Przeskocz do treści

Są różne typy ludzi - ci, którzy kupują prezenty już we wrześniu i ci, którzy gorączkowo biegają po centrum handlowym w Wigilię na pół godziny przed jej zamknięciem. Ci, którzy ubierają choinkę już w Mikołajki i Ci, którzy pomiędzy smażeniem karpia a doprawianiem barszczu starają się rozplątać milion lampek i powiesić kilka bombek. Ci, którzy pieką na Święta makowiec i ci, którzy wolą sernik. Ci, którzy w grudniu robią generalne porządki i ci, którym nie umyte okna nie przeszkadzają.

Do której grupy należę ja? Do tej, która na Święta jedzie do rodzinnego domu (Mamo, naprawdę bardzo mi smutno, że wszystko jest na Twojej głowie! :*), ale u siebie dba o atmosferę świąt (choinki w obu pokojach, lampki, tona bombek i ozdób, świąteczne drewniane dekoracje i świece o zapachu Świąt, pomarańczy i cynamonu, pieczenie tony pierniczków dla przyjaciół, itp., itd.).

Szczerze mówiąc padam trochę na twarz od tych wszystkich świątecznych przygotowań i "Wigilii", które już za mną (a 3 jeszcze w perspektywie), ale jestem również bardzo szczęśliwa, że upiekłam i ozdobiłam (!) te wszystkie ciasteczka, zapakowałam tysiące prezentów (w papier do pakowania, więc brawa na pewno mi się należą!), odwiedziłam jarmark świąteczny i dostałam jemiołę, posprzątałam mieszkanie i w międzyczasie starałam się podołać wszelkim obowiązkom zawodowym.

W tym całym przedświątecznym pędzie nie zdążę już pewnie umieścić życzeń na blogu, więc przy okazji przepisu na wieniec świąteczny składam je Wam teraz (na Instagramie i Facebooku na pewno się jeszcze pojawią 🙂 ): dużo spokoju, rodzinnej atmosfery, pyszności na wigilijnym stole, wymarzonych prezentów i chwili na zatrzymanie się w codziennym biegu. Wesołych Świąt!

Piernikowy wieniec świąteczny

(1 sztuka)

  • 500 g mąki
  • 1/2 szklanki miodu
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ewentualnie 2 łyżki kakao (jeśli wieniec ma być ciemniejszy)

Do rondelka włożyć masło, miód, cukier, aromat waniliowy i przyprawy- podgrzać aż do rozpuszczenia składników (nie gotować). Masę pozostawić do wystygnięcia. Do ostudzonej masy miodowej dodać mąkę, proszek do pieczenia i jajko. Zagnieść elastyczne ciasto. Ciasto rozwałkować (na grubość około 1/2 cm, położyć na cieście talerz obiadowy i obkroić naokoło. Potem na kółku położyć talerz deserowy i również obkroić by powstał okrąg.  Wieniec piec około 15-17 minut. Resztę ciasta ponownie zagnieść, rozwałkować i wykrawać foremkami gwiazdki (u mnie na wieńcu zmieściło się 12 dużych i 12 małych).  Gwiazdki piec ok. 7-10 min (w zależności od grubości ciasta) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Po całkowitym ostygnięciu gwiazdek ozdobić je lukrem (1 białko jajka zmiksowane z ok. 150 g cukru pudru, ilość zależy od pożądanej konsystencji) i pozostawić do zaschnięcia.

Posmarować wieniec lukrem, poukładać większe gwiazdki, na nie nałożyć odrobinę lukru i poukładać również mniejsze, pozostawić do zastygnięcia.

Gotowy wieniec przewiązać sznurkiem lub wstążką i ostrożnie powiesić.

 

Dwa lata temu wzięłam się za budowę tego domku z piernika, który na początku okazał się kompletną katastrofą, ale z pomocą brata wreszcie został postawiony 🙂

W tym roku, nauczona doświadczeniem zbudowałam trzy mniejsze domki, tym razem z czekoladowego ciasta. Składniki nie muszą być pierwszej jakości (np. masło można zastąpić margaryną), chyba że w planach macie zjedzenie domku 🙂

 

Czekoladowy domek z piernika

(1 duży lub kilka mniejszych)

  • 2 czubate łyżki miodu (lub 4 łyżki płynnego)
  • 100 g masła (lub margaryny)
  • 4 czubate łyżki kakao
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1/2 kg mąki pszennej
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • dekoracje: suszone owoce, pestki, drażetki, posypki itp.

W rondelku roztopić masło z miodem, cukrem, kakao, mlekiem i przyprawą do piernika- podgrzewać aż składniki się rozpuszczą (nie gotować!). Masę pozostawić do ostygnięcia.
Ostudzoną masę czekoladową dodać do mąki i proszku do pieczenia. Zagnieść elastyczne ciasto. Ciasto wałkować (niezbyt cienko- żeby domek był wytrzymały) i wycinać części domku (szablony można znaleźć w Internecie). Części piec ok. 8-12 min (jeśli zostanie odrobina ciasta można wyciąć foremkami pierniczki, w których przed pieczeniem należy zrobić dziurki - do powieszenia na choinkę).

Domek należy robić dwuetapowo - najpierw skleić części domku lukrem zrobionym z 1 białka jajka i ok. 1 szklanki cukru pudru (białka zmiksować z cukrem pudrem na gęsty lukier (dodając więcej cukru w razie potrzeby)).

Gdy lukier na domku już wyschnie, należy zrobić drugą porcję lukru (tym razem możemy dodać nieco mniej cukru pudru) i nakładać lukier tak, by ukryć łączenia ścian, dachu, można również polać lukrem dach. Należy ozdobić domek, gdy lukier lekko stężeje, by drażetki itp. nie spływały.

Poniżej trzeci wpis z ulubionymi zdjęciami z Instagramu – z listopada 🙂 Poprzednie wpisy można obejrzeć tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.

1. Niedzielna tradycja śniadaniowa <3

1

2. Jesienna róża

2

3. Listopadowa mgła

3

4. Siostrzane wygłupy <3

4

5. Sanktuarium w Skępem

5

6. Gdańsk, obok Hali Targowej

6

7. Jesienny spacer po Gdańsku

7

8. Poduszka zrobiona przez mamę 🙂

8

9. Przed imprezą u Śliwkowskiej 🙂

9

10. Ciasto z jabłkami

9a

11. Poranne deszczowe korki

10

12. Kasza jaglana z pietruszkowym pesto i cukinią, marynowana dynia i kapusta kiszona

11

13. Przegląd ozdób świątecznych

12

14. Pierwsze słońce w listopadzie <3

13

15. Nowa dekoracja w pokoju <3

14

16. Scones z mąką kukurydzianą

15

17. Śliwkowska przy pracy 🙂

16

18. Spacer we mgle17

19. Sobotni Wrzeszcz

18