Przeskocz do treści

2

Listopada ciąg dalszy - słońca w Gdańsku nie było już od około czterech tygodni. Wieczory są długie, ciemne i zimne, nie chce mi się nawet wchodzić do kuchni, a robienie zdjęć na bloga jest nie lada wyzwaniem. Najlepiej było by zawinąć się w ciepła kołdrę i przeczekać ten miesiąc, który został do Świąt 🙂

 

Krem z selera z pietruszkowym "pesto"

(3-4 porcje)

Krem z selera

  • 1 duży seler
  • 1 l bulionu (u mnie warzywny)
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego
  • pieprz, sól

Seler obrać, umyć i pokroić na kawałki (duża kostka). Wrzucić do garnka, zalać bulionem i gotować do miękkości. Zupę zmiksować blenderem na gładki krem, dodać jogurt naturalny (przed dodaniem należny rozmieszać go z odrobiną zupy, by się nie zważył) i doprawić do smaku solą i pieprzem.

"Pesto" pietruszkowe

  • 1 duży lub 2 mniejsze pęczki pietruszki
  • ok. 50 ml oliwy z oliwek
  • pieprz, sól
  • 1 ząbek czosnku

Pietruszkę umyć, osuszyć, pozbawić łodyżek. Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę i dodać do pietruszki. Dodać odrobinę soli i pieprzu i wszystko zmiksować w malakserze (lub blenderem) na "pesto", dolewając stopniowo oliwę - w zależności czy chcemy uzyskać bardziej gęstą czy rzadszą konsystencję.

DSC_5842