Przeskocz do treści

Zapas świeczek zapachowych i wosków uzupełniony, ulubiony koc na kanapie, herbaty tylko czekają na swoją kolej, nowy kubek stoi w szafce. I chociaż nabawiłam się strasznego przeziębienia chodząc w wiosennej kurtce (nie martw się mamo, już noszę jesienną :*), to jestem gotowa na późną jesień.

Od zawsze lubię piec wieczorami, relaksuje mnie sama czynność przygotowywania ciasta, zagniatania drożdżowego lub kruchego, krojenie lub duszenie owoców - śliwek, gruszek i jabłek. Roztapianie czekolady, robienie kruszonki, ubijanie bezy. I myśli się jakoś lepiej układają w głowie. A pieczenie dla przyjaciół to już w ogóle najlepsza rzecz na świecie <3

Może skusicie się na proste, ale pyszne ciasto, pachnące wanilią z kwaskowatymi renetami i maślaną kruszonką? 🙂

 

Małe ciasto z jabłkami i kruszonką

(okrągła forma ok. 22 cm)

Ciasto:

  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 70 g stopionego masła
  • 3 jabłka renety

Kruszonka:

  •     2 łyżki masła
  •     2 czubate łyżki mąki
  •     2 czubate łyżki cukru

Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w plasterki. Z masła, mąki i cukru zrobić kruszonkę, rozcierając składniki palcami (dość szybko, by masło się nie roztopiło). Wymieszać łyżką w misce mokre i suche składniki na ciasto. Spód formy do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia (ułożyć papier na spodzie, zacisnąć obręcz i odciąć resztę papieru) . Masę przełożyć do formy, na wierzchu powtykać jabłka, posypać kruszonką. Ciasto piec przez około 50-55 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC (dobrze jest naciąć środek ciasta w połowie pieczenia, by uniknąć zakalca). Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

 

Odkrywanie nowych miejsc w okolicy. Piękna spacerowa trasa nad jeziorem, w lesie, w promieniach sierpniowego słońca. Krótki spacer po plaży, kojący szum morza. Powrót do domu i nagła burza. Ulubiona kawa i kawałek drożdżówki ze śliwkami. Niedziela <3

Ciasto drożdżowe ze śliwkami

(okrągła forma ok. 22 cm)

  • 250 g mąki
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/2 opakowania cukru waniliowego
  • 1 jajko
  • niepełna 1/2 szklanki mleka
  • 1/4 kostki świeżych drożdży
  • 50 g stopionego masła
  • 6 dużych śliwek
  • 2 łyżeczki cukru na posypkę

Z drożdży, części ciepłego mleka, odrobiny cukru i mąki zrobić rozczyn i odstawić na około 20 min, by podwoił swoją objętość. Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, cukier waniliowy, dodać rozczyn, resztę mleka i jajko. Wszystko dokładnie wyrobić i na koniec dodać stopione, ostudzone masło. Ponownie wyrobić - niezbyt długo. Ciasto odstawić do wyrośnięcia w misce przykrytej czystą ściereczką (na około 1 h), by podwoiło swoją objętość.

Śliwki umyć, pozbawić pestek i pokroić na ćwiartki.  Wyrośnięte ciasto przełożyć do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. Na wierzchu poukładać śliwki, lekko wciskając je w ciasto, posypać cukrem. Odstawić jeszcze na ok. 30 minut do wyrośnięcia. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 40 minut.

 

Niby jest jeszcze lato, ale zbieram ostatnie działkowe plony, a po południami w powietrzu czuć zbliżającą się małymi krokami jesień. Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy, ale końcówka sierpnia zawsze wywołuje we mnie nostalgię... Pocieszam się wracając do jednego z moich ulubionych hobby - wieczornego pieczenia 🙂 Ostatnio upiekłam pyszne babeczki pomarańczowe z nektarynkami - polecam! 🙂

Babeczki pomarańczowe z nektarynkami

(12-14 sztuk)

  •  1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka pół na pół z sokiem pomarańczowym
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 nektarynka

Nektarynkę umyć, pozbawić pestki i pokroić w kostkę.  W misce wymieszać jajka, mleko z sokiem i olej. Dodać cukier, mąkę, cukier waniliowy i proszek do pieczenia, wszystko wymieszać łyżką, do środka wrzucić nektarynkę, ponownie wymieszać. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.

Sobotni leniwy poranek. Kawa wypita na balkonie, pyszne śniadanie, promienie słońca na stopach i wspaniały dzień z przyjaciółmi w perspektywie <3 Cieszenie się z małych rzeczy to trudna umiejętność, ale jakże wspaniała...

I ciasto. Kruche, z bezą i owocową warstwą, warte grzechu 🙂 Sama zjadłam 3 kawałki...

Miłego dnia!

 

Kruche ciasto z owocami i bezą

(forma ok. 35 x 25 cm)

  • 2,5 szklanki mąki
  • 4 duże jajka (lub 5 mniejszych)
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Owoce:

  • 4 nektarynki
  • ok. 200 g czerwonych porzeczek
  • ok. 300 g agrestu (lub rabarbaru)
  • 2 łyżki cukru

 

Oddzielić białka od żółtek. Zagnieść kruche ciasto z mąki, masła, żółtek, 1/2 szklanki cukru i proszku do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części (jedną większą i jedną mniejszą). Mniejszą porcję przełożyć do zamrażalnika.  Pozostałe ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę do pieczenia. Nektarynki pozbawić pestek i pokroić w dużą kostkę. Agrest i porzeczki pozbawić szypułek. Owoce zasypać cukrem, dolać odrobinę wody i chwilę poddusić (tak by owoce się nie rozpadły). Spód podpiec około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Ubić białka na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo 1/2 szklanki cukru. Na cieście ułożyć owoce.  Masę bezową wyłożyć równomiernie na ciasto. Zetrzeć ciasto z zamrażalnika na masę bezową. Ciasto piec jeszcze ok. 35-40 minut. Przed podaniem wierzch można posypać dodatkowo cukrem pudrem.

 

Bycie działkowcem to nie taka prosta sprawa. Trzeba stosować się do niepisanych działkowych zasad: między innymi pilnować, by chwasty i inne rośliny nie wchodziły do ogródków sąsiadów, dzielić się nadwyżką plonów i uprawianymi roślinkami, nie zakłócać działkowego spokoju i umieć rozprawiać na temat najróżniejszych odmian warzyw, owoców i kwiatów, a także najskuteczniejszych sposobów walki ze ślimakami. Ale gdy już się opanuje podstawowe zasady, działkowe życie staje się bardzo przyjemne. Sąsiedzi podrzucają swoje plony, dzielą się wiedzą i doświadczeniem, podlewają działkę w trakcie mojej nieobecności, a także martwią się, gdy nie pojawiam się na działce przez dłuższą chwilę i witają mnie z uśmiechem na twarzy, pytając czy przypadkiem nie byłam chora i czy wszystko u mnie w porządku.

Lubię to moje działkowanie 🙂 I lubię też mój rabarbar i truskawki, dzięki czemu mogę cieszyć się smakiem wilgotnych i pysznych babeczek 🙂

 

Wilgotne babeczki z rabarbarem i truskawkami

(12-14 sztuk)

Masa:

  •  1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju

Owoce:

  • truskawki (ok. 6 większych lub 12 mniejszych)
  • rabarbar (ok. 2 średnie łodygi rabarbaru + 2 łyżki cukru + odrobina wody)

Rabarbar obrać, umyć, pokroić w plasterki. W rondelku wymieszać rabarbar z cukrem, dolać odrobinę wody. Rabarbar poddusić krótko, by kawałki się nie rozpadały, ostudzić.  Wszystkie składniki na ciasto wymieszać łyżką, do środka wrzucić rabarbar, ponownie wymieszać. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami, na wierzchu ułożyć po 2-3 kawałki truskawek. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.

Nowa okolica, nowe miejsca do odkrycia, szukanie nowego ulubionego warzywniaka, przyzwyczajanie się do nowych kątów. Oswajanie światła do zdjęć, zadomawianie się w kuchni, która jest jeszcze trochę obca. Poranki na balkonie, wśród pięknie kwitnących pelargonii, w weekend z kubkiem kawy, w tygodniu tylko na moment.

Jeden z niewielu ostatnio leniwy weekend, czytanie książki, kawa i deser kokosowy z truskawkami i malinami. Fajnie... 🙂

Deser kokosowy z owocami sezonowymi

(4 porcje)

  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki likieru Malibu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mleka
  • biszkopty
  • owoce (u mnie garść malin i garść truskawek)

 

Mleko wymieszać w miseczce z 2 łyżkami Malibu. Ubić śmietankę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i stopniowo dodawać mascarpone, cały czas miksując.  Na końcu dodać wiórki kokosowe i 1 łyżkę Malibu i ponownie zmiksować. W szklankach ułożyć warstwy - biszkopty (polać je odrobiną Malibu z mlekiem, by były nasączone), potem krem kokosowy, a na wierzchu ułożyć warstwę owoców (truskawki pokroić, maliny mogą być w całości). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem można ozdobić kwiatami i listkami mięty.

 

Zdarza się, że tęsknię za czasami, gdy robiła mi bułki z pasztetem i majonezem w sobotnie poranki, dawała 2 złote na rogaliki w szkole, robiła szaliki i czapki na drutach i była codziennie. Zawsze w pogotowiu, gotowa ucałować gdy było źle, gdy zdarło się kolano na podwórku.

Teraz widzimy się raz na jakiś czas, gdy przyjeżdżam, lub gdy Ona odwiedza mnie w Gdańsku. Spędzamy ze sobą te krótkie chwile, pijąc kawę i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Przygotowuje mi moje ulubione dania, nakłada na talerz podwójne porcje, resztę pakuje, żebym nie musiała w tygodniu gotować. Jest nieocenionym ogrodniczym wsparciem, podgląda moje działkowe sukcesy na Instagramie i cieszy się razem ze mną z każdej nowej roślinki, z każdego uporządkowanego kawałka działki.

Martwi się o mnie i mojego brata, jak kiedyś. Wyczuwa, kiedy mam gorsze dni, wysłucha i zawsze wspiera. Moja mama. Najlepsza jaką znam <3 <3 <3

Ciasto Rafaello bez pieczenia

(przepis Moje Wypieki, lekko zmodyfikowany; użyłam też mniejszej formy niż w przepisie - )

Składniki:

  • 2 paczki krakersów
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g miękkiego masła
  • 200 g wiórków kokosowych

Odlać 3/4 kubka mleka, resztę zagotować z cukrem. Do odlanego mleka wsypać budynie w proszku i skrobię ziemniaczaną, dokładnie wymieszać. Wlać do wrzącego mleka, wymieszać i zagotować, aż do zgęstnienia budyniu. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała powierzchni budyniu (zapobiegnie to powstaniu kożucha), odstawić do wystudzenia (do temperatury pokojowej).

Masło zmiksować po powstania puszystej masy. Nie przerywając miksowania stopniowo dodawać budyń, aż do powstania gładkiej masy. Do masy dodać 150 g wiórków kokosowych i zmiksować.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Układać po kolei: warstwę krakersów i krem kokosowy (w mniejszej formie wyjdą po 4 warstwy krakersów i kremu, w większej 3). Na wierzchu posypać ciasto 50g wiórków kokosowych.

Ciasto przykryć folią aluminiową i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc (minimum na kilka godzin).

4

Wiosenny weekend. Leniwe piątkowe popołudnie i wieczór. Działkowa sobota, sadzenie pomidorów w szklarni, sianie warzyw i kwiatów, dosadzanie ziół i roślin, koszenie trawy i kawa na świeżym powietrzu. Wieczór spędzony w gronie przyjaciół, przy smacznych przekąskach i z pysznymi drinkami 🙂 Niedziela z przyjaciółką, śniadanie, spacer i kawiarnia ze stolikiem na dworze, lodami i kawą mrożoną. Dużo śmiechu, miło spędzonego czasu i pozytywnych emocji - naładowanie akumulatorów przed kolejnym tygodniem 🙂

Polecam przepis na cytynowo - rabarbarowe babeczki - są obłędne! <3

Babeczki cytrynowe z rabarbarem

(12-14 szt)

Masa:

  •  1 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka pół na pół z jogurtem naturalnym
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • sok i skórka z 1/2 cytryny

Rabarbar:

  • 3 łodygi rabarbaru
  • 2 łyżki cukru
  • odrobina wody


Rabarbar obrać, umyć, pokroić w plasterki. W rondelku wymieszać rabarbar z  cukrem, dolać odrobinę wody. Rabarbar poddusić krótko, by kawałki się nie rozpadały, ostudzić.  W misce umieścić mokre składniki, dodać suche składniki i wymieszać (niezbyt długo). Do masy dodać połowę rabarbaru, ponownie wymieszać. Napełnić masą foremki wyłożone papilotkami. Na wierzchu każdej babeczki ułożyć po kilka kawałków rabarbaru. Babeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.

Kwiecień z deszczem, śniegiem i przymrozkami. Z działkowymi planami, których niestety nie udaje się zrealizować z powodu brzydkiej pogody. Z miętową herbatą i filmowymi wieczorami. Spotkaniami po wielu miesiącach i nadrabianiem zaległości - przy cudownym serniku czekoladowym na zimno z kajmakiem <3 <3 <3

To jeden z tych serników, który wymaga niewielkiego nakładu pracy, a efekt wizualny i smakowy jest rewelacyjny 🙂 Polecam!

 

Czekoladowy sernik z kajmakiem na zimno

(mniejsza okrągła forma - ok. 18-20 cm)

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 500 g serka twarogowego
  • 200 g jogurtu naturalnego typu greckiego
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 1 czubata łyżka żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • biszkopty (na spód)
  • 1 puszka masy kajmakowej (ok. 460 g)
  • ciasteczka lub pralinki do ozdoby

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, odstawić do ostygnięcia. Twaróg zmiksować z jogurtem, cukrem pudrem i kakao. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Spód blaszki wyłożyć papierem do pieczenia i na dnie ułożyć biszkopty. Masę twarogową zmiksować ze stopioną czekoladą i rozpuszczoną żelatyną. Przelać na biszkoptowy spód. Wstawić do lodówki na około 15 minut, by masa lekko stężała. Masę kajmakową wyjąć z puszki i podgrzać w rondelku, by stała się nieco bardziej płynna. Masę kajmakową wylać na masę twarogową, ozdobić wierzch wg uznania (u mnie ciasteczka Oreo) i wstawić na minimum kilka godzin (a najlepiej na całą noc) do lodówki.

 

Gdy dużo się u mnie dzieje, nie wchodzę do kuchni, stąd brak nowych wpisów w ostatnim czasie. Powrót do normalności po zmianach życiowych oznacza powrót do tworzenia nowych dań i wypieków. Dzisiaj na tapecie banan, gorzka czekolada i kokos. Połączone ze sobą w chlebku bananowym smakują idealnie 🙂 Polecam!

 

Chlebek bananowo-kokosowy z gorzką czekoladą

(keksówka 26 x 11,5 cm)

  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 szklanki oleju lub stopionego masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g czekolady gorzkiej

Czekoladę posiekać nożem na większe kawałki. Banany obrać ze skórki, usunąć końcówki i rozgnieść widelcem w misce na papkę. Do bananów dodać mleko, olej, mąkę, proszek do pieczenia, jajka, wiórki kokosowe i cukier i dokładnie wymieszać łyżką. Pod koniec mieszania dodać posiekaną czekoladę. Masę przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i oprószonej mąką keksówki. Chlebek piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 45-50 minut (sprawdzać patyczkiem czy ciasto jest już upieczone).

 

Piątek, piąteczek... Zdecydowanie mój ulubiony dzień. Po ciężkim tygodniu piątkowe popołudnie jest wspaniała nagrodą 🙂 A jakby tak umilić je sobie sernikiem na zimno? Na dodatek sernikiem z ciasteczkami Oreo <3 <3 <3 Bo w życiu liczą się małe przyjemności, prawda? 🙂

Sernik Oreo na zimno

(tortownica ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 400 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 500 g serka mascarpone
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1 opakowania ciasteczek Oreo (lub Neo) + nadzienie z drugiego opakowania

Spód ciasteczkowy:

  • 1 opakowanie ciasteczek Oreo (lub Neo) - bez nadzienia
  • 50 g stopionego masła

Z 1 opakowania ciastek Oreo za pomocą noża oddzielić białe nadzienie. Ciastka wrzucić do malaksera i zmiksować na piasek ze stopionym masłem. Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciastka i łyżką wygładzić masę, by powstał spód sernika.

Serek homogenizowany, mascarpone, cukier puder i nadzienie z 1 opakowania ciastek zmiksować. Ciastka z drugiego opakowania pokruszyć (zostawić kilka do dekoracji). Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do masy serowej i ponownie zmiksować. Dodać pokruszone ciastka i wymieszać łyżką. Masę Oreo przełożyć na ciasteczkowy spód, wyrównać, na wierzchu ułożyć całe ciasteczka, lekko wciskając je w masę. Wstawić do lodówki na minimum 3h, by masa stężała.

 

Po całym tygodniu z przyjemnością spędzam sobotni poranek z kubkiem kawy i leniwie delektuję się śniadaniem. Sobotnim rytuałem jest też spacer i wyprawa na zakupy. Jest zimno, więc wkładam ręce głębiej do kieszeni, w słuchawkach gra muzyka. Świeci słońce, w warzywniaku kupuję jabłka. W domu włączam piekarnik i powstaje pyszne ciasto z jabłkami. W sam raz na weekend 🙂 Miłego odpoczynku!

Ciasto z jabłkami

(mała forma 20 cm)

  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki cukru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 4 jabłka
  • sok z cytryny do skropienia jabłek
  • 1 łyżka cukru do posypania

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Jabłka umyć, obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na ósemki, skropić sokiem z cytryny.

Do miski wbić jajka, dolać olej i mleko. Dodać mąkę, cukier, esencję waniliową i proszek do pieczenia i wymieszać łyżką.

Ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy, na wierzchu ułożyć jabłka, lekko wciskając je w masę. Wierzch posypać cukrem.

Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 50 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone w środku).

 

Już piąty raz z okazji moich urodzin pojawia się wpis na blogu (wcześniejsze: ten, ten i ten i ten) 🙂

W tym roku moje urodziny wypadają w poniedziałek, spędzam je więc przy biurku w pracy, załatwiając miliony spraw. Co jakiś czas odbieram telefony i czytam wspaniałe sms-owe i Facebook'owe życzenia.

Po południu na pewno nie obędzie się bez jakiejś małej przyjemności - stawiam na moje ulubione lody czekoladowe... 🙂

Zapraszam Was na przecudownie kremowy, słodki, czekoladowo-orzechowy sernik urodzinowy - częstujcie się! 🙂

 

Sernik podwójnie czekoladowy z masłem orzechowym i ganache

(okrągła forma 24 cm)

Masa serowa:

  • 1 kg twarogu
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 4 jajka
  • 1 opakowanie budyniu czekoladowego
  • 3 łyżki kakao
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 1 opakowanie cukru z wanilią

Spód:

  • 1 opakowanie ciasteczek owsianych w czekoladzie (około 250 g)
  • 50 g masła

Ganache z czekolady mlecznej i gorzkiej:

  •  200 ml śmietanki 30%
  • 150 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • do ozdoby: czekoladowe cukierki, np. Maltesers

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W rondelku podgrzać śmietankę (prawie do wrzenia). W misce umieścić połamaną na kawałki mleczną czekoladę, zalać ją gorącą śmietanką. Odczekać chwilę , po czym wymieszać czekoladę i śmietankę na gładką masę, którą należy odstawić do ostygnięcia i zgęstnienia w temperaturze pokojowej, od czasu do czasu mieszając.

Masło roztopić w rondelku. Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia (położyć papier na spodzie, nałożyć obręcz formy i zamknąć, a odstający papier odciąć), boki formy wysmarować masłem. Ciasteczka rozdrobnić na piasek (np. w blenderze) i wymieszać z roztopionym masłem. Masą ciasteczkową wyłożyć spód formy, wyrównać.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować w misce z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i masłem orzechowym. Dodać twaróg, kakao i proszek budyniowy i ponownie zmiksować (dość krótko, by masa nie stała się zbyt płynna). Na końcu dodać stopioną czekoladę i ponownie krótko zmiksować. Przelać masę serową na spód z ciasteczek.

Sernik piec około 60-70 minut w temperaturze 170ºC. Sernik studzić najpierw w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (zapobiegnie to opadnięciu sernika), po około godzinie można go wyjąć. Po ostudzeniu polać sernik ostudzonym i gęstym ganache. Przed podaniem ozdobić  czekoladowymi cukierkami Maltesers i wstawić sernik na przynajmniej 2-3 godziny do lodówki.

 

2

Nie bardzo lubię zimę. Niby śnieg skrzypiący pod butami w trakcie spaceru w słoneczny mroźny dzień jest fajny. Niby picie gorącej herbaty pod kocem po takim spacerze jest fajne. Ale codzienne skrobanie szyb i nagrzewanie auta, jeżdżenie po śliskich drogach i samochód cały w soli (a taki zawsze jest czysty!) nie są fajne. I jak wiatr hula za oknem tworząc śniegowe zaspy i nie dając spać - to też nie jest fajne. I jak gubię rękawiczki i śnieg wpada mi za kołnierz i powoduje dreszcze z zimna - to zdecydowanie nie jest fajne.

Dlatego w zimowe popołudnia i wieczory, gdy już uda mi się dotrzeć do domu po kolejnym ciężkim dniu, odpalam piekarnik i rozgrzewam się w kuchni, otoczona wspaniałymi aromatami. Czasami jest to zapiekanka ziemniaczana, lasagne, a czasami ciasto czekoladowe. A czasami są to wilgotne i przepyszne muffiny mandarynkowe z pomarańczowym lukrem. I od razu robi się cieplej na sercu <3

Muffiny mandarynkowe

(ok. 12 sztuk)

  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki płynu (mleko z sokiem z 3 mandarynek)*
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 12 łyżeczek konfitury pomarańczowej

* Wycisnąć sok z 3 mandarynek i przelać do szklanki - do soku dolać taką ilość mleka by otrzymać 3/4 szklanki płynu.

W jednej misce wymieszać łyżką suche, a w drugiej mokre składniki . Za pomocą łyżki połączyć zawartość obu misek. Foremki wyłożone papilotkami napełnić masą do połowy, położyć po łyżeczce konfitury pomarańczowej i przykryć pozostałą masą. Muffiny piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

Przed podaniem można polać muffiny lukrem mandarynkowym - 1 łyżkę soku mandarynkowego wymieszać z cukrem pudrem (dosypując po odrobinie cukru, aż do uzyskania pożądanej konsystencji).

 

2

Nowy rok zaczął się dużą zmianą - wyprowadzką brata mego, która zainspirowała mnie do wprowadzeniu zmian w wystroju mieszkania. Pozbyliśmy się także mnóstwa niepotrzebnych rzeczy, podzieliliśmy wszystkie akcesoria kuchenne, więc teraz w mojej kuchni zapanował nowy kolor - czerwień, a także ład i porządek (przynajmniej na razie 🙂 ). W nowej przestrzeni czuję się bardzo dobrze, z miłą chęcią wracam do domu i spędzam czas wśród nowych przedmiotów. Szukam jeszcze kilku dodatków (między innymi klosza do lampy i ociekacza do naczyń - ktoś wie, gdzie można kupić jakiś fajny?), ale jestem dumna, że niewielkim kosztem (dzięki zakupom w Pepco, Jysku i Ikea) i przy dwudniowym przestawianiu, sprzątaniu i układaniu stworzyłam fajną i przytulną przestrzeń 🙂

Aktualnie leżę od trzech dni w łóżku powalona przeziębieniem i do herbaty zajadam pyszne owsiane ciasteczka z pomarańczą i gorzką czekoladą <3 <3 <3 Przepis poniżej - enjoy!

 

Ciasteczka owsiane z pomarańczą i gorzką czekoladą

(18 sztuk)

  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka muesli (można zastąpić płatkami owsianymi)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki pełnoziarnistej mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g masła
  • 3 jajka
  • 4 łyżki konfitury pomarańczowej
  • 2 garści orzechów włoskich
  • 50 g gorzkiej czekolady

Suche składniki wymieszać w misce. Orzechy włoskie i czekoladę posiekać. Masło roztopić. Do suchych składników dodać mokre, czekoladę i orzechy i wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Łyżką nabierać porcje ciasta i za pomocą dłoni formować okrągłe ciastka, układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawiając między nimi odstęp (urosną w trakcie pieczenia. Ciastka piec w temperaturze 180°C przez około 12-15 min. Po wyjęciu ciastka ostrożnie zdjąć z blachy (są miękkie) i pozostawić do ostygnięcia.

 

W tej jeden dzień w roku, dokładnie 24 grudnia, gdy stół jest już nakryty, większość potraw już na nim stoi, moi bliscy przygotowują się do kolacji wigilijnej, a ja wykładam na talerzyk opłatek, lubię popatrzeć na stół, na te wszystkie nakrycia, w samotności. Myślę wtedy o tym, jak szybko upłynął kolejny rok, a także o tym, co przyniesie mi kolejny.

Dzisiaj, w ten szczególny dzień, życzę Wam jeszcze raz Wesołych Świąt, spędzonych z tymi, których kochacie, bez pośpiechu i niepotrzebnych kłótni 🙂

A poniżej znajdziecie przepis last minute na świąteczne babeczki - wspaniale wilgotne i przepyszne!

Świąteczne babeczki

(ok. 12 sztuk)

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 12 łyżeczek konfitury śliwkowej
  • suszona żurawina, cukier puder i 100 g białej czekolady do ozdoby

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, ostudzić. Do miski przelać mokre składniki, potem dodać suche (oprócz czekolady). Za pomocą łyżki wymieszać składniki, na końcu dodając stopioną czekoladę. Foremki wyłożone papilotkami napełnić masą do połowy, położyć po łyżeczce konfitury śliwkowej i przykryć pozostałą masą czekoladową. Babeczki piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

Po ostudzeniu polać babeczki roztopioną białą czekoladą, poukładać na niej suszoną żurawinę i posypać cukrem pudrem.

Piekłam już te klasyczne pierniczki, te bez jajek, te bezglutenowe i te czekoladowe, a także te ciasteczka cynamonowo miodowe. W tym roku szukałam nowego przepisu na ciasto pierniczkowe i znalazłam! W książce "Cuda z piernika" (Mima Sinclair, wyd. Buchmann) - są aromatyczne, kruche i przepyszne! <3

Przepis odrobinę zmodyfikowałam - napisałam jakich składników ja użyłam a w nawiasach ilości składników po przeliczeniu - mam nadzieję, że ułatwią Wam życie 🙂

Jasne ciasto piernikowe (s. 8)

(średnia porcja, 1 kg ciasta)

  • 140 g miodu (1/2 szklanki)
  • 200 g cukru (3/4 szklanki)
  • 200 g masła (1 kostka)
  • skórka z 1 cytryny
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 czubata łyżeczka cynamonu
  • 500 g mąki (ok. 3 1/2 szklanki)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko

Do rondelka włożyć miód, cukier, masło, startą skórkę cytrynową i przyprawy. Często mieszając podgrzewać do rozpuszczenia składników.

Doprowadzić mieszaninę do wrzenia, zdjąć rondelek i dodać sodę oczyszczoną (mieszanina zacznie się pienić), wymieszać do połączenia składników i odstawić na 15-20 minut do ostygnięcia.

Mąkę i sól przesiać do miski, dodać wystudzoną mieszaninę, wbić jajko i ugnieść ciasto. Początkowo ciasto będzie się trochę lepić, ale nie należy dodawać więcej mąki. Po chwili zagniatania przełożyć ciasto na płaską powierzchnię lekko oprószoną mąką i zagniatać do uzyskania gładkiej konsystencji. Gotowe ciasto, owinięte folią spożywczą, włożyć do lodówki na około godzinę.

Ciasto rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Gotowe ciasteczka przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok. 6-10 min (w zależności od wielkości) w piekarniku nagrzanym do 180°C.

Po ostudzeniu można pierniczki udekorować wedle uznania (przepis na lukier znajdziecie tu).

Gotowe ciasteczka przechowywać w szczelnym pojemniku aż do Świąt - tylko należy uważać, bo czasami w tajemniczych okolicznościach znikają 🙂

 

gingerbreads2

Często wracam do wpisu Styledigger na temat tzw. guilty pleasures, by czytać nie tylko sam tekst, ale i komentarze zostawione przez czytelników.

Każdy z nas ma jakieś ukryte kulinarne przyjemności, którym się oddaje, nie koniecznie się do nich przyznając. Jedną z moich ulubionych przyjemności jest ciasto czekoladowe. Mocno naładowane czekoladą, z dodatkiem polewy lub Nutelli na wierzchu. Takie, którego mały kawałek wystarczy, by znaleźć się w czekoladowym niebie...

Poniżej dzielę się przepisem - dedykuję go każdemu, kto jak ja, kocha czekoladę <3

A jakie są Wasze kulinarne guilty pleasures?

Proste ciasto czekoladowe z Nutellą

(okrągła forma 20-21 cm)

  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g czekolady (gorzkiej i mlecznej, w dowolnej proporcji)
  • 1 czubata łyżka kakao
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 100 g masła
  • kilka łyżek Nutelli (lub innego kremu czekoladowo-orzechowego

Czekoladę, kakao i masło roztopić w rondelku, zdjąć z ognia i wymieszać z mlekiem.

Jajka ubić mikserem z cukrem, dodać esencję waniliową, roztopioną czekoladę z masłem, mąkę i proszek do pieczenia - dokładnie zmiksować.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Masę przelać do formy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Ciasto piec około 40-45 min (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone). Po ostudzeniu wierzch ciasta posmarować Nutellą. Przed podaniem najlepiej schłodzić ciasto w lodówce.

dsc_5337a

W czeluściach Internetu znalazłam ostatnio zdanie, które odkryłam w tamtym roku: "Listopad jest zbiorem poniedziałków z całego roku".

W listopadzie każdy dzień skreślam w kalendarzu z wyjątkową satysfakcją, podlewaną hektolitrami gorącej herbaty i ukradkiem podjadanymi słodkościami. Oglądam zdjęcia zrobione latem, tęsknię za pracami ogrodniczymi na działce, słońcem i pomidorami.

W listopadzie wyciągam domowe dżemy i zjadam na śniadanie bułkę z masłem i konfiturą agrestową. I piekę. Piekę dużo, ku uciesze znajomych, ogrzewam się ciepłem piekarnika i napawam zapachem świeżo upieczonych babeczek z gruszkami i gorzką czekoladą...

 

Babeczki gruszkowe z gorzką czekoladą

(12 sztuk)

  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 duża lub 2 małe gruszki
  • 100 g gorzkiej czekolady

Czekoladę posiekać. Gruszki obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na ok. 24 kawałki. Do miski dodać jajka, mleko i olej, wymieszać. Dodać mąkę, cukier i proszek do pieczenia i posiekaną czekoladę, ponownie wymieszać. Foremki do babeczek napełnić masą, do ciasta włożyć kawałki gruszek, lekko wciskając je w ciasto. Babeczki piec w temperaturze 180ºC przez około 25 min.

 

dsc_5156

Listopad rozpoczął się deszczem ze śniegiem i wiatrem. Z szafy wyciągnęłam ciepłe swetry i szaliki, zdążyłam już zgubić parasol. Z utęsknieniem czekam na nadejście grudnia, a na razie wieczory umilam sobie herbatą , przeglądaniem książek kulinarnych i świątecznych inspiracji na Pintereście. I pieczeniem <3

 

Ciasto z gruszkami, czekoladą i migdałami

(blaszka 25 x 35 cm)

  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • około 8 małych gruszek
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • garść płatków migdałów

 

Gruszki umyć, obrać i pozbawić gniazd nasiennych.

Jajka (w temperaturze pokojowej) zmiksować z cukrem i esencją waniliową, wlewać powoli olej, cały czas miksując. Dodać mąkę i proszek do pieczenia, ponownie miksować przez kilka minut.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto przelać do formy, na górze układając owoce, lekko wciskając je w ciasto.

Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 60 minut – do tzw. „suchego patyczka”.

Po ostygnięciu polać ciasto stopioną czekoladą i posypać płatkami migdałowymi.

 

cakepear