Przeskocz do treści

Niby jest jeszcze lato, ale zbieram ostatnie działkowe plony, a po południami w powietrzu czuć zbliżającą się małymi krokami jesień. Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy, ale końcówka sierpnia zawsze wywołuje we mnie nostalgię... Pocieszam się wracając do jednego z moich ulubionych hobby - wieczornego pieczenia 🙂 Ostatnio upiekłam pyszne babeczki pomarańczowe z nektarynkami - polecam! 🙂

Babeczki pomarańczowe z nektarynkami

(12-14 sztuk)

  •  1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka pół na pół z sokiem pomarańczowym
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 nektarynka

Nektarynkę umyć, pozbawić pestki i pokroić w kostkę.  W misce wymieszać jajka, mleko z sokiem i olej. Dodać cukier, mąkę, cukier waniliowy i proszek do pieczenia, wszystko wymieszać łyżką, do środka wrzucić nektarynkę, ponownie wymieszać. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.

Bycie działkowcem to nie taka prosta sprawa. Trzeba stosować się do niepisanych działkowych zasad: między innymi pilnować, by chwasty i inne rośliny nie wchodziły do ogródków sąsiadów, dzielić się nadwyżką plonów i uprawianymi roślinkami, nie zakłócać działkowego spokoju i umieć rozprawiać na temat najróżniejszych odmian warzyw, owoców i kwiatów, a także najskuteczniejszych sposobów walki ze ślimakami. Ale gdy już się opanuje podstawowe zasady, działkowe życie staje się bardzo przyjemne. Sąsiedzi podrzucają swoje plony, dzielą się wiedzą i doświadczeniem, podlewają działkę w trakcie mojej nieobecności, a także martwią się, gdy nie pojawiam się na działce przez dłuższą chwilę i witają mnie z uśmiechem na twarzy, pytając czy przypadkiem nie byłam chora i czy wszystko u mnie w porządku.

Lubię to moje działkowanie 🙂 I lubię też mój rabarbar i truskawki, dzięki czemu mogę cieszyć się smakiem wilgotnych i pysznych babeczek 🙂

 

Wilgotne babeczki z rabarbarem i truskawkami

(12-14 sztuk)

Masa:

  •  1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju

Owoce:

  • truskawki (ok. 6 większych lub 12 mniejszych)
  • rabarbar (ok. 2 średnie łodygi rabarbaru + 2 łyżki cukru + odrobina wody)

Rabarbar obrać, umyć, pokroić w plasterki. W rondelku wymieszać rabarbar z cukrem, dolać odrobinę wody. Rabarbar poddusić krótko, by kawałki się nie rozpadały, ostudzić.  Wszystkie składniki na ciasto wymieszać łyżką, do środka wrzucić rabarbar, ponownie wymieszać. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami, na wierzchu ułożyć po 2-3 kawałki truskawek. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.

Nowa okolica, nowe miejsca do odkrycia, szukanie nowego ulubionego warzywniaka, przyzwyczajanie się do nowych kątów. Oswajanie światła do zdjęć, zadomawianie się w kuchni, która jest jeszcze trochę obca. Poranki na balkonie, wśród pięknie kwitnących pelargonii, w weekend z kubkiem kawy, w tygodniu tylko na moment.

Jeden z niewielu ostatnio leniwy weekend, czytanie książki, kawa i deser kokosowy z truskawkami i malinami. Fajnie... 🙂

Deser kokosowy z owocami sezonowymi

(4 porcje)

  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki likieru Malibu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mleka
  • biszkopty
  • owoce (u mnie garść malin i garść truskawek)

 

Mleko wymieszać w miseczce z 2 łyżkami Malibu. Ubić śmietankę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i stopniowo dodawać mascarpone, cały czas miksując.  Na końcu dodać wiórki kokosowe i 1 łyżkę Malibu i ponownie zmiksować. W szklankach ułożyć warstwy - biszkopty (polać je odrobiną Malibu z mlekiem, by były nasączone), potem krem kokosowy, a na wierzchu ułożyć warstwę owoców (truskawki pokroić, maliny mogą być w całości). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem można ozdobić kwiatami i listkami mięty.

 

Zdarza się, że tęsknię za czasami, gdy robiła mi bułki z pasztetem i majonezem w sobotnie poranki, dawała 2 złote na rogaliki w szkole, robiła szaliki i czapki na drutach i była codziennie. Zawsze w pogotowiu, gotowa ucałować gdy było źle, gdy zdarło się kolano na podwórku.

Teraz widzimy się raz na jakiś czas, gdy przyjeżdżam, lub gdy Ona odwiedza mnie w Gdańsku. Spędzamy ze sobą te krótkie chwile, pijąc kawę i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Przygotowuje mi moje ulubione dania, nakłada na talerz podwójne porcje, resztę pakuje, żebym nie musiała w tygodniu gotować. Jest nieocenionym ogrodniczym wsparciem, podgląda moje działkowe sukcesy na Instagramie i cieszy się razem ze mną z każdej nowej roślinki, z każdego uporządkowanego kawałka działki.

Martwi się o mnie i mojego brata, jak kiedyś. Wyczuwa, kiedy mam gorsze dni, wysłucha i zawsze wspiera. Moja mama. Najlepsza jaką znam <3 <3 <3

Ciasto Rafaello bez pieczenia

(przepis Moje Wypieki, lekko zmodyfikowany; użyłam też mniejszej formy niż w przepisie - )

Składniki:

  • 2 paczki krakersów
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g miękkiego masła
  • 200 g wiórków kokosowych

Odlać 3/4 kubka mleka, resztę zagotować z cukrem. Do odlanego mleka wsypać budynie w proszku i skrobię ziemniaczaną, dokładnie wymieszać. Wlać do wrzącego mleka, wymieszać i zagotować, aż do zgęstnienia budyniu. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała powierzchni budyniu (zapobiegnie to powstaniu kożucha), odstawić do wystudzenia (do temperatury pokojowej).

Masło zmiksować po powstania puszystej masy. Nie przerywając miksowania stopniowo dodawać budyń, aż do powstania gładkiej masy. Do masy dodać 150 g wiórków kokosowych i zmiksować.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Układać po kolei: warstwę krakersów i krem kokosowy (w mniejszej formie wyjdą po 4 warstwy krakersów i kremu, w większej 3). Na wierzchu posypać ciasto 50g wiórków kokosowych.

Ciasto przykryć folią aluminiową i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc (minimum na kilka godzin).

Sernikowe "torciki" na zimno nieodmiennie kojarzą mi się z letnimi imprezami - z dużą ilością sezonowych owoców, delikatną waniliowa masą i biszkoptami. Podawane w towarzystwie schłodzonego białego wina lub wina musującego. Poniższy torcik nie tylko jest przepyszny, ale też pięknie wygląda na stole. A do tego robi się go błyskawicznie! Polecam 🙂

 

Sernik na zimno z borówkami

(okrągła forma 18, 20 lub 22 cm – im mniejsza tym wyższy sernik)

Masa:

  • 800 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 4 czubate łyżki cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 czubate łyżki żelatyny

Dodatkowo:

  • 300-400 g borówek amerykańskich
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Serek homogenizowany zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.  Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do serka i zmiksować. Do tortownicy wlać odrobinę masy i poustawiać wokół brzegów podłużne biszkopty (przycięte od dołu by trzymały pion). Na masę wysypać część borówek (ok. 1/3), na owoce wylać resztę masy jogurtowej. Na wierzchu ułożyć resztę owoców. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał. Przed podaniem sernik można ozdobić dodatkową porcją owoców.

 

DSC_4409

Koniec maja, który zamienił się niespodziewanie w początek czerwca. Początek czerwca, który minął równie niezauważalnie.

Dzielę swój czas między pracę i ogromną ilość zadań "na wczoraj", obowiązki domowe i codzienne zajęcia. Staram się znaleźć czas dla siebie, uciekam wtedy do mojego małego azylu - na działkę. Pielę chwasty, podlewam rośliny, które wyrosły z nasion, wdycham zapach piwonii i kwiatów czarnego bzu rozgrzanych słońcem. Chodzę boso po trawie, wchodzę do szklarni by poczuć zapach wilgotnej rozgrzanej ziemi i liści pomidorów.

Ale czasami to nie wystarcza i musi się znaleźć ktoś, kto zabierze Cię gdzieś poza miasto, zaprowadzi na spacer do lasu, nad jezioro, pozwoli położyć się w słońcu i odpłynąć, a potem nazbiera z Tobą mięty i razem z Tobą będzie chodził po łące i zbierał chabry. To była dobra sobota <3 <3 <3

W kuchni bywam bardzo rzadko, dlatego z przyjemnością upiekłam tort dla kolegi mojego brata - obłędnie czekoladowy z delikatnym czekoladowym kremem i świeżymi truskawkami - w sam raz na czerwiec 🙂

 

Tort czekoladowy z truskawkami

(okrągła forma 24 cm)

Ciasto:

  • 150 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 4 jajka
  • 150 g czekolady mlecznej

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować z miękkim masłem, dodać aromat, cukier i mleko, dalej miksować. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ponownie zmiksować. Na koniec dodać do masy lekko przestudzoną czekoladę i miksować masę kilka minut. Masę przelać do natłuszczonej i wysypanej mąką formy i piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 60 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest dobre – gdy jest suchy ciasto jest upieczone). Ostudzić.

 

Krem czekoladowy:

  • 500 g serka mascarpone
  • 250-300 ml śmietanki 30% (lub 36%)
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 czubate łyżki kakao

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, zajmie to dobrych kilka minut, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Do ubitej śmietanki dodawać partiami serek mascarpone, cały czas miksując. Nadal miksując dodać kakao i roztopioną czekoladę. Ponownie zmiksować, do połączenia składników.

Dodatkowo:

  • truskawki (ok. 400 g)
  • czekolada do polania

Truskawki umyć i pozbawić szypułek. Wystudzony spód przekroić na blaty (u mnie 2). Rozsmarować krem równomiernie na jednym blacie, poukładać pokrojone truskawki i przykryć drugim blatem ciasta. Wierzch posmarować pozostałym kremem, ułożyć na nim truskawki w całości i polać stopioną czekoladą. Przed podaniem dobrze jest tort schłodzić w lodówce.

 

cake

Po mistrzowsku robi na drutach, Jej pierogi i kluski ziemniaczane są najlepsze na świecie, ma świetny styl, zawsze wita mnie śniadaniem i kawą, gdy do niej przyjeżdżam, każdego dnia myśli o mnie i moim bracie, martwi się i nas wspiera.

Od ponad 26 lat jest moją Mamą i w tym szczególnym dniu chciałabym podziękować Jej za wszystko, co dla mnie robi <3

Mamo, wszystkiego najlepszego! :*

Kruche ciasto z rabarbarem i bezą

(okrągła forma 24 cm)

 

Kruche ciasto:

  • 2 pełne szklanki mąki
  • 150 g miękkiego masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 4 żółtka

Beza:

  • 4 białka
  • 200 g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

 

Dodatkowo:

  • 1 kg rabarbaru
  • cukier

Z podanych składników zagnieść ciasto, 2/3 ciasta wstawić na ok. 30 minut do lodówki a 1/3 ciasta do zamrażalnika.

Rabarbar obrać, pokroić na kawałki, wrzucić do garnka, zasypać cukrem i chwilę poddusić.

Formę do ciasta wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i posypać mąką. 2/3 ciasta rozwałkować i wylepić nim formę, ponakłuwać widelcem.

Piekarnik nagrzać do 180°C i podpiec spód przez około 15 minut.

Białka ubić na sztywną pianę (dodając cukier stopniowo pod koniec ubijania). Do bezy dodać mąkę ziemniaczaną i krótko zmiksować.

Na podpieczony spód wyłożyć rabarbar, potem bezę, wyrównać. Na wierzch zetrzeć zamrożone ciasto.

Ciasto piec jeszcze około 45-50 min aż wierzch się zrumieni. Przed podaniem można dodatkowo posypać cukrem pudrem.

 

cake

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, wyciągnęłam świąteczne dekoracje, kupiłam bazie, żonkile w wazonie kwitną w najlepsze. Wielkanocne przepisy znajdziecie tutaj, a do wielkanocnej kolekcji dołącza dziś cudownie kremowy i delikatny sernik kokosowy z ganache z czekolady na spodzie z biszkoptów. Zebrał bardzo pozytywne recenzje, sama również skusiłam się na kawałek, więc bardzo, bardzo go polecam! 🙂

 

Sernik kokosowy z ganache z czekolady na Wielkanoc

(okrągła forma 24 cm)

Masa serowa:

  • 1 kg twarogu
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 4 jajka
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych

Dodatkowo:

  • biszkopty
  • 12 pralinek Rafaello

Ganache z czekolady:

  •  200 ml śmietanki 30%
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 150 g czekolady gorzkiej

 

coconut2

W rondelku podgrzać śmietankę (prawie do wrzenia). W misce umieścić połamaną na kawałki mleczną i gorzką czekoladę, zalać ją gorącą śmietanką. Odczekać chwilę, po czym wymieszać czekoladę i śmietankę na gładką masę, którą należy odstawić do ostygnięcia i zgęstnienia (mieszając od czasu do czasu).

Jajka zmiksować z cukrem pudrem w misce, dodać twaróg i proszek budyniowy. Dodać wiórki kokosowe i ponownie zmiksować. Przelać masę serową na biszkopty w formie wyłożonej od spodu papierem do pieczenia i wysmarowanej z boku masłem.

Sernik piec około 60-70 minut w temperaturze 170ºC (aż masa będzie ścięta, nie płynna). Sernik studzić najpierw w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (zapobiegnie to opadnięciu sernika), po około pół godziny można go wyjąć. Po ostudzeniu polać sernik ostudzonym i gęstym ganache. Na wierzchu poukładać pralinki Rafaello. Przed podaniem wstawić sernik na przynajmniej 4 godziny do lodówki.

 

DSC_3252

 

 

 

 

Początek marca z mżawką, mgłą i szarymi dniami. Zaklinam wiosnę bukietem żonkili, maluję paznokcie pastelowymi lakierami i oglądam na Pintereście zdjęcia pięknych ogrodów. Marzę by w końcu można było zostawić szalik w domu i pójść na ciepły wiosenny spacer. Pijąc poranną kawę osładzam sobie deszczowy poranek kawałkiem bloku czekoladowego. I od razu jakoś nieco lepiej... 🙂

Blok czekoladowy z herbatnikami

(1 duża lub 2 mniejsze keksówki;

na podstawie przepisu Moje Wypieki)

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 250 g masła
  • 125 ml wody
  • 4 czubate łyżki kakao
  • 500 g pełnego mleka w proszku
  • 200 g herbatników
  • garść orzechów

Masło rozpuścić w garnku. Dodać cukier, wodę, kakao, wymieszać, podgrzać do rozpuszczenia się cukru, następnie  wystudzić (mieszanka może pozostać lekko ciepła). Do garnka z masą maślano - kakaową wsypać mleko w proszku, orzechy i pokruszone herbatniki i dokładnie wymieszać. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Przed podaniem schłodzić przez minimum kilka godzin i pokroić na plastry. Gotowy blok przechowywać w lodówce.

 

blook

Leniwa niedziela, za oknem mżawka i śpiewające ptaki (czyżby zbliżająca się wiosna?), pyszne śniadanie i przedpołudnie w łóżku z pysznym smoothie (osobny wpis o smoothie już Wam szykuję 🙂 ) i gazetami. W planach pyszny obiad (przepisy na pewno pojawią się na blogu) i spacer. Miłego dnia! <3

 

Lody z masłem czekoladowym i gorzką czekoladą

(pojemnik 1l)

  • 700 g naturalnego serka homogenizowanego (np. Pilos)
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 4 łyżki (lub więcej) syropu trzcinowego (np. Diamant)
  • 50 g czekolady gorzkiej

W misce wymieszać masło orzechowe z syropem trzcinowym, dodać serek i posiekaną gorzką czekoladę i dokładnie wymieszać. Przełożyć do litrowego pojemnika i wstawić do zamrażarki przynajmniej na kilka godzin. W międzyczasie lody można kilka razy wymieszać by miały lżejszą konsystencję.

icecreaaam

 

 

Czekam z utęsknieniem na wiosnę. W doniczkach zagościły zielone zioła, w wazonie pyszni się żółty bukiet z róż i żonkili. Nie mam ochoty na rozgrzewające herbaty, wybieram raczej zielone koktajle ze szpinakiem. O poranku, gdy na trawie widzę szron, wydaje mi się, że do wiosny jeszcze daleko, jednak czai się gdzieś w przedpołudniowym słońcu i wkrótce na pewno przyjdzie...

Szarlotka z owocami leśnymi na kruchym spodzie

(okrągła forma 24 cm)

Kruche ciasto:

  • 2 pełne szklanki mąki
  • 150 g miękkiego masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3 jajka

 

Nadzienie:

  • 4 duże lub 6 średnich jabłek (najlepiej renety)
  • garść mrożonych owoców leśnych
  • sok z 1 cytryny
  • 3 łyżki cukru pudru (lub więcej, do smaku)

 

Z podanych składników zagnieść ciasto, wstawić na ok. 30 minut do lodówki.

Jabłka umyć, obrać, pokroić w kostkę. Zasypać cukrem, dodać sok z cytryny i cukier i dusić na małym ogniu, często mieszając, aż powstanie mus.

Formę do ciasta wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i posypać mąką. 2/3 ciasta rozwałkować i wylepić nim formę, ponakłuwać widelcem. Resztę ciasta cienko rozwałkować i powykrawać serduszka (lub inne kształty) foremką do ciastek. Na ciasto wyłożyć mus jabłkowy i mrożone owoce leśne. Na wierzchu ułożyć serduszka.

Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 50 minut. Ciasto przed podaniem można posypać dodatkowo cukrem pudrem.

 

cakee

Kto, jak ja, kocha batoniki Bounty, ten wie, że połączenie czekolady i kakao to opcja idealna 🙂 A gdy nachodzi nas ochota na coś słodkiego, ale nieco zdrowszego niż ciastka z mąki pszennej i błyskawicznego w przygotowaniu, to jedyną słuszną opcją są kokosanki czekoladowe <3

Kokosanki czekoladowe (gf)

  • 300 g wiórków kokosowych
  • 150 g cukru pudru
  • 3 jajka
  • 3 łyżki kakao
  • 50 g czekolady gorzkiej lub mlecznej

Oddzielić białka od żółtek. Ubić białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać żółtka i cukier puder, jeszcze chwilę ubijać. Dodać wiórki kokosowe wymieszane z kakao i dokładnie wymieszać. Piekarnik rozgrzać do 180°. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układać porcje masy kokosowej uformowanej w kuleczki (mokrą dłonią) i piec około 15 minut. Po ostudzeniu spód każdego ciasteczka posmarować roztopioną czekoladą, ułożyć czekoladą do góry i pozostawić do czasu aż czekolada zastygnie.

 

DSC_2817

12

Gdy wracam myślami do dzieciństwa przypominam sobie tort urodzinowy, który co roku 30 stycznia pojawiał się z okazji moich urodzin i imienin moich i brata Macieja. Puszysty, słodki biszkopt domowej roboty, krem waniliowy, brzoskwinie z puszki i czerwona galaretka. A na wierzchu biała lub mleczna czekolada i posypka z naturalnej kawy - pamiętam, że była to najmniej lubiana przez nas część rzeczonego tortu 🙂 I chociaż od lat mama już nie piecze nam tortów na urodziny (ale, Mamo - następnym razem wpadam na tort z galaretką i brzoskwiniami! :*) to deser ten ma szczególne miejsce na liście moich kulinarnych wspomnień.

Bardzo lubię dawać prezenty, więc z miłą chęcią obdaruję kogoś z Was 🙂

Zasady konkursu są bardzo proste:

  1. W komentarzu pod tym postem należy opisać swój ulubiony deser z dzieciństwa (może być razem z przepisem, choć nie jest to warunek konieczny).
  2. W komentarzu nie zapomnijcie wpisać swoich adresów mailowych żebym mogła skontaktować się z wygranymi.
  3. Jedna osoba może pozostawić jeden komentarz.
  4. Konkurs potrwa do 1 lutego 2016 do 8:00, ogłoszenie wyników nastąpi 1 lutego 2016 o 20:00 na blogu i na profilu Śliwkowskiej na Facebooku.
  5. Wygrywają 2 osoby. Wygranych wybierze komisja ekspertów - ja i brat Maciej 🙂
  6. Nagrody to kubki ze Śliwkowską i książki "Ryby są super" 🙂

Powodzenia! 🙂

EDIT:

Uwaga, uwaga!
Konkurs wygrały: Anna i byłojedzone - sprawdźcie swoje skrzynki mailowe 🙂
Bardzo dziękuję wszystkim za udział, cudownie się czytało o Waszych deserach z dzieciństwa <3 <3 <3

 

DSC_2573

Czekolada i Snickers. Najlepiej! Te babeczki upiekłam dla wspaniałej Ivany, która podsumowała je jednym zdaniem: "You are the perfect muffin maker!"

Polecam je serdecznie na osłodę zbliżającego się weekendu, leczenie złamanego serca, dopełnienie popołudnia z kawą lub po prostu jako małą przyjemność w środku tygodnia 🙂

Babeczki czekoladowe ze Snickersem

(ok. 12 sztuk)

  • 1 ½ szklanki mąki
  • 3 czubate łyżki kakao
  • ¾ szklanki cukru
  • ¾ szklanki mleka
  • 2 jajka
  • ⅓ szklanki oleju
  • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • opcjonalnie czubata łyżka masła orzechowego
  • 50 g czekolady mlecznej
  • 2 batoniki Snickers

Czekoladę i Snickersy drobno posiekać. W jednej misce wymieszać suche, a w drugiej mokre składniki na masę (oprócz czekolady i batoników). Zawartość obu misek połączyć (nie mieszać zbyt długo), na końcu dodając czekoladę i Snickersy. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut.

 

muffins2

1

Ostatni dzień urlopu, porządki w każdym pudełku i szafce zrobione, odpoczęłam. Padający śnieg za oknem, babeczki w piekarniku, zapach świeczek cynamonowych. Czego chcieć więcej?

A na leniwe śniadanie polecają się strasznie pyszne, słodkie i idealne na zimową aurę tosty francuskie na ciepło z nieprzyzwoicie dużą ilością Nutelli. A co, jak szaleć to szaleć 🙂

 

Tosty francuskie

(proporcje na 1 osobę)

  • 3 kromki czerstwej chałki, drożdżówki lub słodkiej bułki (u mnie ta drożdżówka)
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • masło/olej kokosowy do smażenia
  • do podania: krem czekoladowy, miód, owoce, itp.

Jajko roztrzepać z mlekiem (opcjonalnie można dosłodzić, ja pominęłam ten krok).

Kromki drożdżówki wymoczyć w jajku z mlekiem. Na patelni rozgrzać masło/olej kokosowy i smażyć tosty z obu stron po około 2 minuty, aż pięknie się zrumienią.

Tosty podawać od razu po usmażeniu z ulubionymi dodatkami.

 

DSC_2308

 

 

2

Postanowienia noworoczne spisane, porządek w głowie zaprowadzony. Wielkie sprzątanie w domu odhaczone. Pierwszy spacer nad morzem w nowym roku zaliczony.

W 2016 rok wchodzę z garścią pomysłów, szczyptą inspiracji i duuużym kawałkiem pozytywnego podejścia. A pierwszy styczniowy wpis ma smak obłędnej bananowo - czekoladowej drożdżówki 🙂

 

Drożdżówka z nadzieniem czekoladowo - bananowym

(2 mniejsze lub 1 większa keksówka)

Ciasto:

  • 100 g masła
  • ¾ szklanki mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 100 g cukru
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 żółtko
  • 1 jajko
  • 1 białko na wierzch i cukier do posypania

 

Nadzienie:

  • 2 średnie banany
  • 4 czubate łyżeczki kremu czekoladowego (np. Nutella)

 

Ciasto
Roztopić masło w rondelku na małym ogniu, odstawić do przestygnięcia. Pokruszyć drożdże do miseczki. Dodać odrobinę mąki, cukru i mleka, wymieszać i odstawić na ok. 10 min.

Podrośnięte drożdże wymieszać z żółtkiem, jajkiem, resztą mleka, cukrem i mąką. Ciasto zagniatać kilka minut, do momentu aż będzie gładkie. Przykryć miskę ściereczką i odstawić ciasto na 40 minut w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.

Nadzienie
Banany obrać, rozgnieść widelcem w miseczce. Dodać krem czekoladowy i dokładnie wymieszać.

Dwie mniejsze lub jedną większą keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 5 mm i długości dwa razy większej niż długość keksówki. Rozprowadzić masę bananowo - czekoladową równomiernie na cieście. Zrolować, zaginając boki do środka, by nadzienie nie wypłynęło. Rulon złożyć na pół i przełożyć do keksówki Posmarować wierzch ciasta białkiem. Odstawić do wyrośnięcia jeszcze na 30 minut.
Wyrośniętą drożdżówkę piec ok. 40-45 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C.

 

DSC_2231

Pierwsze urodziny bloga obchodziłam tak, a drugie tak.

Dzisiaj przypadają TRZECIE urodziny Śliwkowskiej w kuchni 🙂

Trzy lata tworzenia nowych przepisów, gotowania, robienia zdjęć i tworzenia wpisów (na blogu znajdziecie 382 posty!). I chociaż czasami dopada mnie brak weny i myśl o zakończeniu blogowania, to jednak na razie nie wyobrażam sobie bym mogła zrezygnować z bloga 🙂

Ale, ale - już wkrótce szykują się pewne zmiany i niespodzianka dla Was 🙂 A na razie zapraszam na przepis na babeczki z konfiturą pomarańczową 🙂

plumŚliwkę znalazłam tu 🙂

 

 

Babeczki z konfiturą pomarańczową

(12 sztuk)

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • ok. 3-4 łyżki mleka
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 12 łyżeczek konfitury pomarańczowej
  • płatki migdałów

Do miski dodać jajka, mleko, olej i jogurt, wymieszać. Dodać mąkę, cukier i proszek do pieczenia, ponownie wymieszać. Foremki do babeczek napełnić do połowy ciastem, położyć po 1 łyżeczce konfitury i zalać warstwą masy (d0 3/4 wysokości foremki). Na wierzchu ułożyć płatki migdałowe, lekko wciskając je w ciasto. Babeczki piec w temperaturze 180ºC przez około 25 min.

 

DSC_1874

1

Niecałe dwa tygodnie do Świąt. Dokupuję ozdoby świąteczne, piekę różne słodkości, szukam świątecznych inspiracji w Internecie i książkach kucharskich. Zapalam cynamonowe świeczki i piję korzenną herbatę. Wyjmuję foremki do pierniczków, które upiekę w niedzielę. Choć jestem zmęczona po ciężkim tygodniu, a przeziębienie ostro daje mi w kość, to i tak nic nie zepsuje radości z powodu zbliżających się Świąt.

A jak tam Wasze przygotowania? 🙂

Pleśniak

(forma ok. 35 x 25 cm)

  • 3 szklanki mąki
  • 5 dużych jajek (lub 6 mniejszych)
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • słoik dżemu z czarnej porzeczki

Oddzielić białka od żółtek. Zagnieść kruche ciasto z mąki, masła, żółtek, 1/2 szklanki cukru i proszku do pieczenia. Ciasto podzielić na trzy części (jedną większą i dwie mniejsze). Jedną z mniejszych porcji zagnieść z dodatkiem kakao. Mniejsze porcje ciasta przełożyć do zamrażalnika.  Pozostałe ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę do pieczenia. Spód podpiec około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Na podpieczonym spodzie rozsmarować dżem. Ciemne ciasto zetrzeć na tarce o grubych oczkach na warstwę dżemu. Ubić białka na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo 1/2 szklanki cukru. Pianę wyłożyć równomiernie na ciemne starte ciasto. Zetrzeć jasne ciasto na na pianę. Ciasto piec jeszcze ok. 35-40 minut. Przed podaniem wierzch można posypać dodatkowo cukrem pudrem.

 

plesniak

Nie planowałam umieszczenia tego przepisu na blogu (nie miałam okazji zrobić zdjęcia przed przyniesieniem go do pracy - stąd zdjęcie robione telefonem 🙂 ), ale pojawiło się kilka komentarzy na Instagramie z prośbą o przepis, więc wrzucam 🙂 Koniecznie wypróbujcie!

Ciasto czekoladowe z malinami

(okrągła forma 24 cm)

Ciasto:

  • 150 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 4 jajka
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 50 g czekolady gorzkiej
  • maliny (ok. 2/3 opakowania)

Polewa:

  • 50 g masła
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki mleka
  • 2 czubate łyżki kakao

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować z miękkim masłem, dodać aromat, cukier i mleko, dalej miksować. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ponownie zmiksować. Na koniec dodać do masy lekko przestudzoną czekoladę i miksować masę kilka minut. Masę przelać do natłuszczonej i wysypanej mąką blaszki, na wierzchu poukładać maliny (część zostawić do udekorowania wierzchu ciasta). Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 60 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest dobre – gdy jest suchy ciasto jest upieczone).

Składniki na polewę umieścić w rondelku i podgrzewać aż masło się roztopi i polewa zrobi się jednolita. Polewą polać przestudzone ciasto. Na wierzchu poukładać świeże maliny.

DSC_0021

Niespodziewanie nadeszła druga połowa sierpnia, upały nieco zelżały, wieczorem w powietrzu wyczuwa się chłód. W książkach kucharskich szukam inspiracji na dania ze śliwek, kabaczków i dyni, które na pewno będą królowały w mojej kuchni we wrześniu. Korzystam z dostępnych w warzywniakach malin, brzoskwiń i borówek, wracam do starych przepisów, nie mając weny na wymyślanie nowych. Jedyną nowością w ostatnim czasie jest pudding chia, z nasionek szałwii hiszpańskiej, które przywiozła mi Daniela (Danielko, baaardzo dziękuję :*). Jest pyszny i, co najważniejsze, bardzo prosty - robi się praktycznie sam 🙂

Pudding chia* z musem owocowym

(2 porcje)

Pudding chia:

  • 4 łyżki nasion chia
  • 1 szklanka mleka (ok. 250 ml)
  • miód (do smaku)
  • skórka z 1/2 cytryny

Nasiona zalewamy mlekiem, dodajemy miód do smaku i skórkę cytrynową, dokładnie mieszamy. Po 10-15 minutach mieszamy jeszcze raz i wstawiamy pudding do lodówki, najlepiej na noc by nasiona napęczniały.

 

Mus owocowy:

  • 1/2 mango
  • 1 brzoskwinia

Owoce umyć, usunąć pestki, miąższ zmiksować na mus blenderem.

Na puddingu ułożyć warstwę musu owocowego, ozdobić ulubionymi owocami (u mnie borówki, ale doskonale pasują też porzeczki, maliny, truskawki itd.)

* nasiona szałwii hiszpańskiej - zawierają kwasy omega-3, wapń, żelazo, pełnowartościowe białko, potas, błonnik, magnez, fosfor i wiele innych substancji.

 

DSC_9967