Przeskocz do treści

Z poniedziałku zrobił się wtorek, a z wtorku niepostrzeżenie czwartek. Milion rzeczy na liście do zrobienia, terminy gonią nieubłaganie, a czas jakoś nie chce się zatrzymać w miejscu. Z października za chwileczkę zrobi się listopad, po 1 listopada pojawią się świąteczne dekoracje (chociaż w tym roku w niektórych sklepach pojawiły się już w październiku (sic!)), a Święta Bożego Narodzenia i koniec roku nadejdą zanim się obejrzę...

Babeczki czekoladowe z awokado

(ok. 14 sztuk)

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka pól na pół z jogurtem naturalnym
  • 2 jajka
  • 1 miękkie awokado
  • ewentualnie czekolada na polewę

Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę i wydrążyć miękki środek łyżką. Zmiksować blenderem lub rozgnieść widelcem. W jednej misce wymieszać suche, a w drugiej mokre składniki z awokado. Zawartość obu misek połączyć (nie mieszać zbyt długo). Napełnić masą foremki silikonowe/ papilotki, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 25 minut. Po ostudzeniu można polać babeczki stopioną czekoladą.

 

DSC_5578

Niedzielny poranek, sąsiadka karmiąca gołębie, kawa zbożowa z syropem waniliowym, drobne różyczki w wazonie. Kolejny upalny dzień, bez najlżejszego podmuchu wiatru. Pomidory dojrzewające na dachowym balkonie, ostatni kawałek ciasta z malinami <3

Ciasto ucierane z malinami (lub innymi owocami)

(forma ok. 24 cm)

  • 100 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • maliny (lub inne owoce)

 

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodawać po kolei jajka, ciągle miksując. Na końcu dodać mąkę, budyń w proszku i proszek do pieczenia, ponownie zmiksować (gdyby ciasto było zbyt gęste można dodać odrobinę mleka). Okrągłą formę wysmarować masłem i oprószyć mąką, wylać masę, na której poukładać maliny, lekko dociskając. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 50-55 minut. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

 

DSC_3882

Dzisiaj garść przepisów na pełnię sezonu truskawkowego - placuszki żytnio - owsiane z truskawkami, truskawki w syropie (lub konfitura truskawkowa) i sorbet bananowo - truskawkowy. Dla każdego coś dobrego, ale z truskawkami w roli głównej 🙂 Miłej niedzieli! 🙂

 

Placuszki żytnio - owsiane z truskawkami

(2-3 porcje)

  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka pól na pół z jogurtem
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 łyżek płatków owsianych błyskawicznych
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • olej do smażenia
  • kilkanaście truskawek
  • cukier do posłodzenia

Jajka i mleko z jogurtem zmiksować z mąką, cukrem, płatkami owsianymi i proszkiem do pieczenia. Porcje ciasta nakładać na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju i smażyć z obu stron na złoty kolor. Podawać z truskawkami zasypanymi odrobiną cukru lub  truskawkami w syropie*.

*przepis poniżej

 

dsc_2943

 

Truskawki w syropie

(ok. 10 słoiczków po 300 ml)

  • 2 1/2 kilograma truskawek
  • sok z 2 cytryn
  • 1 kilogram cukru

Truskawki umyć, pozbawić szypułek i pokroić na cząstki. Owoce zasypać cukrem i zagotować. Dodać sok z cytryny i pogotować około 40 minut na małym ogniu. Gorące truskawki w syropie przełożyć do umytych słoików, dokładnie zakręcić. Napełnione, zakręcone słoiki wstawić do garnka z gorącą wodą, pogotować kilka minut. Potem postawić je na ściereczce do góry dnem aż do ostygnięcia. Jeśli mamy ochotę na zrobienie konfitury, truskawki gotujemy około 1-2 godziny aż masa truskawkowa odpowiednio zgęstnieje.

dsc_2999

Sorbet truskawkowo - bananowy

(pojemnik ok. 1l)

  • 2 duże banany
  • 500 g truskawek
  • cukier/ miód do dosłodzenia

Banany obrać ze skórek, pokroić na kawałki. Truskawki umyć, pozbawić szypułek i umieścić w jednej misce z bananami. Całość zmiksować blenderem. Mus ewentualnie dosłodzić miodem lub cukrem. Wstawić do zamrażarki na minimum kilka godzin by sorbet się zmroził.

 

dsc_2971

Czwartek, który nie jest piątkiem, czas, który biegnie nieubłaganie, tysiące spraw, deszcz i słońce, zimny wieczór na dachu z księżycem na niebie. Dziwny tydzień, dziwne przemyślenia. Zapach bzu i konwalii, smak rzodkiewki i czekolady. Uśmiech starszej pani w sklepie, krótka rozmowa w warzywniaku. Małe radości, a takie wielkie...

 Sernik czekoladowy ze spodem ciasteczkowym i migdałami

(forma ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 1 kg twarogu
  • 1 kubeczek śmietany 18%
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 4 jajka
  • 200 g czekolady mlecznej (lub mlecznej z gorzką)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • esencja waniliowa
  • 1 łyżka kakao

Spód:

  • 1 opakowanie ciasteczek czekoladowych (około 160 g)
  • 50 g masła

Na wierzch:

  • 100 g czekolady
  • 100 g migdałów (posiekanych lub w płatkach)

 

Masło roztopić w rondelku. Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia (położyć papier na spodzie, nałożyć obręcz formy i zamknąć, a odstający papier odciąć), boki formy wysmarować tłuszczem. Ciasteczka pokruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Masą ciasteczkową wylepić spód formy i podpiec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 10 minut.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. W misce zmiksować twaróg, cukier, kilka kropel esencji waniliowej, śmietanę, kakao i mąkę. Jajka zmiksować w osobnej misce, dodać do masy serowej i ponownie zmiksować. Na koniec wlać czekoladę i zmiksować (dość krótko, by masa nie stała się zbyt płynna). Przelać masę serową na spód z ciasteczek.

Sernik piec około 60-70 minut w temperaturze 170ºC. Sernik studzić najpierw w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (zapobiegnie to zbytniemu opadnięciu sernika), po około godzinie można go wyjąć. Po ostudzeniu polać sernik roztopioną czekoladą i posypać pokrojonymi migdałami. Wstawić sernik na przynajmniej 2-3 godziny do lodówki.

 

 

DSC_1862

 

Kolejny atak przeziębienia, codzienna walka z budzikiem, szaro - bury Gdańsk, całkowity brak planów na Sylwestra. Chodzę poirytowana, byle błahostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Potrzebuję odpoczynku, wyjścia na spacer, gdy jest jeszcze jasno, odrobiny pozytywnej energii. Tak, wiem, że trochę marudzę. Tak, wiem, że do końca zimy jeszcze kawał czasu i powinnam przywyknąć. Tak, wiem, że niedługo Święta i trochę wolnego. Już nie mogę się doczekać... 🙂

 

Trójwarstwowy deser

(2 porcje)

  • 400 g waniliowego serka homogenizowanego
  • 50 g czekolady
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 opak cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • kilka biszkoptów

Serek homogenizowany zmiksować z cukrem waniliowym i podzielić na 3 części.  Jedną odstawić. Do drugiej dodać cynamon, do trzeciej stopioną w kąpieli wodnej czekoladę i kakao - zmiksować. W szklankach lub kieliszkach układać warstwy: biszkopt, krem czekoladowy, biszkopt, krem cynamonowy, biszkopt i krem waniliowy. Wstawić na jakiś czas do lodówki by deser się schłodził. Ozdobić według uznania (polewą, ciasteczkiem, startą czekoladą itp.)

 

DSC_8615

2

Tiramisu. Delikatny krem, biszkopty z nutą likieru orzechowego i piernikowo- kakaowy wierzch. Deser na rozpoczęcie weekendu. Na wieczór z muzyką w tle i ulubioną lekturą. Na wieczór, gdy za oknem zimny wiatr i ciemność. Na wieczór, gdy odpoczywa się po ciężkim tygodniu. Na wieczór, gdy nic nie muszę, a wszystko mogę. Miłej soboty i niedzieli 🙂

Piernikowe tiramisu

(2 porcje)

Krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 150 g śmietanki kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru

Do nasączenia biszkoptów:

  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3 łyżki likieru orzechowego (lub innego)
  • ok. 150 ml mocnej kawy

Dodatkowo:

  • 2 łyżki kakao
  • 1 czubata łyżeczka przyprawy do piernika (ewentualnie cynamonu)
  • kilkanaście biszkoptów

Zaparzyć kawę, wymieszać z cukrem waniliowym, ostudzić i dodać alkohol. Kakao wymieszać z przyprawą do piernika. Zmiksować śmietankę na sztywno, na końcu dodając cukier puder. Ubitą śmietankę wymieszać z serkiem mascarpone. Maczać biszkopty w kawie i układać warstwy w filiżankach lub szklankach - biszkopty, krem, proszek kakaowo - piernikowy. Ostatnią warstwą powinien być krem. Deser schłodzić przez minimum godzinę w lodówce. Przed podaniem posypać wierzch warstwą kakao.

DSC_8507

Są pewne przepisy, które wykorzystuję często, ale z jakichś powodów nie znajdują się na blogu. Babeczki z masą krówkową robiłam kilkukrotnie i za każdym razem zapominałam je opublikować 🙂 Teraz mają swoje pięć minut 🙂 Różnica między zdjęciami wynika z tego, że w pierwszym przypadku najpierw napełniłam foremki ciastem do połowy, potem położyłam masę krówkową i przykryłam kolejną porcją ciasta. W drugim przypadku masę krówkową położyłam na wierzchu masy. Miłego weekendu!

Babeczki z masą krówkową

(12 sztuk)

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 op cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 12 łyżeczek masy krówkowej

DSC_7642

W jednej misce wymieszać łyżką suche, w drugiej mokre składniki (masa nie musi być całkowicie jednolita). Do foremek wysmarowanych masłem nakładać masę i po jednej łyżeczce masy krówkowej. Babeczki piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 25-30 minut.

DSC_9705

To ten moment, gdy wszystko zaczyna się układać i gdy powoli odzyskuję równowagę. Na dodatek przede mną cztery dni wolnego, które z pewnością będą wspaniałe. Jutro wybywam, by towarzyszyć przyjaciołom w jednym z najważniejszych dni w ich życiu (Emilka, Michał - wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :*), a w sobotę i niedzielę zamierzam odwiedzić moje ukochane miejsca w Gdańsku 🙂 Wrócę już po weekendzie z nowym wpisem. A tymczasem życzę miłego wypoczynku i zapraszam na najłatwiejszy na świecie deser.

 

Deser z borówkami

(4 porcje)

  • 400 g serka twarogowego
  • ok. 2-3 czubate łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji z prawdziwej wanilii
  • ok. 300 g borówek
  • 8 biszkoptów

Serek twarogowy zmiksować z cukrem i esencją waniliową. W szklankach układać warstwy- borówki, krem, biszkopty (lub odwrotnie, jak kto woli 🙂 ), na wierzchu powinny znaleźć się owoce. Deser wstawić na jakiś czas do lodówki, by się schłodził, a biszkopty zmiękły.

 

DSC_6564 - Kopia

To pierwsze lato, które w całości spędzam w Gdańsku. Po pracy idę na spacer po starówce, odwiedzam swój ulubiony targ, z którego wychodzę obładowana warzywami, owocami i z obowiązkowym naręczem kwiatów. Obserwuję turystów zachwycających się straganami na Jarmarku Dominikańskim, a potem skręcam w mniej uczęszczane uliczki i delektuję się słońcem i upałem. Nie bardzo mam ochotę na gotowanie, więc stawiam na proste i szybkie obiady, a jeśli robię deser to taki, który nie wymaga włączania piekarnika. Dzisiaj połączenie moich ukochanych malin, pysznych borówek, serka homogenizowanego i czekolady <3 Polecam!

 

Deserki czekoladowe z owocami

(4 większe lub 6 mniejszych)

  • 400 g serka homogenizowanego (np. waniliowego)
  • 1 czubata łyżka żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzącej wody
  • 100 g czekolady
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • ok. 300-400 g owoców sezonowych (np. borówek i malin)

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (miska ustawiona na rondelku z gotującą się wodą). Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Zmiksować serek, czekoladę, żelatynę i cukier waniliowy. Masę przelać do silikonowych foremek na babeczki (ja użyłam większych). Powtykać w masę owoce (u mnie borówki). Wstawić deserki do lodówki by stężały (najlepiej na kilka- kilkanaście godzin). By łatwiej można było je wyjąć z foremek, można foremki zanurzyć na klika sekund w gorącej wodzie. Podawać udekorowane owocami (u mnie maliny).

 

DSC_6384

Maliny <3 Moje ukochane letnie owoce. Wiąże się z nimi wiele wspomnień. Swoje pierwsze pieniądze zarobiłam zbierając czerwone i mokre od rosy maliny od 5 rano pewnego gorącego lata. Dzikie maliny rosły koło naszego ogródka w T., nieśmiało wychylały się zza siatki koło "starego domu", do którego nie mogliśmy wchodzić. Kupowałam maliny po ciężkim dniu pracy sezonowej i szłam na plażę, by chociaż przez kilkanaście minut móc rozkoszować się szumem fal, ciepłem piasku i ich słodkim smakiem... Teraz, w trakcie powrotu z pracy, również nie mogę sobie odmówić wizyty w ulubionym warzywniaku lub na targu i kupienia koszyczka malin. Zapraszam na dwa obłędnie pyszne malinowe desery 🙂

 

"Ciasto" z kaszy manny i malin

(inspiracja: blog Moje Wypieki)

  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 500 ml mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 75 g masła
  • 1 opakowanie czerwonej galaretki
  • maliny

DSC_6144

Galaretkę rozpuścić w 300 ml wrzącej wody i odstawić do ostudzenia. W garnku zagotować mleko z masłem, cukrem i esencją waniliową, do gorącej mieszanki dodając kaszę manną. Podgotować, ciągle mieszając, aż kasza zgęstnieje. Gorącą kaszę wylać na blaszkę (mniejszą) wyłożoną folią aluminiową, wyrównać jej powierzchnię. Na ostudzonej kaszy poukładać maliny i zalać je tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki by deser dobrze stężał.

 

DSC_6160

 

Deser bananowo - malinowy

(2 porcje)

  • 1 płaska łyżka żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzątku
  • 2 banany
  • 300 g serka twarogowego
  • 3-4 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • maliny

Maliny zasypać 2 łyżkami cukru pudru, by puściły sok. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzątku. Banany zmiksować z 2 łyżkami cukru pudru, cukrem waniliowym i serkiem, na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę i ponownie zmiksować. Mus bananowy przełożyć do wysokich szklanek i na wierzch ułożyć maliny. Przed podaniem schłodzić w lodówce przez minimum godzinę.

 

DSC_9061