nakładu pracy, a efekt wizualny i smakowy jest rewelacyjny 🙂 Polecam!

 

Czekoladowy sernik z kajmakiem na zimno

(mniejsza okrągła forma - ok. 18-20 cm)

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 500 g serka twarogowego
  • 200 g jogurtu naturalnego typu greckiego
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 1 czubata łyżka żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • biszkopty (na spód)
  • 1 puszka masy kajmakowej (ok. 460 g)
  • ciasteczka lub pralinki do ozdoby

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, odstawić do ostygnięcia. Twaróg zmiksować z jogurtem, cukrem pudrem i kakao. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Spód blaszki wyłożyć papierem do pieczenia i na dnie ułożyć biszkopty. Masę twarogową zmiksować ze stopioną czekoladą i rozpuszczoną żelatyną. Przelać na biszkoptowy spód. Wstawić do lodówki na około 15 minut, by masa lekko stężała. Masę kajmakową wyjąć z puszki i podgrzać w rondelku, by stała się nieco bardziej płynna. Masę kajmakową wylać na masę twarogową, ozdobić wierzch wg uznania (u mnie ciasteczka Oreo) i wstawić na minimum kilka godzin (a najlepiej na całą noc) do lodówki.

 

Piątek, piąteczek... Zdecydowanie mój ulubiony dzień. Po ciężkim tygodniu piątkowe popołudnie jest wspaniała nagrodą 🙂 A jakby tak umilić je sobie sernikiem na zimno? Na dodatek sernikiem z ciasteczkami Oreo <3 <3 <3 Bo w życiu liczą się małe przyjemności, prawda? 🙂

Sernik Oreo na zimno

(tortownica ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 400 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 500 g serka mascarpone
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1 opakowania ciasteczek Oreo (lub Neo) + nadzienie z drugiego opakowania

Spód ciasteczkowy:

  • 1 opakowanie ciasteczek Oreo (lub Neo) - bez nadzienia
  • 50 g stopionego masła

Z 1 opakowania ciastek Oreo za pomocą noża oddzielić białe nadzienie. Ciastka wrzucić do malaksera i zmiksować na piasek ze stopionym masłem. Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciastka i łyżką wygładzić masę, by powstał spód sernika.

Serek homogenizowany, mascarpone, cukier puder i nadzienie z 1 opakowania ciastek zmiksować. Ciastka z drugiego opakowania pokruszyć (zostawić kilka do dekoracji). Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do masy serowej i ponownie zmiksować. Dodać pokruszone ciastka i wymieszać łyżką. Masę Oreo przełożyć na ciasteczkowy spód, wyrównać, na wierzchu ułożyć całe ciasteczka, lekko wciskając je w masę. Wstawić do lodówki na minimum 3h, by masa stężała.

 

Sernikowe "torciki" na zimno nieodmiennie kojarzą mi się z letnimi imprezami - z dużą ilością sezonowych owoców, delikatną waniliowa masą i biszkoptami. Podawane w towarzystwie schłodzonego białego wina lub wina musującego. Poniższy torcik nie tylko jest przepyszny, ale też pięknie wygląda na stole. A do tego robi się go błyskawicznie! Polecam 🙂

 

Sernik na zimno z borówkami

(okrągła forma 18, 20 lub 22 cm – im mniejsza tym wyższy sernik)

Masa:

  • 800 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 4 czubate łyżki cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 czubate łyżki żelatyny

Dodatkowo:

  • 300-400 g borówek amerykańskich
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Serek homogenizowany zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.  Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do serka i zmiksować. Do tortownicy wlać odrobinę masy i poustawiać wokół brzegów podłużne biszkopty (przycięte od dołu by trzymały pion). Na masę wysypać część borówek (ok. 1/3), na owoce wylać resztę masy jogurtowej. Na wierzchu ułożyć resztę owoców. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał. Przed podaniem sernik można ozdobić dodatkową porcją owoców.

 

DSC_4409

Początek marca z mżawką, mgłą i szarymi dniami. Zaklinam wiosnę bukietem żonkili, maluję paznokcie pastelowymi lakierami i oglądam na Pintereście zdjęcia pięknych ogrodów. Marzę by w końcu można było zostawić szalik w domu i pójść na ciepły wiosenny spacer. Pijąc poranną kawę osładzam sobie deszczowy poranek kawałkiem bloku czekoladowego. I od razu jakoś nieco lepiej... 🙂

Blok czekoladowy z herbatnikami

(1 duża lub 2 mniejsze keksówki;

na podstawie przepisu Moje Wypieki)

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 250 g masła
  • 125 ml wody
  • 4 czubate łyżki kakao
  • 500 g pełnego mleka w proszku
  • 200 g herbatników
  • garść orzechów

Masło rozpuścić w garnku. Dodać cukier, wodę, kakao, wymieszać, podgrzać do rozpuszczenia się cukru, następnie  wystudzić (mieszanka może pozostać lekko ciepła). Do garnka z masą maślano - kakaową wsypać mleko w proszku, orzechy i pokruszone herbatniki i dokładnie wymieszać. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Przed podaniem schłodzić przez minimum kilka godzin i pokroić na plastry. Gotowy blok przechowywać w lodówce.

 

blook

Czasami nachodzi nas ochota na coś słodkiego, na przykład na ciasto czekoladowe, ale nie chce nam się czekać aż ciasto się upiecze. A co jeśli da się zrobić ciasto czekoladowe w kilka minut? 🙂 Poniżej przedstawiam przepis na awaryjne ciasto czekoladowe, które jest zaskakująco dobre, wilgotne i bardzo czekoladowe. Polecam! 🙂

Ciasto czekoladowe w kubku

(1 większa lub 2 mniejsze porcje)

  • 3 czubate łyżki mąki
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 2 czubate łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0k. 5 łyżek mleka
  • 2 łyżki oleju
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • kilka kostek czekolady lub ptasiego mleczka

Wymieszać w misce suche składniki, dodać olej, mleko i esencję, ponownie wymieszać. Masę przelać do dużego kubka lub dwóch mniejszych (ja używałam takiego o pojemności 400 ml), wcisnąć lekko w masę czekoladę lub ptasie mleczko.

Kubek wstawić do mikrofalówki i podgrzewać około 2 1/2 minuty (u mnie moc 800 W). Gotowe 🙂

 

cake-in-mug

 

 

Niespodziewanie nadeszła druga połowa sierpnia, upały nieco zelżały, wieczorem w powietrzu wyczuwa się chłód. W książkach kucharskich szukam inspiracji na dania ze śliwek, kabaczków i dyni, które na pewno będą królowały w mojej kuchni we wrześniu. Korzystam z dostępnych w warzywniakach malin, brzoskwiń i borówek, wracam do starych przepisów, nie mając weny na wymyślanie nowych. Jedyną nowością w ostatnim czasie jest pudding chia, z nasionek szałwii hiszpańskiej, które przywiozła mi Daniela (Danielko, baaardzo dziękuję :*). Jest pyszny i, co najważniejsze, bardzo prosty - robi się praktycznie sam 🙂

Pudding chia* z musem owocowym

(2 porcje)

Pudding chia:

  • 4 łyżki nasion chia
  • 1 szklanka mleka (ok. 250 ml)
  • miód (do smaku)
  • skórka z 1/2 cytryny

Nasiona zalewamy mlekiem, dodajemy miód do smaku i skórkę cytrynową, dokładnie mieszamy. Po 10-15 minutach mieszamy jeszcze raz i wstawiamy pudding do lodówki, najlepiej na noc by nasiona napęczniały.

 

Mus owocowy:

  • 1/2 mango
  • 1 brzoskwinia

Owoce umyć, usunąć pestki, miąższ zmiksować na mus blenderem.

Na puddingu ułożyć warstwę musu owocowego, ozdobić ulubionymi owocami (u mnie borówki, ale doskonale pasują też porzeczki, maliny, truskawki itd.)

* nasiona szałwii hiszpańskiej - zawierają kwasy omega-3, wapń, żelazo, pełnowartościowe białko, potas, błonnik, magnez, fosfor i wiele innych substancji.

 

DSC_9967

 

Do urlopu zostały tylko 3 dni, powoli zaczynam pakowanie, a w piątek o poranku wsiadam do pociągu i przez 10 dni będę się oddawała błogiemu lenistwu <3

Zaglądajcie na mój profil na Instagramie - tam na pewno pojawią się urlopowe zdjęcia z Warszawy, Rzymu i znad morza 🙂

 

Deser czekoladowo - kokosowy z czereśniami

(2 porcje)

  • 100 mlecznej czekolady
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 1 łyżka kakao
  • ok. 400 g (duży kubek) jogurtu typu greckiego
  • kilkanaście czereśni

Czereśnie umyć, pozbawić pestek. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (miseczka ustawiona na rondelku z gotującą się wodą) i przestudzić. Czekoladę zmiksować z jogurtem, wiórkami kokosowymi i kakao. W szklankach ułożyć warstwę czereśni, na owoce wyłożyć masę czekoladowo-kokosową, na wierzchu ozdobić deser całymi czereśniami.

 

DSC_9118

 

Małe rzeczy. Spacer po polnej ścieżce, z zapachem kwitnącego rzepaku. Bukiet żółtych mleczy, śpiew ptaków o poranku, słońce za oknem. Czas spędzony w gronie najbliższych, dużo emocji i radości. Powrót do domu i codziennych rytuałów. Sernik, truskawki i cukier z bzu.

 

Sernik truskawkowy na zimno z cukrem bzowym

(forma 18-20 cm)

  • ok. 600 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 250 g truskawek (zostawić 3 do ozdoby)
  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 1/2 szklanki cukru bzowego*

* Cukier bzowy

  • 1/2 szklanki cukru pudru lub drobnego cukru kryształu
  • garść umytych i osuszonych kwiatów bzu lilaka

W słoiku wymieszać cukier z kwiatami bzu i wstawić na około 2-3 dni do lodówki, codziennie potrząsając słoikiem. Przed użyciem wyjąć kwiaty z cukru.

Spód blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Truskawki umyć, pozbawić szypułek. Owoce zmiksować blenderem. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Serek zmiksować z cukrem bzowym, dodać zmiksowane truskawki. Na końcu dodać rozpuszczoną żelatynę i jeszcze raz zmiksować. Wylać masę do formy i wstawić sernik do lodówki, by stężał (najlepiej na minimum 12 godzin). Przed podaniem ozdobić kwiatami bzu i truskawkami przekrojonymi na pół.

 

Rok temu w Dzień Kobiet pojawił się przepis na sernik na zimno z musem malinowym - w tym roku proponuję jego dietetyczną wersję dla wszystkich dbających o linię 🙂

A wszystkim Kobietom składam najserdeczniejsze życzenia - świętujcie, relaksujcie się i dajcie się rozpieszczać (nie tylko dzisiaj 🙂 )

Dietetyczny sernik na zimno

(Okrągła forma 18, 20 lub 22 cm - im mniejsza tym wyższy sernik)

Masa:

  • 800 g jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki miodu lub cukru pudru
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 3 łyżki żelatyny

Mus malinowy:

  • 1 opakowanie galaretki (w kolorze czerwonym)
  • 1/2 szklanki wrzącej wody
  • 500 g mrożonych malin
  • owoce do ozdoby (maliny, truskawki, porzeczki itp.)

cheesecake

Maliny rozmrozić i odsączyć z nadmiaru soku. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Jogurt zmiksować z cukrem pudrem (jeśli używamy miodu rozpuszczamy go z wrzątkiem i żelatyną).  Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do jogurtu i zmiksować. Do tortownicy wlać masę jogurtową i wstawić na około 20 minut do lodówki, by masa stężała. Maliny zmiksować. Galaretkę rozpuścić we wrzątku i lekko przestudzoną wymieszać dokładnie ze zmiksowanymi owocami. Wylać na masę jogurtową. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał. Boki sernika oddzielić nożem od formy. Przed podaniem sernik można ozdobić owocami - u mnie truskawki.

 

DSC_7680

Jesień w pełni, zapach wilgotnej trawy, złote i czerwone liście na drzewach. Herbata rumiankowa z miodem, ciepły koc i książki z dzieciństwa. Rodzinny weekend, dni, które mijają zbyt szybko. Stare zdjęcia przywiezione z domu, kolejny tydzień pełen wyzwań. Miłego poniedziałku 🙂

Deser czekoladowy z musem śliwkowym

(2 porcje)

  • 250 g serka mascarpone
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 6 śliwek
  • cukier do dosłodzenia owoców

 

Śliwki umyć, podzielić na połówki, pozbawić pestek i pokroić na kawałki. Śliwki poddusić około 7-10 minut, często mieszając, aż powstanie mus. Dosłodzić w razie potrzeby.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić, po czym zmiksować z serkiem mascarpone na puszysty krem (ok. 3-5 minut).

Do szklanek lub pucharków przełożyć krem czekoladowy, a na wierzchu położyć mus śliwkowy. Wstawić do lodówki na minimum godzinę. Deser podawać schłodzony.

 

 

 

Dzisiaj garść przepisów na pełnię sezonu truskawkowego - placuszki żytnio - owsiane z truskawkami, truskawki w syropie (lub konfitura truskawkowa) i sorbet bananowo - truskawkowy. Dla każdego coś dobrego, ale z truskawkami w roli głównej 🙂 Miłej niedzieli! 🙂

 

Placuszki żytnio - owsiane z truskawkami

(2-3 porcje)

  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka pól na pół z jogurtem
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 łyżek płatków owsianych błyskawicznych
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • olej do smażenia
  • kilkanaście truskawek
  • cukier do posłodzenia

Jajka i mleko z jogurtem zmiksować z mąką, cukrem, płatkami owsianymi i proszkiem do pieczenia. Porcje ciasta nakładać na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju i smażyć z obu stron na złoty kolor. Podawać z truskawkami zasypanymi odrobiną cukru lub  truskawkami w syropie*.

*przepis poniżej

 

dsc_2943

 

Truskawki w syropie

(ok. 10 słoiczków po 300 ml)

  • 2 1/2 kilograma truskawek
  • sok z 2 cytryn
  • 1 kilogram cukru

Truskawki umyć, pozbawić szypułek i pokroić na cząstki. Owoce zasypać cukrem i zagotować. Dodać sok z cytryny i pogotować około 40 minut na małym ogniu. Gorące truskawki w syropie przełożyć do umytych słoików, dokładnie zakręcić. Napełnione, zakręcone słoiki wstawić do garnka z gorącą wodą, pogotować kilka minut. Potem postawić je na ściereczce do góry dnem aż do ostygnięcia. Jeśli mamy ochotę na zrobienie konfitury, truskawki gotujemy około 1-2 godziny aż masa truskawkowa odpowiednio zgęstnieje.

dsc_2999

Sorbet truskawkowo - bananowy

(pojemnik ok. 1l)

  • 2 duże banany
  • 500 g truskawek
  • cukier/ miód do dosłodzenia

Banany obrać ze skórek, pokroić na kawałki. Truskawki umyć, pozbawić szypułek i umieścić w jednej misce z bananami. Całość zmiksować blenderem. Mus ewentualnie dosłodzić miodem lub cukrem. Wstawić do zamrażarki na minimum kilka godzin by sorbet się zmroził.

 

dsc_2971

W warzywniakach i na straganach w Gdańsku królują kaszubskie truskawki, które kupuję codziennie, bo wiem, że truskawkowy sezon ma to do siebie, że szybko się kończy. Moim ulubionym jest smak świeżych truskawek, dlatego dziś przedstawiam szybki deser czekoladowo - truskawkowy. To idealne połączenie smakowe, bez którego nie wyobrażam sobie początku lata 🙂

 

Szybki deser truskawkowo - czekoladowy

(2 porcje)

  • 100 mlecznej czekolady
  • 50 gorzkiej czekolady
  • ok. 400 g (duży kubek) jogurtu typu greckiego
  • kilkanaście truskawek

 

Truskawki umyć, pozbawić szypułek i pokroić na ćwiartki. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (miseczka ustawiona na rondelku z gotującą się wodą) i przestudzić. Czekoladę zmiksować z jogurtem. W szklankach ułożyć warstwy z połowy truskawek, na to masę czekoladową, na wierzchu ułożyć resztę truskawek. Można ozdobić listkami mięty.

 

DSC_2707

Dwudziesty czwarty Dzień Matki obchodzony przez moją Mamę 🙂 Rok temu również pojawił się wpis z okazji Dnia Matki, w którym opowiedziałam nieco o Jej talencie kulinarnym, więc dzisiaj ograniczę się jedynie do życzeń 🙂

 

Mamo,

Dziękuję za Twoją troskę, za syrop z cebuli gdy byłam chora, za kanapki ze szczypiorkiem i pomidorem w weekendowe poranki, za pomoc w rysowaniu prac plastycznych w podstawówce.

Dziękuję, że pozwoliłaś mi dokonywać w życiu wyborów, że nie narzucałaś mi jaką drogą mam pójść (dziękuję szczególnie za pomoc gdy zmieniłam wymarzoną kiedyś polonistykę na zupełnie inne studia), za zaufanie i swobodę.

Dziękuję, że zawsze jesteś i nadal się martwisz. Że mogę zadzwonić gdy nie idzie tak jakbym chciała, że zawsze mogę przyjechać na pierogi i drożdżówkę.

Mimo, jako że nie mogę tak jak kiedyś zerwać dla Ciebie dzisiaj bukietu irysów i piwonii z ogródka, pamiętaj, że jesteś najwspanialszą Mamą na świecie :* :* :*

 

 

Sernik na zimno z truskawkami

(forma ok. 22 cm)

  • 1 kg twarogu (z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego)
  • około 500 g truskawek
  • 2 opakowania galaretki truskawkowej
  • 3/4 szklanki wrzącej wody
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • biszkopty na spód

Truskawki umyć, pozbawić szypułek, około 200 g pokroić na plasterki i odłożyć, a resztę zmiksować blenderem. Spód i boki okrągłej formy wyłożyć folią (spożywczą lub aluminiową), na spodzie poukładać biszkopty. Galaretkę rozpuścić dokładnie we wrzątku. Zmiksować twaróg, mus z truskawek, cukier puder i rozpuszczoną galaretkę. Masę wylać na biszkopty. Na wierzchu poukładać truskawki lekko wciskając je w masę. Wstawić do lodówki by sernik stężał (na minimum 2-3 godziny).

 

DSC_2229

Smak tiramisu nieodmiennie kojarzy mi się z wyjazdem do Rzymu. Do tej pory z uśmiechem wspominam wędrówki z M. krętymi uliczkami Trastevere, targi owocowo - warzywne, piękne słońce, pomidory z mozzarellą na śniadanie, młode domowe wino, uśmiechniętych ludzi, oświetloną ścieżkę spacerową nad Tybrem, Panteon, Koloseum, Kapitol, Palatyn, Forum Romanum, pizzę na cieniutkim cieście z musem z karczochów...

Czasami wracam wspomnieniami do rzymskich wakacji, robiąc różne wersje tiramisu (np. piernikowe, czekoladowe, klasyczne, tort tiramisu). Dzisiaj przedstawiam kolejną wersję tego wspaniałego deseru 🙂

DSC_5797

Rzymskie tiramisu <3 <3 <3

Deser a'la tiramisu

2 porcje

  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietanki 30%
  • 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka cukru pudru
  • kilka okrągłych biszkoptów
  • ok. 200 ml mocnej kawy
  • 2 łyżki alkoholu, np. likieru Amaretto (u mnie nalewka wiśniowa)

Zaparzyć kawę, ostudzić i dodać alkohol. Śmietankę z cukrem pudrem i cukrem z wanilią ubić na sztywno, ciągle miksując dodawać mascarpone aż powstanie jednolita masa. Maczać biszkopty w kawie i układać warstwy w dużych filiżankach, miseczkach lub szklankach - biszkopty (2-4 na warstwę), połowa kremu, kakao (dwie takie kombinacje, ostatnią warstwą powinien być krem). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem posypać wierzch kakao.

 

DSC_1827 - Kopia

Ważne jest by mieć w życiu coś, co naprawdę się uwielbia i wkłada się w to serce, coś, co sprawia nam ogromną radość. Dla mnie tym "czymś" już od ponad roku jest prowadzenie bloga kulinarnego. Niestety czasami przychodzi taki moment, gdy pasja staje się obowiązkiem, gdy nie ma się ochoty na gotowanie, robienie zdjęć, wymyślanie nowych dań. W takim momencie trzeba się zatrzymać i zastanowić po co właściwie się to robiło. Czy dla polubień, komentarzy, wyświetleń, czy może przede wszystkim dla siebie? Zastanawiałam się nad porzuceniem bloga. Może nie całkowicie, ale miałam przez moment myśl, by odpuścić. Ktoś mi jednak ostatnio powiedział, że porzucić blogowanie jest o wiele łatwiej, niż później do niego wrócić. Nie będę więc porzucała gotowania, robienia zdjęć i pisania na blogu. Muszę jednak przypomnieć sobie, że blog to przede wszystkim moja książka kucharska, do której zaglądam bardzo często i która jest ważną częścią mojego życia. I mimo kryzysu nadal sprawia mi ogromną radość... 🙂

 

Sernik na zimno z białą czekoladą i musem truskawkowym

(forma ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 800 g serka homogenizowanego
  • 100 g białej czekolady
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • kilkanaście biszkoptów

Mus truskawkowy:

  • 500 g truskawek
  • 1 opakowanie galaretki truskawkowej
  • 1/2 szklanki wrzącej wody

 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Serek homogenizowany zmiksować z cukrem pudrem i esencją waniliową, dodać stopioną i przestudzoną czekoladę, ponownie zmiksować.

Żelatynę wymieszać z wrzątkiem, dodać do masy serowej i dokładnie zmiksować.

Spód okrągłej formy wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia, ułożyć na dnie formy biszkopty i przełożyć na nie masę serową - wyrównać np. stukając delikatnie formą o blat.

Na wierzchu poukładać około 200 g pokrojonych w plasterki truskawek. Wstawić do lodówki na minimum 30 minut by masa nieco stężała.

W tym czasie przygotować mus truskawkowy - galaretkę rozpuścić w 1/2 szklanki wrzątku, odstawić na chwilę, by lekko przestygła. Resztę truskawek (około 300 g) pozbawić szypułek i zmiksować na mus.

Do truskawek wlać galaretkę i ponownie zmiksować. Odstawić jeszcze na chwilę, do momentu aż mus zacznie tężeć.

Tężejący mus wylać na masę serową i truskawki. Sernik wstawić do lodówki na minimum 2-3 godziny, by dobrze stężał.

 

 

Słońce, pełno tulipanów (i jeden bukiet tylko dla mnie <3 ), z pysznym obiadem, spacerem po Gdańsku, kawą i tortem czekoladowym w Kawiarni Pies i Róża - idealny Dzień Kobiet 🙂

Drogie Panie, życzę Wam dużo uśmiechu na co dzień, spełnienia nawet najśmielszych marzeń, dużo radości i optymizmu i wszystkiego, czego tylko zapragniecie! 🙂

Sernik na zimno z musem malinowym

(tortownica ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 800 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 100 g białej czekolady
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 łyżki żelatyny

Mus malinowy:

  • 1 opakowanie galaretki (w kolorze czerwonym)
  • 1/2 szklanki wrzącej wody
  • 500 g mrożonych malin
  • kilkanaście biszkoptów na spód

Maliny rozmrozić i odsączyć z nadmiaru soku. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Poukładać biszkopty. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Serek zmiksować z cukrem pudrem i esencją waniliową i przestudzoną czekoladą.  Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do serka i zmiksować. Do tortownicy wlać masę waniliową i wstawić na około 15 minut do lodówki, by masa nieco stężała. Maliny zmiksować. Galaretkę rozpuścić we wrzątku i lekko przestudzoną wymieszać dokładnie ze zmiksowanymi owocami. Wylać na masę serową. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał.

 

Z okazji Walentynek porcja rozważań 7-letniej małej K. na temat miłości i zakochiwania się:

I.

K: A Ty masz męża?

ja: Nie, jeszcze nie mam.

K: Powinnaś się już zakochać!

ja: Myślisz, że to takie proste?

K: Pewnie! Wystarczy zaprosić jakiegoś kolegę do domu i coś mu ugotować, od razu się zakocha! A Ty przecież jesteś Śliwkowska w kuchni!

II.

K: Jak nie masz męża to może się ożeń z Maćkiem.

ja: Nie mogę, bo to mój brat.

K: Ale przecież mieszkacie w jednym mieszkaniu i mu gotujesz!

III.

K (westchnienie): Fajnie jakbyś sobie znalazła męża... Niedługo będziesz już za stara!

IV.

K: Jak się kogoś kocha to się robi mu śniadanie i budyń czekoladowy. I daje się buzi. I dzieli się ciasteczkami. I rysuje się razem fajne rzeczy. I śpiewa się mu piosenki. I się pyta "Czy masz rękawiczki?".

Tak więc życzę Wam dużo miłości, buziaków no i budyniu czekoladowego 🙂

Deser walentynkowy

(4 mniejsze lub 2 większe porcje)

  • 200 ml śmietanki (min. 30%)
  • 250 g serka mascarpone
  • ok. 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej (opcjonalnie)
  • 100 g czekolady (u mnie gorzka)
  • 1 opakowanie mrożonych malin (około 300 g)

DSC_9965

Maliny rozmrozić na sitku, by pozbyć się nadmiaru soku. Rozgnieść widelcem (niezbyt dokładnie; można ewentualnie dosłodzić cukrem pudrem). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder, esencję waniliową i serek mascarpone, zmiksować krótko na gładką masę. Masę podzielić na dwie części, jedną zmiksować ze stopioną czekoladą. W kieliszkach lub szklankach układać warstwy - czekoladową, maliny i śmietankową. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Wierzch można ozdobić wiórkami czekoladowymi.

DSC_0015

5

Rok temu 30 stycznia było tak (klik). W tym roku spędzam urodziny (i imieniny 🙂 ) w pracy, a po południu czeka mnie podobno jakaś niespodzianka 🙂 Prawdziwy tort urodzinowy będzie dopiero jutro, więc dzisiaj błyskawiczny i prosty sernik na zimno.  Herbatniki, biała i kakaowa warstwa, na wierzchu posiekane batoniki karmelowo - orzechowe (sernik z batonikami można znaleźć także tutaj) - pyszny 🙂

Dwuwarstwowy sernik na zimno

(tortownica ok. 22 cm)

  • 400 g serka homogenizowanego (np. waniliowego)
  • 400 g jogurtu typu greckiego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 100 g czekolady
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • kilkanaście herbatników lub biszkoptów
  • 3 batoniki karmelowo - orzechowe

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, lekko ostudzić.  Batoniki posiekać na kawałki. Serek, jogurt, cukier waniliowy, cukier zmiksować. Na koniec dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę, ponownie miksując. Podzielić masę na dwie części. Do jednej części dodać kakao i stopioną czekoladę, zmiksować. Spód formy wyłożyć folią spożywczą lub aluminiową, na spodzie poukładać biszkopty, a na nie wylać najpierw białą, a potem czekoladową masę. Na wierzchu ułożyć posiekane batoniki. Wstawić do lodówki na minimum 2-3 godziny, by masa stężała.

DSC_9714