Przeskocz do treści

Majówka, wiatr, słońce przebijające się przez chmury, zimno. Zapach malin, wanilii i truskawek. Mini wycieczka na Nowy Port i sklepu otwartego 23,5 godziny na dobę. Jutrzejszy przyjazd M., porządki, planowanie zwiedzania Gdańska, oczekiwanie na długie rozmowy i wspólne wspominanie czasów licealnych. Pełen relaks...

 

 

Sernik z malinami, truskawkami i białą czekoladą

(forma 22 lub 24 cm)

  • 1 kg twarogu (np. z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego)
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 4 jajka
  • 250 g malin (mogą być mrożone)
  • kilkanaście truskawek
  • 12-16 biszkoptów na spód

Ganache z białej czekolady

  • 200 g białej czekolady
  • 100 ml śmietanki (30%)

 

DSC_1944

Maliny rozmrozić i odsączyć nadmiar soku. Twaróg zmiksować z cukrem, esencją waniliową i budyniem. Jajka miksować około minutę, dodać do masy serowej, ponownie zmiksować.

Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia (położyć papier na spodzie, nałożyć obręcz formy i zamknąć, a odstający papier odciąć), boki formy wysmarować masłem, na dno ułożyć biszkopty. Przelać masę serową, ułożyć na niej maliny. Sernik piec około 60-70 minut w temperaturze 170ºC. Sernik studzić najpierw w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (zapobiegnie to zbytniemu opadnięciu sernika), po około godzinie można go wyjąć. Wstawić sernik na przynajmniej 2-3 godziny do lodówki.

Truskawki pokroić na cząstki. W rondelku podgrzać śmietankę (prawie do wrzenia). W misce umieścić połamaną na kawałki biała czekoladę, zalać ją gorącą śmietanką. Odczekać chwilę , po czym wymieszać czekoladę i śmietankę na gładką masę, którą należy odstawić do ostygnięcia.

Przed podaniem na wierzchu sernika rozsmarować ganache i poukładać na nim truskawki.

 

DSC_1989

 

Ważne jest by mieć w życiu coś, co naprawdę się uwielbia i wkłada się w to serce, coś, co sprawia nam ogromną radość. Dla mnie tym "czymś" już od ponad roku jest prowadzenie bloga kulinarnego. Niestety czasami przychodzi taki moment, gdy pasja staje się obowiązkiem, gdy nie ma się ochoty na gotowanie, robienie zdjęć, wymyślanie nowych dań. W takim momencie trzeba się zatrzymać i zastanowić po co właściwie się to robiło. Czy dla polubień, komentarzy, wyświetleń, czy może przede wszystkim dla siebie? Zastanawiałam się nad porzuceniem bloga. Może nie całkowicie, ale miałam przez moment myśl, by odpuścić. Ktoś mi jednak ostatnio powiedział, że porzucić blogowanie jest o wiele łatwiej, niż później do niego wrócić. Nie będę więc porzucała gotowania, robienia zdjęć i pisania na blogu. Muszę jednak przypomnieć sobie, że blog to przede wszystkim moja książka kucharska, do której zaglądam bardzo często i która jest ważną częścią mojego życia. I mimo kryzysu nadal sprawia mi ogromną radość... 🙂

 

Sernik na zimno z białą czekoladą i musem truskawkowym

(forma ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 800 g serka homogenizowanego
  • 100 g białej czekolady
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • kilkanaście biszkoptów

Mus truskawkowy:

  • 500 g truskawek
  • 1 opakowanie galaretki truskawkowej
  • 1/2 szklanki wrzącej wody

 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Serek homogenizowany zmiksować z cukrem pudrem i esencją waniliową, dodać stopioną i przestudzoną czekoladę, ponownie zmiksować.

Żelatynę wymieszać z wrzątkiem, dodać do masy serowej i dokładnie zmiksować.

Spód okrągłej formy wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia, ułożyć na dnie formy biszkopty i przełożyć na nie masę serową - wyrównać np. stukając delikatnie formą o blat.

Na wierzchu poukładać około 200 g pokrojonych w plasterki truskawek. Wstawić do lodówki na minimum 30 minut by masa nieco stężała.

W tym czasie przygotować mus truskawkowy - galaretkę rozpuścić w 1/2 szklanki wrzątku, odstawić na chwilę, by lekko przestygła. Resztę truskawek (około 300 g) pozbawić szypułek i zmiksować na mus.

Do truskawek wlać galaretkę i ponownie zmiksować. Odstawić jeszcze na chwilę, do momentu aż mus zacznie tężeć.

Tężejący mus wylać na masę serową i truskawki. Sernik wstawić do lodówki na minimum 2-3 godziny, by dobrze stężał.

 

 

Niedzielne rytuały są fajne. Leniwe śniadanie, kawa, książka, przegląd ulubionych blogów. Szukanie inspiracji w książkach kulinarnych, czasami pieczenie ciasta lub chleba. Układanie planu na kolejny tydzień, porządki w szafie, bo znowu "zrobił się" bałagan. Za oknem zachmurzone niebo, słychać krzyk mew, na parapecie hiacynty, które lada dzień zakwitną. I kruche ciasteczka z delikatnie wyczuwalnym smakiem chałwy, na zakończenie tygodnia. Miłego dnia! 🙂

 

Ciasteczka z chałwą

(około 40-50 sztuk, w zależności od wielkości)

  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 100 g miękkiego masła
  • 1/2 szkl cukru pudru
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 150 g chałwy waniliowej
  • kilka kropel esencji waniliowej

Chałwę drobno posiekać. Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto. Wstawić na około 30 minut do lodówki. Rozwałkowywać na płaskiej powierzchni podsypanej mąką i foremkami wykrawać ciasteczka. Piec około 12 minut w piekarniku nagrzanym do 200ºC, aż nabiorą złotego koloru. Po ostudzeniu ozdabiać według uznania (u mnie stopiona biała czekolada i sezam).

 

DSC_0097 - Kopia

Ostatnio mam okazję piec hurtowe ilości babeczek - zaczęło się od pewnego prezentu urodzinowego, potem było Jesienne Śniadanie, a dzisiaj przede mną kolejne wyzwanie- upieczenie babeczek na oficjalne spotkanie w pracy. Przy takich okazjach zawsze słyszę dwa pytania:

a. Czy Ci się chce tyle piec?

b. To na pewno musi dużo kosztować, prawda?

Nieodmiennie odpowiadam, że:

a. owszem, chce mi się piec babeczki, bo jest to proste, łatwe i przyjemne i

b. że wcale dużo nie kosztuje - gdy patrzę na ceny muffinów w kawiarniach to aż mnie skręca...

O wiele bardziej opłaca się kupić foremki i papilotki (moje ulubione są tu) i nauczyć się piec w domu. Wierzcie mi, moje babeczki (szczególnie czekoladowe) zbierają wiele pozytywnych recenzji 🙂 Tak więc ja udaję się do kuchni by upiec kolejną partię babeczek a Was zachęcam do rozpoczęcia przygody z pieczeniem 🙂

Babeczki (baza)

(ok. 12 sztuk)

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju

W jednej misce wymieszać suche, a w drugiej mokre składniki. Połączyć zawartość obu misek.

I. Babeczki czekoladowe z bezami

  • baza
  • 100 g czekolady mlecznej
  • pokruszone bezy (kilka sztuk)
  • 2 łyżki kakao

Do bazowej masy dodać stopioną (w kąpieli wodnej) czekoladę, kakao i pokruszone bezy, wymieszać. Masę przełożyć do foremek wysmarowanych masłem lub wyłożonych papilotkami. Babeczki piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

 

DSC_7297

II. Babeczki cynamonowe z gruszką

  • baza
  • 1 duża lub 2 małe gruszki
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ewentualnie pokruszone ciasteczka korzenne na posypkę

Gruszkę umyć, obrać i pozbawić gniazda nasiennego. Do bazowej masy dodać cynamon i pokrojoną w kostkę gruszkę , wymieszać. Masę przełożyć do foremek wysmarowanych masłem lub wyłożonych papilotkami. Można posypać babeczki pokruszonym ciastkami korzennymi. Babeczki piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

 

DSC_7323

III. Babeczki bananowe z białą czekoladą

  • baza
  • 1 średni banan
  • 100 g czekolady białej

Banana i białą czekoladę pokroić na kawałki. Do bazowego ciasta dodać banana i czekoladę, wymieszać. Masę przełożyć do foremek wysmarowanych masłem lub wyłożonych papilotkami. Babeczki piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 25 minut.

 

DSC_7335

Dużo się dzieje, ciągle jestem w biegu, ale w końcu czeka mnie zasłużony odpoczynek. Chwilowo jestem w domu rodzinnym, gdyż Mała K. kończy przedszkole i jako siostra muszę ją wesprzeć w tym dniu 🙂 Świętować będziemy zajadając się pysznym sernikiem na zimno. Wyjeżdżam na długo wyczekiwane rzymskie wakacje, więc spodziewajcie się relacji na blogu za jakiś czas. Śliwkowska znika, ale ma nadzieję wrócić, więc do napisania 🙂

Sernik na zimno

z białą czekoladą i morelami

  • 100 g białej czekolady
  • 500 g serka twarogowego
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1/3 szklanki wrzątku
  • biszkopty (na spód)
  • morele (na wierzch)

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, odstawić do wystygnięcia. Twaróg zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Masę twarogową zmiksować ze stopioną czekoladą i rozpuszczoną żelatyną. Formę wyłożyć folią aluminiową, na spodzie poukładać biszkopty i wylać na nie masę twarogową. Na wierzchu poukładać pokrojone morele (lub inne owoce). Można również zalać owoce galaretką. Wstawić sernik do lodówki by masa stężała- najlepiej na noc.

DSC_4821

  George Bernard Shaw kiedyś powiedział, że nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia.  Pięć kobiet, zupełnie od siebie różnych, które łączy zamiłowanie do próbowania pysznych rzeczy. I jeden sernik., biała czekolada i brzoskwinie. To dopiero był raj na ziemi...

Sernik z białą czekoladą i brzoskwiniami

(porcja na małą blaszkę, ok. 20-22 cm)

  • 500 g twarogu (najlepiej sernikowego, z wiaderka)
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 200 g cukru
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 100 g białej czekolady (plus 100 g na polewę)
  • 1/2 puszki brzoskwiń
  • biszkopty

DSC_0785

Twaróg zmiksować z cukrem, cukrem waniliowym, budyniem i żółtkami. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (miska postawiona na rondelku z gotującą się wodą). Brzoskwinie pokroić w kostkę.  Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem. Ułożyć biszkopty na dnie tortownicy (by nie było przerw można je połamać). Na biszkopty wyłożyć pokrojone brzoskwinie. Z białek i szczypty soli ubić pianę. Zmiksować masę serową ze stopioną czekoladą, na końcu delikatnie wmieszać pianę z białek i przelać do tortownicy. Sernik piec około 70- 80 minut w piekarniku nagrzanym do 170ºC (lub do momentu, gdy środek sernika będzie ścięty i sprężysty). Sernik po upieczeniu pozostawić na około godzinę w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Przed podaniem najlepiej jest go schłodzić w lodówce. Podawać polany białą czekoladą.

DSC_0813

Uwielbiam poprawiać ludziom nastrój. Tak już mam, że gdy widzę, iż ktoś z ludzi wokół mnie jest smutny, od razu wpadam na pomysł jak go rozweselić. Talentu komicznego nie mam za grosz, ale za to moją tajną bronią jest umiejętność tworzenia czegoś z niczego. Na przykład dwukolorowych czekoladek z zapasu czekolady ukrytego na najczarniejszą z  czarnych godzin.

 

Dwukolorowe czekoladki

  • foremka silikonowa (specjalne do czekoladek lub do lodu)
  • ok. 150 g czekolady mlecznej (gorzkiej, deserowej)
  • ok. 100 g czekolady białej

Ciemną czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (ustawić miskę na rondelku z gotującą się wodą i rozpuścić, od czasu do czasu mieszając). Czekoladę nakładać łyżeczką do foremki do ok. 2/3 wysokości. Czekoladę białą również roztopić i przełożyć na ciemną czekoladę w foremce. Aby wyrównać powierzchnię czekoladek, należy lekko postukać lub potrząsnąć foremką. Należy odstawić czekoladki aż czekolada zastygnie (na ok. 2 h, a najlepiej na całą noc).

DSC_7333