Przeskocz do treści

Jesień w pełni, zapach wilgotnej trawy, złote i czerwone liście na drzewach. Herbata rumiankowa z miodem, ciepły koc i książki z dzieciństwa. Rodzinny weekend, dni, które mijają zbyt szybko. Stare zdjęcia przywiezione z domu, kolejny tydzień pełen wyzwań. Miłego poniedziałku 🙂

Deser czekoladowy z musem śliwkowym

(2 porcje)

  • 250 g serka mascarpone
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 6 śliwek
  • cukier do dosłodzenia owoców

 

Śliwki umyć, podzielić na połówki, pozbawić pestek i pokroić na kawałki. Śliwki poddusić około 7-10 minut, często mieszając, aż powstanie mus. Dosłodzić w razie potrzeby.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić, po czym zmiksować z serkiem mascarpone na puszysty krem (ok. 3-5 minut).

Do szklanek lub pucharków przełożyć krem czekoladowy, a na wierzchu położyć mus śliwkowy. Wstawić do lodówki na minimum godzinę. Deser podawać schłodzony.

 

 

 

W warzywniakach i na straganach w Gdańsku królują kaszubskie truskawki, które kupuję codziennie, bo wiem, że truskawkowy sezon ma to do siebie, że szybko się kończy. Moim ulubionym jest smak świeżych truskawek, dlatego dziś przedstawiam szybki deser czekoladowo - truskawkowy. To idealne połączenie smakowe, bez którego nie wyobrażam sobie początku lata 🙂

 

Szybki deser truskawkowo - czekoladowy

(2 porcje)

  • 100 mlecznej czekolady
  • 50 gorzkiej czekolady
  • ok. 400 g (duży kubek) jogurtu typu greckiego
  • kilkanaście truskawek

 

Truskawki umyć, pozbawić szypułek i pokroić na ćwiartki. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (miseczka ustawiona na rondelku z gotującą się wodą) i przestudzić. Czekoladę zmiksować z jogurtem. W szklankach ułożyć warstwy z połowy truskawek, na to masę czekoladową, na wierzchu ułożyć resztę truskawek. Można ozdobić listkami mięty.

 

DSC_2707

Smak tiramisu nieodmiennie kojarzy mi się z wyjazdem do Rzymu. Do tej pory z uśmiechem wspominam wędrówki z M. krętymi uliczkami Trastevere, targi owocowo - warzywne, piękne słońce, pomidory z mozzarellą na śniadanie, młode domowe wino, uśmiechniętych ludzi, oświetloną ścieżkę spacerową nad Tybrem, Panteon, Koloseum, Kapitol, Palatyn, Forum Romanum, pizzę na cieniutkim cieście z musem z karczochów...

Czasami wracam wspomnieniami do rzymskich wakacji, robiąc różne wersje tiramisu (np. piernikowe, czekoladowe, klasyczne, tort tiramisu). Dzisiaj przedstawiam kolejną wersję tego wspaniałego deseru 🙂

DSC_5797

Rzymskie tiramisu <3 <3 <3

Deser a'la tiramisu

2 porcje

  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietanki 30%
  • 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka cukru pudru
  • kilka okrągłych biszkoptów
  • ok. 200 ml mocnej kawy
  • 2 łyżki alkoholu, np. likieru Amaretto (u mnie nalewka wiśniowa)

Zaparzyć kawę, ostudzić i dodać alkohol. Śmietankę z cukrem pudrem i cukrem z wanilią ubić na sztywno, ciągle miksując dodawać mascarpone aż powstanie jednolita masa. Maczać biszkopty w kawie i układać warstwy w dużych filiżankach, miseczkach lub szklankach - biszkopty (2-4 na warstwę), połowa kremu, kakao (dwie takie kombinacje, ostatnią warstwą powinien być krem). Deser schłodzić przez jakiś czas w lodówce. Przed podaniem posypać wierzch kakao.

 

DSC_1827 - Kopia

Z okazji Walentynek porcja rozważań 7-letniej małej K. na temat miłości i zakochiwania się:

I.

K: A Ty masz męża?

ja: Nie, jeszcze nie mam.

K: Powinnaś się już zakochać!

ja: Myślisz, że to takie proste?

K: Pewnie! Wystarczy zaprosić jakiegoś kolegę do domu i coś mu ugotować, od razu się zakocha! A Ty przecież jesteś Śliwkowska w kuchni!

II.

K: Jak nie masz męża to może się ożeń z Maćkiem.

ja: Nie mogę, bo to mój brat.

K: Ale przecież mieszkacie w jednym mieszkaniu i mu gotujesz!

III.

K (westchnienie): Fajnie jakbyś sobie znalazła męża... Niedługo będziesz już za stara!

IV.

K: Jak się kogoś kocha to się robi mu śniadanie i budyń czekoladowy. I daje się buzi. I dzieli się ciasteczkami. I rysuje się razem fajne rzeczy. I śpiewa się mu piosenki. I się pyta "Czy masz rękawiczki?".

Tak więc życzę Wam dużo miłości, buziaków no i budyniu czekoladowego 🙂

Deser walentynkowy

(4 mniejsze lub 2 większe porcje)

  • 200 ml śmietanki (min. 30%)
  • 250 g serka mascarpone
  • ok. 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropel esencji waniliowej (opcjonalnie)
  • 100 g czekolady (u mnie gorzka)
  • 1 opakowanie mrożonych malin (około 300 g)

DSC_9965

Maliny rozmrozić na sitku, by pozbyć się nadmiaru soku. Rozgnieść widelcem (niezbyt dokładnie; można ewentualnie dosłodzić cukrem pudrem). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder, esencję waniliową i serek mascarpone, zmiksować krótko na gładką masę. Masę podzielić na dwie części, jedną zmiksować ze stopioną czekoladą. W kieliszkach lub szklankach układać warstwy - czekoladową, maliny i śmietankową. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Wierzch można ozdobić wiórkami czekoladowymi.

DSC_0015

Kolejny atak przeziębienia, codzienna walka z budzikiem, szaro - bury Gdańsk, całkowity brak planów na Sylwestra. Chodzę poirytowana, byle błahostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Potrzebuję odpoczynku, wyjścia na spacer, gdy jest jeszcze jasno, odrobiny pozytywnej energii. Tak, wiem, że trochę marudzę. Tak, wiem, że do końca zimy jeszcze kawał czasu i powinnam przywyknąć. Tak, wiem, że niedługo Święta i trochę wolnego. Już nie mogę się doczekać... 🙂

 

Trójwarstwowy deser

(2 porcje)

  • 400 g waniliowego serka homogenizowanego
  • 50 g czekolady
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 opak cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • kilka biszkoptów

Serek homogenizowany zmiksować z cukrem waniliowym i podzielić na 3 części.  Jedną odstawić. Do drugiej dodać cynamon, do trzeciej stopioną w kąpieli wodnej czekoladę i kakao - zmiksować. W szklankach lub kieliszkach układać warstwy: biszkopt, krem czekoladowy, biszkopt, krem cynamonowy, biszkopt i krem waniliowy. Wstawić na jakiś czas do lodówki by deser się schłodził. Ozdobić według uznania (polewą, ciasteczkiem, startą czekoladą itp.)

 

DSC_8615