Przeskocz do treści

Pięć lat, czterysta sześćdziesiąt dwa opublikowane wpisy, chwile zwątpienia i braku weny, momenty radości i dumy z tego, że inni korzystają z moich przepisów.

Czasami zastanawiam się, czy nadal warto tworzyć przepisy, przygotowywać dania i robić zdjęcia. Przypominam sobie wtedy, dlaczego właściwie zaczęłam blogować - by dzielić się z innymi przepisami, głównie na słodkości. By mieć swój kawałek kulinarnego świata w Internecie i wracać do dań i związanych z nimi wspomnień.  Nic nie cieszy mnie też tak, jak dzielenie się pysznościami z bliskimi. Dzięki stronie sliwkowskawkuchni.pl mogę się dzielić wypiekami i daniami także z Wami. Dziękuję, że odwiedzacie Śliwkowską 🙂

Urodziny należy świętować, zapraszam więc na przepis na prosty sernik tiramisu, bez pieczenia <3

Sernik tiramisu na zimno

(okrągła forma 22 cm)

Masa serowa:

  • 400 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 1/2 łyżki żelatyny
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów
  • 1 filiżanka posłodzonej kawy
  • 30 ml alkoholu (rum lub likier Amaretto)
  • kakao do posypania

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Śmietankę ubić, na końcu dodając cukier puder i esencję waniliową, dodawać serek homogenizowany i serek mascarpone, dokładnie zmiksować. Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do masy i zmiksować. Na dnie formy ułożyć podłużne biszkopty, nasączyć je kawą z alkoholem. Na biszkopty wylać połowę masy. Znów ułożyć warstwę biszkoptów, ponownie nasączyć je kawą. Wyłożyć na biszkopty resztę masy i wyrównać. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał. Przed podaniem sernik posypać kakao.

Zdarza się, że tęsknię za czasami, gdy robiła mi bułki z pasztetem i majonezem w sobotnie poranki, dawała 2 złote na rogaliki w szkole, robiła szaliki i czapki na drutach i była codziennie. Zawsze w pogotowiu, gotowa ucałować gdy było źle, gdy zdarło się kolano na podwórku.

Teraz widzimy się raz na jakiś czas, gdy przyjeżdżam, lub gdy Ona odwiedza mnie w Gdańsku. Spędzamy ze sobą te krótkie chwile, pijąc kawę i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Przygotowuje mi moje ulubione dania, nakłada na talerz podwójne porcje, resztę pakuje, żebym nie musiała w tygodniu gotować. Jest nieocenionym ogrodniczym wsparciem, podgląda moje działkowe sukcesy na Instagramie i cieszy się razem ze mną z każdej nowej roślinki, z każdego uporządkowanego kawałka działki.

Martwi się o mnie i mojego brata, jak kiedyś. Wyczuwa, kiedy mam gorsze dni, wysłucha i zawsze wspiera. Moja mama. Najlepsza jaką znam <3 <3 <3

Ciasto Rafaello bez pieczenia

(przepis Moje Wypieki, lekko zmodyfikowany; użyłam też mniejszej formy niż w przepisie - )

Składniki:

  • 2 paczki krakersów
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g miękkiego masła
  • 200 g wiórków kokosowych

Odlać 3/4 kubka mleka, resztę zagotować z cukrem. Do odlanego mleka wsypać budynie w proszku i skrobię ziemniaczaną, dokładnie wymieszać. Wlać do wrzącego mleka, wymieszać i zagotować, aż do zgęstnienia budyniu. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała powierzchni budyniu (zapobiegnie to powstaniu kożucha), odstawić do wystudzenia (do temperatury pokojowej).

Masło zmiksować po powstania puszystej masy. Nie przerywając miksowania stopniowo dodawać budyń, aż do powstania gładkiej masy. Do masy dodać 150 g wiórków kokosowych i zmiksować.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Układać po kolei: warstwę krakersów i krem kokosowy (w mniejszej formie wyjdą po 4 warstwy krakersów i kremu, w większej 3). Na wierzchu posypać ciasto 50g wiórków kokosowych.

Ciasto przykryć folią aluminiową i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc (minimum na kilka godzin).