Przeskocz do treści

Kochana Mamo,

Bardzo się cieszę, że w nasz 25 Dzień Matki mogę złożyć Ci życzenia, zarówno te wirtualne, jak i telefoniczne 🙂

Z okazji Twojego święta życzę Ci przede wszystkim wiary w siebie, przyjemności płynącej z zajmowania się Twoimi pasjami, radości i uśmiechu z powodu małych codziennych rzeczy, optymizmu, spokoju ducha i duuuużo miłości.

Dziękuję, że jesteś, dziękuję za każde słowo otuchy, za każdą lekcję i rady, które mi dajesz.

Dziękuję za to, że zawsze o mnie myślisz, dbasz, za te śniadania i obiady gdy do Ciebie przyjeżdżam, za wspólnie wypite kawy.

Dziękuję, że pozwalasz mi być sobą, popełniać własne błędy, podejmować decyzje.

Kocham Cię, Mamo :*

IMG_20150526_114730

Granola z suszonymi owocami

  • 1 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka innych płatków (np. kukurydzianych, żytnich itp.)
  • 3/4 szklanki dodatków-  pestek słonecznika i dyni, migdałów itp. (wedle uznania)
  • 3/4 szklanki suszonych owoców (ananas, jagody goi, rodzynki, żurawina itp.),
  • 1/3 szklanki soku jabłkowego lub pomarańczowego
  • 1/2 szklanki miodu
  • 2 łyżki oleju

W misce wymieszać płatki, pestki słonecznika, dyni i migdały. Dodać sok, olej i miód, dokładnie wymieszać. Masę wyłożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w nagrzanym do 180ºC piekarniku przez około 15 minut, dokładnie przemieszać i piec kolejne 15 minut, aż granola się zrumieni.  Po dokładnym ostudzeniu dodać suszone owoce i wymieszać. Granolę przechowywać w szczelnie zamkniętym plastikowym lub szklanym pojemniku.

granola

Dwudziesty czwarty Dzień Matki obchodzony przez moją Mamę 🙂 Rok temu również pojawił się wpis z okazji Dnia Matki, w którym opowiedziałam nieco o Jej talencie kulinarnym, więc dzisiaj ograniczę się jedynie do życzeń 🙂

 

Mamo,

Dziękuję za Twoją troskę, za syrop z cebuli gdy byłam chora, za kanapki ze szczypiorkiem i pomidorem w weekendowe poranki, za pomoc w rysowaniu prac plastycznych w podstawówce.

Dziękuję, że pozwoliłaś mi dokonywać w życiu wyborów, że nie narzucałaś mi jaką drogą mam pójść (dziękuję szczególnie za pomoc gdy zmieniłam wymarzoną kiedyś polonistykę na zupełnie inne studia), za zaufanie i swobodę.

Dziękuję, że zawsze jesteś i nadal się martwisz. Że mogę zadzwonić gdy nie idzie tak jakbym chciała, że zawsze mogę przyjechać na pierogi i drożdżówkę.

Mimo, jako że nie mogę tak jak kiedyś zerwać dla Ciebie dzisiaj bukietu irysów i piwonii z ogródka, pamiętaj, że jesteś najwspanialszą Mamą na świecie :* :* :*

 

 

Sernik na zimno z truskawkami

(forma ok. 22 cm)

  • 1 kg twarogu (z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego)
  • około 500 g truskawek
  • 2 opakowania galaretki truskawkowej
  • 3/4 szklanki wrzącej wody
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • biszkopty na spód

Truskawki umyć, pozbawić szypułek, około 200 g pokroić na plasterki i odłożyć, a resztę zmiksować blenderem. Spód i boki okrągłej formy wyłożyć folią (spożywczą lub aluminiową), na spodzie poukładać biszkopty. Galaretkę rozpuścić dokładnie we wrzątku. Zmiksować twaróg, mus z truskawek, cukier puder i rozpuszczoną galaretkę. Masę wylać na biszkopty. Na wierzchu poukładać truskawki lekko wciskając je w masę. Wstawić do lodówki by sernik stężał (na minimum 2-3 godziny).

 

DSC_2229

Zawsze jest, zawsze się martwi, zawsze o nas dba. Mama. W tym szczególnym dniu, 26 maja, co roku czeka na Nią prezent- żeby wiedziała, że  jesteśmy Jej bardzo wdzięczni:*

Gdy byłam małą dziewczynką i mieliśmy ogródek koło bloku, co roku czekałam aż zakwitną irysy i piwonie, by w Dzień Matki podarować Mamie bukiet kwiatów i mały upominek. Dzisiaj nie będzie mi dane złożyć Jej życzeń osobiście, ale prezent już czeka zapakowany i Mama na pewno jutro go dostanie.

Jej kuchnia kojarzy mi się z kluskami ziemniaczanymi z boczkiem i twarogiem, pierogami ruskimi z najwspanialszym na świecie farszem, zupą budyniową "nic" z chmurką ubitej piany z białek, śledziami w śmietanie podawanymi z cebulką i ziemniakami, a także puszystym sernikiem i wieloma innymi pysznymi daniami.

Mama jak nikt inny potrafi organizować przyjęcia i, chociaż gotuje od wielu lat prawie codziennie, nadal wymyśla nowe kombinacje smaków i potrawy. Zdradziła mi wiele kulinarnych sztuczek i prowadziłyśmy razem zeszyt z najlepszymi przepisami, który do tej pory leży w kuchennej szafce i czasami jest przez nas wykorzystywany. Gotowanie z Nią to zawsze wielkie wyzwanie i w Jej kuchni najczęściej pełnię funkcję pomocnicy. Bo Mama Śliwkowskiej jest tylko jedna:)

Mamo, jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

 

Deser, który bardzo często robiła moja Mama, gdy sezon na truskawki był w pełni. Kremowa bita śmietana, chrupiące bezy i soczyste truskawki- czy może być coś wspanialszego?

Deser bezowo - truskawkowy

(2 większe lub 4 mniejsze porcje)

  • 200 ml śmietanki do ubijania (u mnie 30%, najlepsza jest 36%)
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 500 g truskawek
  • bezy (po kilka sztuk na porcję, w zależności od upodobań)

Śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem (zajmie to kilka minut). Truskawki umyć, zdjąć szypułki i pokroić na części. Bezy pokruszyć w misce. W miseczkach (pucharkach) ułożyć warstwę z pokruszonych bez, na to warstwę truskawek i bitą śmietanę (można użyć truskawek do ozdoby). Podawać od razu.

DSC_3060