Przeskocz do treści

Nowa okolica, nowe miejsca do odkrycia, szukanie nowego ulubionego warzywniaka, przyzwyczajanie się do nowych kątów. Oswajanie światła do zdjęć, zadomawianie się w kuchni, która jest jeszcze trochę obca. Poranki na balkonie, wśród pięknie kwitnących pelargonii, w weekend z kubkiem kawy, w tygodniu tylko na moment.

Jeden z niewielu ostatnio leniwy weekend, czytanie książki, kawa i deser kokosowy z truskawkami i malinami. Fajnie... 🙂

Deser kokosowy z owocami sezonowymi

(4 porcje)

  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki likieru Malibu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mleka
  • biszkopty
  • owoce (u mnie garść malin i garść truskawek)

 

Mleko wymieszać w miseczce z 2 łyżkami Malibu. Ubić śmietankę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i stopniowo dodawać mascarpone, cały czas miksując.  Na końcu dodać wiórki kokosowe i 1 łyżkę Malibu i ponownie zmiksować. W szklankach ułożyć warstwy - biszkopty (polać je odrobiną Malibu z mlekiem, by były nasączone), potem krem kokosowy, a na wierzchu ułożyć warstwę owoców (truskawki pokroić, maliny mogą być w całości). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem można ozdobić kwiatami i listkami mięty.

 

Z okazji Walentynek porcja rozważań 7-letniej małej K. na temat miłości i zakochiwania się:

I.

K: A Ty masz męża?

ja: Nie, jeszcze nie mam.

K: Powinnaś się już zakochać!

ja: Myślisz, że to takie proste?

K: Pewnie! Wystarczy zaprosić jakiegoś kolegę do domu i coś mu ugotować, od razu się zakocha! A Ty przecież jesteś Śliwkowska w kuchni!

II.

K: Jak nie masz męża to może się ożeń z Maćkiem.

ja: Nie mogę, bo to mój brat.

K: Ale przecież mieszkacie w jednym mieszkaniu i mu gotujesz!

III.

K (westchnienie): Fajnie jakbyś sobie znalazła męża... Niedługo będziesz już za stara!

IV.

K: Jak się kogoś kocha to się robi mu śniadanie i budyń czekoladowy. I daje się buzi. I dzieli się ciasteczkami. I rysuje się razem fajne rzeczy. I śpiewa się mu piosenki. I się pyta "Czy masz rękawiczki?".

Tak więc życzę Wam dużo miłości, buziaków no i budyniu czekoladowego 🙂

Deser walentynkowy

(4 mniejsze lub 2 większe porcje)

  • 200 ml śmietanki (min. 30%)
  • 250 g serka mascarpone
  • ok. 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej (opcjonalnie)
  • 100 g czekolady (u mnie gorzka)
  • 1 opakowanie mrożonych malin (około 300 g)

DSC_9965

Maliny rozmrozić na sitku, by pozbyć się nadmiaru soku. Rozgnieść widelcem (niezbyt dokładnie; można ewentualnie dosłodzić cukrem pudrem). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder, esencję waniliową i serek mascarpone, zmiksować krótko na gładką masę. Masę podzielić na dwie części, jedną zmiksować ze stopioną czekoladą. W kieliszkach lub szklankach układać warstwy - czekoladową, maliny i śmietankową. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Wierzch można ozdobić wiórkami czekoladowymi.

DSC_0015