Przeskocz do treści

Nowa okolica, nowe miejsca do odkrycia, szukanie nowego ulubionego warzywniaka, przyzwyczajanie się do nowych kątów. Oswajanie światła do zdjęć, zadomawianie się w kuchni, która jest jeszcze trochę obca. Poranki na balkonie, wśród pięknie kwitnących pelargonii, w weekend z kubkiem kawy, w tygodniu tylko na moment.

Jeden z niewielu ostatnio leniwy weekend, czytanie książki, kawa i deser kokosowy z truskawkami i malinami. Fajnie... 🙂

Deser kokosowy z owocami sezonowymi

(4 porcje)

  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki likieru Malibu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mleka
  • biszkopty
  • owoce (u mnie garść malin i garść truskawek)

 

Mleko wymieszać w miseczce z 2 łyżkami Malibu. Ubić śmietankę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i stopniowo dodawać mascarpone, cały czas miksując.  Na końcu dodać wiórki kokosowe i 1 łyżkę Malibu i ponownie zmiksować. W szklankach ułożyć warstwy - biszkopty (polać je odrobiną Malibu z mlekiem, by były nasączone), potem krem kokosowy, a na wierzchu ułożyć warstwę owoców (truskawki pokroić, maliny mogą być w całości). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem można ozdobić kwiatami i listkami mięty.

 

Zapraszam na kolejny wpis z cyklu na Instagramie 🙂

Złota polska jesień, piękne liście na drzewach, dynie i śliwki na targu, wizyty w rodzinnych stronach i spacery po okolicach domu mamy - październik obfitował w miłe spotkania, chwile na łonie przyrody i smakowanie jesiennych potraw 🙂

 

  1. Na straganie w dzień targowy...

1

 

2. Pyszny obiad - makaron razowy z warzywami i zupa dyniowa <3

 

2

 

3. Chwila relaksu z KUKBUK-iem

3

 

4. Nowa Śliwkowska stworzona przez Madzię ze Stoliczku nakryj się <3

 

4

 

5. Poranek na tarasie w domu mamy

5

 

6. Rodzinne śniadanie

6

 

7.  Jesienny sad

7

 

8. Spacer po jesiennym polu

 

8

 

9. Skarby jesieni

9

 

10. Październikowe maliny <3

 

10

 

11. Słoneczna sobota

11

 

12. Pogodne niebo

12

 

13. Śliwkowska i skakanie po liściach 🙂

 

13

 

14. Spacer nad morzem (molo w Brzeźnie)

 

14

15. Dolny Wrzeszcz

15

16. Owocowa przekąska <3

 

16

 

17. Ciasto czekoladowe z Avocado na Wajdeloty

 

17

 

18. Jesień <3

18

 

19. Chryzantemy <3

 

19

 

20. Babeczki dyniowe z gorzką czekoladą

 

20

 

21. Manekin w Gdańsku

 

21

 

22. Cichy jesienny poranek

22

23. Jesień w ogrodzie mamy

23

 

24. Jesień w ogrodzie mamy

 

24

 

25. Jesień w ogrodzie mamy

 

25

26. Koszalin, Północ

26

 

27. Restauracja Nostalgia, Poganice

27

 

28. Restauracja Nostalgia, Poganice, jesienne dekoracje

 

28

29. Te kolory... <3

29

Nie planowałam umieszczenia tego przepisu na blogu (nie miałam okazji zrobić zdjęcia przed przyniesieniem go do pracy - stąd zdjęcie robione telefonem 🙂 ), ale pojawiło się kilka komentarzy na Instagramie z prośbą o przepis, więc wrzucam 🙂 Koniecznie wypróbujcie!

Ciasto czekoladowe z malinami

(okrągła forma 24 cm)

Ciasto:

  • 150 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 4 jajka
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 50 g czekolady gorzkiej
  • maliny (ok. 2/3 opakowania)

Polewa:

  • 50 g masła
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki mleka
  • 2 czubate łyżki kakao

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować z miękkim masłem, dodać aromat, cukier i mleko, dalej miksować. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ponownie zmiksować. Na koniec dodać do masy lekko przestudzoną czekoladę i miksować masę kilka minut. Masę przelać do natłuszczonej i wysypanej mąką blaszki, na wierzchu poukładać maliny (część zostawić do udekorowania wierzchu ciasta). Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 60 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest dobre – gdy jest suchy ciasto jest upieczone).

Składniki na polewę umieścić w rondelku i podgrzewać aż masło się roztopi i polewa zrobi się jednolita. Polewą polać przestudzone ciasto. Na wierzchu poukładać świeże maliny.

DSC_0021

Koniec tygodnia po brzegi wypełniony spotkaniami ze wspaniałymi ludźmi - czwartek spędzony ze znajomymi ze studiów (Ania, Grażynka, Krzysiek <3), piątek i słodkie chwile w Pikawie z Madzią ze Stoliczku nakryj się (jak ona rysuje! I jest autorką profilowego Śliwkowskiej 🙂 ), sobotni wieczór spędzony na pikniku na plaży z Nadią (musimy to powtórzyć!), wreszcie niedzielne popołudnie z Agą, Łukaszem i małą złotowłosą Milą, które umilił nam poniższy torcik czekoladowy i pyszne naleśniki Agi 🙂

Energia na kolejny tydzień zdobyta, uśmiech na twarzy jest - lepiej być nie może 🙂 A Wam życzę wspaniałego początku tygodnia 🙂

Torcik czekoladowy z malinami i borówkami

(wyższa forma 18 cm)

Biszkopt - przepis z bloga Moje Wypieki

Krem:

  • 200 - 250 ml śmietanki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3-4 łyżki cukru pudru
  • 200 g czekolady (po 100 g mlecznej i gorzkiej)
  • 3 łyżki kakao

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, przestudzić. Śmietankę ubić na sztywno (zajmie to dobrych kilka minut) pod koniec ubijania dodać cukier puder. Do ubitej śmietanki dodawać partiami serek mascarpone, cały czas miksując. Nadal miksując dodać kakao i roztopioną czekoladę. Krem ponownie zmiksować, do połączenia składników.

DSC_0129

Dodatkowo:

  • ok. 2 garści malin
  • ok. 2 garści borówek
  • 1/2 szklanki kawy rozpuszczalnej lub zbożowej do nasączenia biszkoptu

DSC_0127

Upieczony i ostudzony biszkopt przekroić na 2 lub 3 blaty. Pierwszy blat biszkoptu nasączyć kawą, rozsmarować na nim część kremu i ułożyć warstwę owoców, lekko wciskając je w krem. Przyłożyć drugim blatem, który również należy nasączyć i na wierzchu rozsmarować pozostałą część kremu, na wierzchu ułożyć pozostałe owoce (jeśli tort ma trzy blaty dzielimy krem i owoce na trzy części). Torcik można dodatkowo ozdobić według uznania np. kwiatami lub listkami mięty. Przed podaniem dobrze jest wstawić torcik na minimum kilka godzin do lodówki.

IMG_20150823_132012

Przypadek, który zmienia plany, obcy człowiek, który pomaga zupełnie bezinteresownie. Dzień, który pokazuje, że nie ma nic "na pewno" i "na zawsze". Ale także że są dobrzy ludzie na tym świecie. Jedźcie ostrożnie 🙂

Mocno czekoladowe ciasto z malinami

(forma 25 x 20 cm)

  • 100 g masła
  • 300 g mąki
  • 1/3 szklanki kakao
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 ml mleka
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 200 g cukru
  • 150 g czekolady mlecznej
  • ok. 200 g malin

DSC_4902

Czekoladę połamać na kawałki i roztopić w kąpieli wodnej. Miękkie masło zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym, dodać jajka i mleko, dalej miksować. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia, zmiksować. Na końcu dodać stopioną i przestudzoną czekoladę i miksować masę jeszcze kilka minut. Masę przelać do natłuszczonej i wysypanej mąką (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy i poukładać na wierzchu świeże maliny. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest dobre – gdy patyczek jest suchy ciasto jest upieczone). Przed podaniem można polać stopioną czekoladą.

DSC_4888

Niedzielny poranek, sąsiadka karmiąca gołębie, kawa zbożowa z syropem waniliowym, drobne różyczki w wazonie. Kolejny upalny dzień, bez najlżejszego podmuchu wiatru. Pomidory dojrzewające na dachowym balkonie, ostatni kawałek ciasta z malinami <3

Ciasto ucierane z malinami (lub innymi owocami)

(forma ok. 24 cm)

  • 100 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • maliny (lub inne owoce)

 

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodawać po kolei jajka, ciągle miksując. Na końcu dodać mąkę, budyń w proszku i proszek do pieczenia, ponownie zmiksować (gdyby ciasto było zbyt gęste można dodać odrobinę mleka). Okrągłą formę wysmarować masłem i oprószyć mąką, wylać masę, na której poukładać maliny, lekko dociskając. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 50-55 minut. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

 

DSC_3882

Piątek, który miał wyglądać zupełnie inaczej, bieganie tam i z powrotem w upale z walizką, czekanie na dworcu zakończone fiaskiem i powrót do domu. Kolejny bilet na 5:12 w sobotę. Bo nie można zawieść kogoś, kto czeka.

Malinowo - czekoladowe lody w miseczce, zapach świeżo umytej podłogi, zachód słońca nad blokami. Pisk jaskółek i śmiech sąsiadów za oknem. Idealnie.

Lody czekoladowe z malinami

(pojemnik 1l)

  • 100 g cukru pudru
  • 800 g jogurtu naturalnego typu greckiego
  • 100 g czekolady
  • ok. 2 garście malin

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i odstawić do ostygnięcia.Cukier i jogurt zmiksować, Wlać roztopioną czekoladę i ponownie zmiksować. Na końcu wsypać maliny i dokładnie wymieszać masę, lekko rozgniatając owoce. Masę przełożyć do pojemnika i wstawić do zamrażarki przynajmniej na kilka godzin (należy w trakcie mrożenia zmiksować masę 2-3 razy żeby nie dopuścić do powstania kryształków lodu).

 

DSC_3726

Majówka, wiatr, słońce przebijające się przez chmury, zimno. Zapach malin, wanilii i truskawek. Mini wycieczka na Nowy Port i sklepu otwartego 23,5 godziny na dobę. Jutrzejszy przyjazd M., porządki, planowanie zwiedzania Gdańska, oczekiwanie na długie rozmowy i wspólne wspominanie czasów licealnych. Pełen relaks...

 

 

Sernik z malinami, truskawkami i białą czekoladą

(forma 22 lub 24 cm)

  • 1 kg twarogu (np. z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego)
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 4 jajka
  • 250 g malin (mogą być mrożone)
  • kilkanaście truskawek
  • 12-16 biszkoptów na spód

Ganache z białej czekolady

  • 200 g białej czekolady
  • 100 ml śmietanki (30%)

 

DSC_1944

Maliny rozmrozić i odsączyć nadmiar soku. Twaróg zmiksować z cukrem, esencją waniliową i budyniem. Jajka miksować około minutę, dodać do masy serowej, ponownie zmiksować.

Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia (położyć papier na spodzie, nałożyć obręcz formy i zamknąć, a odstający papier odciąć), boki formy wysmarować masłem, na dno ułożyć biszkopty. Przelać masę serową, ułożyć na niej maliny. Sernik piec około 60-70 minut w temperaturze 170ºC. Sernik studzić najpierw w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (zapobiegnie to zbytniemu opadnięciu sernika), po około godzinie można go wyjąć. Wstawić sernik na przynajmniej 2-3 godziny do lodówki.

Truskawki pokroić na cząstki. W rondelku podgrzać śmietankę (prawie do wrzenia). W misce umieścić połamaną na kawałki biała czekoladę, zalać ją gorącą śmietanką. Odczekać chwilę , po czym wymieszać czekoladę i śmietankę na gładką masę, którą należy odstawić do ostygnięcia.

Przed podaniem na wierzchu sernika rozsmarować ganache i poukładać na nim truskawki.

 

DSC_1989

 

Słońce, pełno tulipanów (i jeden bukiet tylko dla mnie <3 ), z pysznym obiadem, spacerem po Gdańsku, kawą i tortem czekoladowym w Kawiarni Pies i Róża - idealny Dzień Kobiet 🙂

Drogie Panie, życzę Wam dużo uśmiechu na co dzień, spełnienia nawet najśmielszych marzeń, dużo radości i optymizmu i wszystkiego, czego tylko zapragniecie! 🙂

Sernik na zimno z musem malinowym

(tortownica ok. 22 cm)

Masa serowa:

  • 800 g naturalnego serka homogenizowanego
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 100 g białej czekolady
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 2 łyżki żelatyny

Mus malinowy:

  • 1 opakowanie galaretki (w kolorze czerwonym)
  • 1/2 szklanki wrzącej wody
  • 500 g mrożonych malin
  • kilkanaście biszkoptów na spód

Maliny rozmrozić i odsączyć z nadmiaru soku. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Poukładać biszkopty. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Serek zmiksować z cukrem pudrem i esencją waniliową i przestudzoną czekoladą.  Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dodać do serka i zmiksować. Do tortownicy wlać masę waniliową i wstawić na około 15 minut do lodówki, by masa nieco stężała. Maliny zmiksować. Galaretkę rozpuścić we wrzątku i lekko przestudzoną wymieszać dokładnie ze zmiksowanymi owocami. Wylać na masę serową. Sernik wstawić na minimum 2-3 godziny do lodówki, by stężał.

 

Z okazji Walentynek porcja rozważań 7-letniej małej K. na temat miłości i zakochiwania się:

I.

K: A Ty masz męża?

ja: Nie, jeszcze nie mam.

K: Powinnaś się już zakochać!

ja: Myślisz, że to takie proste?

K: Pewnie! Wystarczy zaprosić jakiegoś kolegę do domu i coś mu ugotować, od razu się zakocha! A Ty przecież jesteś Śliwkowska w kuchni!

II.

K: Jak nie masz męża to może się ożeń z Maćkiem.

ja: Nie mogę, bo to mój brat.

K: Ale przecież mieszkacie w jednym mieszkaniu i mu gotujesz!

III.

K (westchnienie): Fajnie jakbyś sobie znalazła męża... Niedługo będziesz już za stara!

IV.

K: Jak się kogoś kocha to się robi mu śniadanie i budyń czekoladowy. I daje się buzi. I dzieli się ciasteczkami. I rysuje się razem fajne rzeczy. I śpiewa się mu piosenki. I się pyta "Czy masz rękawiczki?".

Tak więc życzę Wam dużo miłości, buziaków no i budyniu czekoladowego 🙂

Deser walentynkowy

(4 mniejsze lub 2 większe porcje)

  • 200 ml śmietanki (min. 30%)
  • 250 g serka mascarpone
  • ok. 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej (opcjonalnie)
  • 100 g czekolady (u mnie gorzka)
  • 1 opakowanie mrożonych malin (około 300 g)

DSC_9965

Maliny rozmrozić na sitku, by pozbyć się nadmiaru soku. Rozgnieść widelcem (niezbyt dokładnie; można ewentualnie dosłodzić cukrem pudrem). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder, esencję waniliową i serek mascarpone, zmiksować krótko na gładką masę. Masę podzielić na dwie części, jedną zmiksować ze stopioną czekoladą. W kieliszkach lub szklankach układać warstwy - czekoladową, maliny i śmietankową. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Wierzch można ozdobić wiórkami czekoladowymi.

DSC_0015

Mocno czekoladowy, wilgotny, z malinami - tort idealny! Na sławnym już biszkopcie rzucanym z bloga Moje Wypieki. Polecam 🙂

Tort czekoladowy

(forma 22 cm)

Biszkopt - z przepisu na biszkopt "rzucany" ze strony Moje Wypieki .

Składniki:

 

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru (ja dodałam cukier puder)
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki kakao

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąkę i kakao wymieszać. Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

 

Do masy jajecznej wsypać suche składniki. Delikatnie wmieszać do ciasta, by składniki się połączyły, najlepiej szpatułką (lub mikserem na bardzo niskich obrotach).

 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarując jej boków. Delikatnie przełożyć masę. Piec w piekarniku nagrzanym do 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.

Krem czekoladowy

  • 250 g serka mascarpone
  • 250-300 ml śmietanki 30% (lub 36%)
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao

 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, zajmie to dobrych kilka minut, pod koniec ubijania dodać cukier. Do ubitej śmietanki dodawać partiami serek mascarpone, cały czas miksując. Nadal miksując dodać kakao i roztopioną czekoladę. Ponownie zmiksować, do połączenia składników.

  • maliny (lub inne owoce)
  • czekolada na polewę

Wystudzony biszkopt przekroić na blaty (u mnie 2), które można nasączyć przed nałożeniem na nie kremu. Rozsmarować krem równomiernie na biszkopcie i przykryć drugim blatem ciasta. Wierzch posmarować pozostałym kremem, ułożyć na nim maliny (lub inne owoce) i polać stopioną czekoladą. Przed podaniem dobrze jest tort schłodzić w lodówce.

 

 

DSC_7756

Zagłosujcie na Śliwkowską w konkursie Blog Forum Gdańsk 2013 - tutaj.

Wystarczy kliknąć "Oddaj głos" i gotowe 🙂

Głosowanie odbywa się w dniach od 18 października 2013 godz. 12:00 do 25 października 2013 godz. 12:00.

Dzielenie się upieczonymi własnoręcznie słodkościami to już moje hobby - wiedzą o tym zarówno moi najbliżsi, przyjaciele, jak i dalsi znajomi 🙂 Najlepiej piecze mi się późnym wieczorem lub w zimne, deszczowe, czy śnieżne dni. czasami robię babeczki, czasami drożdżówkę albo chałkę, czasami ciasto z owocami, a kiedy indziej tort lub tiramisu. Zawsze wkładam jednak w pieczenie dużo serca, bo tylko wtedy wypieki są przepyszne. Korzystając z, kończącego się powoli, sezonu na maliny postanowiłam upiec babeczki i zanieść je do pracy. Wspaniale było obserwować uśmiechy współpracowników, gdy po przyjściu do biura znajdowali na biurkach te małe malinowo- czekoladowe cudeńka 🙂

 

Owsiane babeczki z malinami i czekoladą

(ok. 12 sztuk)

  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mleka pół na pół z jogurtem naturalnym
  • 50 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • ok. 200 g malin
  • 100 g gorzkiej czekolady

Masło stopić w rondelku i ostudzić. W jednej misce wymieszać suche, a w drugiej mokre składniki. Połączyć zawartość obu misek i wymieszać (tak by pozostały grudki). Do wysmarowanych tłuszczem foremek ponakładać porcje ciasta i powtykać maliny (ok. 4 na babeczkę). Piec w temperaturze 190ºC przez około 25 minut. Po ostudzeniu polać babeczki stopioną (najlepiej w kąpieli wodnej) czekoladą i ozdobić pozostałymi malinami.

 

To ten moment, gdy wszystko zaczyna się układać i gdy powoli odzyskuję równowagę. Na dodatek przede mną cztery dni wolnego, które z pewnością będą wspaniałe. Jutro wybywam, by towarzyszyć przyjaciołom w jednym z najważniejszych dni w ich życiu (Emilka, Michał - wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :*), a w sobotę i niedzielę zamierzam odwiedzić moje ukochane miejsca w Gdańsku 🙂 Wrócę już po weekendzie z nowym wpisem. A tymczasem życzę miłego wypoczynku i zapraszam na najłatwiejszy na świecie deser.

 

Deser z borówkami

(4 porcje)

  • 400 g serka twarogowego
  • ok. 2-3 czubate łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji z prawdziwej wanilii
  • ok. 300 g borówek
  • 8 biszkoptów

Serek twarogowy zmiksować z cukrem i esencją waniliową. W szklankach układać warstwy- borówki, krem, biszkopty (lub odwrotnie, jak kto woli 🙂 ), na wierzchu powinny znaleźć się owoce. Deser wstawić na jakiś czas do lodówki, by się schłodził, a biszkopty zmiękły.

 

DSC_6564 - Kopia

To pierwsze lato, które w całości spędzam w Gdańsku. Po pracy idę na spacer po starówce, odwiedzam swój ulubiony targ, z którego wychodzę obładowana warzywami, owocami i z obowiązkowym naręczem kwiatów. Obserwuję turystów zachwycających się straganami na Jarmarku Dominikańskim, a potem skręcam w mniej uczęszczane uliczki i delektuję się słońcem i upałem. Nie bardzo mam ochotę na gotowanie, więc stawiam na proste i szybkie obiady, a jeśli robię deser to taki, który nie wymaga włączania piekarnika. Dzisiaj połączenie moich ukochanych malin, pysznych borówek, serka homogenizowanego i czekolady <3 Polecam!

 

Deserki czekoladowe z owocami

(4 większe lub 6 mniejszych)

  • 400 g serka homogenizowanego (np. waniliowego)
  • 1 czubata łyżka żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzącej wody
  • 100 g czekolady
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • ok. 300-400 g owoców sezonowych (np. borówek i malin)

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (miska ustawiona na rondelku z gotującą się wodą). Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzącej wodzie. Zmiksować serek, czekoladę, żelatynę i cukier waniliowy. Masę przelać do silikonowych foremek na babeczki (ja użyłam większych). Powtykać w masę owoce (u mnie borówki). Wstawić deserki do lodówki by stężały (najlepiej na kilka- kilkanaście godzin). By łatwiej można było je wyjąć z foremek, można foremki zanurzyć na klika sekund w gorącej wodzie. Podawać udekorowane owocami (u mnie maliny).

 

DSC_6384

Maliny <3 Moje ukochane letnie owoce. Wiąże się z nimi wiele wspomnień. Swoje pierwsze pieniądze zarobiłam zbierając czerwone i mokre od rosy maliny od 5 rano pewnego gorącego lata. Dzikie maliny rosły koło naszego ogródka w T., nieśmiało wychylały się zza siatki koło "starego domu", do którego nie mogliśmy wchodzić. Kupowałam maliny po ciężkim dniu pracy sezonowej i szłam na plażę, by chociaż przez kilkanaście minut móc rozkoszować się szumem fal, ciepłem piasku i ich słodkim smakiem... Teraz, w trakcie powrotu z pracy, również nie mogę sobie odmówić wizyty w ulubionym warzywniaku lub na targu i kupienia koszyczka malin. Zapraszam na dwa obłędnie pyszne malinowe desery 🙂

 

"Ciasto" z kaszy manny i malin

(inspiracja: blog Moje Wypieki)

  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 500 ml mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 75 g masła
  • 1 opakowanie czerwonej galaretki
  • maliny

DSC_6144

Galaretkę rozpuścić w 300 ml wrzącej wody i odstawić do ostudzenia. W garnku zagotować mleko z masłem, cukrem i esencją waniliową, do gorącej mieszanki dodając kaszę manną. Podgotować, ciągle mieszając, aż kasza zgęstnieje. Gorącą kaszę wylać na blaszkę (mniejszą) wyłożoną folią aluminiową, wyrównać jej powierzchnię. Na ostudzonej kaszy poukładać maliny i zalać je tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki by deser dobrze stężał.

 

DSC_6160

 

Deser bananowo - malinowy

(2 porcje)

  • 1 płaska łyżka żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzątku
  • 2 banany
  • 300 g serka twarogowego
  • 3-4 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • maliny

Maliny zasypać 2 łyżkami cukru pudru, by puściły sok. Żelatynę dokładnie rozpuścić we wrzątku. Banany zmiksować z 2 łyżkami cukru pudru, cukrem waniliowym i serkiem, na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę i ponownie zmiksować. Mus bananowy przełożyć do wysokich szklanek i na wierzch ułożyć maliny. Przed podaniem schłodzić w lodówce przez minimum godzinę.

 

DSC_9061