Przeskocz do treści

Drugi miesiąc roku minął całkowicie niespodziewanie, może dlatego, że był nieco krótszy niż pozostałe 🙂 Zima postanowiła odpuścić i śniegu w tym miesiącu w Gdańsku pawie nie było, deszczu i wiatru za to nie brakowało. Nie poddawałam się jednak i dzielnie zaklinałam przyjście wiosny. Luty to spacery nad morzem, pyszne jedzenie (głównie śniadania) i kwiaty (zarówno bukiety jak i doniczkowe) - zresztą zobaczcie sami 🙂

 

  1. Tłusty Czwartek 🙂

2

 

2. Bo śniadania są najlepsze <3

5

 

3. W drodze na plażę w Jelitkowie

6

 

4. Sopot

8

 

5. Sopot

10

 

6. Makaron zapiekany z brokułami z tego przepisu

12

 

7. Niedzielne śniadanie

13

 

8. Najbardziej ulubione czerwone pomarańcze <3

14

 

9.  Autoportret 🙂

16

 

10. <3 Gdańsk

17

 

11. Chwila relaksu w Dobrej Kawie 🙂

18

 

12. Pan Neptun

19

 

13. Pieczenie ciasta u mamy 🙂

23

14. Ciasto serduszkowe 🙂

24

 

15. Zabawa w ogrodnika 🙂

28

 

16. Żółty bukiet

32

 

17. Ciasto z tego przepisu <3

33

 

18. Lody z masłem orzechowym i gorzką czekoladą z tego przepisu 🙂

35

 

19. Różowy bukiet 🙂

36

 

20. Nowe cytrusowe drzewko <3

37

 

21. Sobotnie śniadanie 🙂

38

 

22. Popołudniowy relaks i nowa pościel <3

39

 

23. Zupa krem porowo - ziemniaczana z serem z niebieską pleśnią (z tego przepisu)

40

 

24. Niedzielny spacer do Sopotu 🙂

42

 

25. Tiger w Sopocie na nowo otwarty 🙂

45

Zapraszam na kolejny wpis z cyklu na Instagramie 🙂

Złota polska jesień, piękne liście na drzewach, dynie i śliwki na targu, wizyty w rodzinnych stronach i spacery po okolicach domu mamy - październik obfitował w miłe spotkania, chwile na łonie przyrody i smakowanie jesiennych potraw 🙂

 

  1. Na straganie w dzień targowy...

1

 

2. Pyszny obiad - makaron razowy z warzywami i zupa dyniowa <3

 

2

 

3. Chwila relaksu z KUKBUK-iem

3

 

4. Nowa Śliwkowska stworzona przez Madzię ze Stoliczku nakryj się <3

 

4

 

5. Poranek na tarasie w domu mamy

5

 

6. Rodzinne śniadanie

6

 

7.  Jesienny sad

7

 

8. Spacer po jesiennym polu

 

8

 

9. Skarby jesieni

9

 

10. Październikowe maliny <3

 

10

 

11. Słoneczna sobota

11

 

12. Pogodne niebo

12

 

13. Śliwkowska i skakanie po liściach 🙂

 

13

 

14. Spacer nad morzem (molo w Brzeźnie)

 

14

15. Dolny Wrzeszcz

15

16. Owocowa przekąska <3

 

16

 

17. Ciasto czekoladowe z Avocado na Wajdeloty

 

17

 

18. Jesień <3

18

 

19. Chryzantemy <3

 

19

 

20. Babeczki dyniowe z gorzką czekoladą

 

20

 

21. Manekin w Gdańsku

 

21

 

22. Cichy jesienny poranek

22

23. Jesień w ogrodzie mamy

23

 

24. Jesień w ogrodzie mamy

 

24

 

25. Jesień w ogrodzie mamy

 

25

26. Koszalin, Północ

26

 

27. Restauracja Nostalgia, Poganice

27

 

28. Restauracja Nostalgia, Poganice, jesienne dekoracje

 

28

29. Te kolory... <3

29

5

Hummus jadam pasjami, najczęściej na śniadanie 🙂 Wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie robiłam hummusu sama - dopiero ostatnio, za namową Oli, skorzystałam z tego, że w szafce od dawna mam paczkę ciecierzycy. I nie żałuję, wyszedł pyszny! Polecam 🙂

 

Hummus

(3-4 porcje)

  • 1 szklanka ziaren ciecierzycy
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki pasty tahini
  • 1/3 szklanki zimnej wody
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól
  • papryka słodka

Ciecierzycę namoczyć w zimnej wodzie przez noc. Następnego dnia zalać ziarna ciecierzycy świeżą wodą, dodać łyżeczkę sody oczyszczonej i ugotować na miękko, tak by ziarna można było z łatwością rozgnieść w palcach (trwa to około 40 minut).

Ostudzoną ciecierzycę wrzucić do blendera, dodać tahini, przeciśnięty przez praskę czosnek i sok z cytryny, dokładnie zmiksować blenderem. Dodać wodę i ponownie zmiksować blenderem, na końcu dodając oliwę. Doprawić do smaku solą i papryką słodką.

Hummus schłodzić i podawać z ulubionymi dodatkami - pieczywem, marchewką, selerem naciowym itp.

 

 DSC_0238

Zapraszam na kolejny wpis z cyklu na Instagramie 🙂 Sierpień pełen był spotkań ze znajomymi, spacerów po Gdańsku, pięknej pogody i dobrego jedzenia 🙂

Poprzednie miesiące można znaleźć tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj 🙂

 

 

  1. Omlet w Lookier Cafe <3

IMG_20150801_112956

 

2. Śniadanie - płatki, jogurt i dżem morelowy 🙂

IMG_20150802_091859

 

3. Spotkanie z Bacą po dłuuugiej przerwie <3

IMG_20150802_170233

 

4. Poranna kawa zawsze w cenie 🙂

IMG_20150805_074429

 

5. A w dachowym ogródku...

IMG_20150805_195803

 

6. Mała rozpusta - piwo i pieczone ziemniaki z sosem czosnkowym 🙂

IMG_20150807_185901

 

7.  Z serii "Sobotnie śniadanie"

IMG_20150808_074709

 

8. Na targu

IMG_20150808_090127

 

9. Na targu cd.

IMG_20150808_090337

 

10. Targowe zdobycze <3

IMG_20150808_093904

 

11. Niedzielne śniadanie (ulubione) 🙂

IMG_20150809_092031

 

12. Spacer po Ogarnej w Gdańsku

IMG_20150809_131719

 

13. Autoportret Śliwkowskiej 🙂

a

 

14. Przyjazd Danieli (@dan_jell) i pyszna kolacja 🙂

IMG_20150810_173712

 

15. Kafeteria w nowej siedzibie LPP na Łąkowej

IMG_20150811_140446

 

16. Wieczorny spacer nad Motławą <3

IMG_20150811_194338

 

17. Na plaży (Brzeźno)

IMG_20150813_130522

 

18. Impreza u Śliwkowskiej

IMG_20150813_190751

 

19. Gdańsk Eye - odważyłam się! 🙂

IMG_20150814_123459

 

20. Panorama miasta - piękna <3

IMG_20150814_133046

 

21. Spacer po Gdańsku

IMG_20150814_133446

 

22. Spacer po GdańskuIMG_20150814_133742

 

23. Robienie bukietów - moje drugie hobby 🙂

IMG_20150814_181527

24. Red Light, Piwna 28/31 Gdańsk

IMG_20150814_190940

 

25. Sushi <3

IMG_20150816_170735

 

26. Moje miasto to Trójmiasto 🙂

IMG_20150818_111705

 

27. Maliny na śniadanie <3

IMG_20150821_070810

 

28. Szarlotka w Pikawie z Madzią ze Stoliczku nakryj się

 

IMG_20150821_191803

 

29. Wieczór na plaży w Jelitkowie

IMG_20150822_183652

 

30. Niedzielne śniadanie

IMG_20150823_092047

 

31. Torcik czekoladowy <3

IMG_20150823_132012

 

32. Pudding chia z malinami

IMG_20150826_081243

 

33. Sobotnie śniadanie

IMG_20150829_092937

 

34. Ulica Grobla, Gdańsk

IMG_20150829_115855

 

35. Niedzielne śniadanie

IMG_20150830_112059

 

36. Małe przyjemności 🙂

IMG_20150

 

37. Obiad - skrzydełka i pieczone ziemniaki <3

 

IMG_20150830_160609

Leniwa, pochmurna niedziela z zaledwie kilkoma promieniami słońca. Tradycyjne niedzielne śniadanie z placuszkami i kawą. Bratki w mini ogródku na dachu. Duża ilość pozytywnej energii i inspiracji po przeczytaniu i usłyszeniu wielu miłych słów. Trochę mnie nie było, bo przerwy czasami są potrzebne, ale wracam 🙂

 

Placuszki bananowe

(2-3 porcje)

  • 1 szklanka mąki
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 małe lub 1 duży banan
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka

Banany obrać i rozgnieść widelcem. Do bananów dodać mleko, jajka, cukier, proszek do pieczenia i mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać (np. widelcem). Placuszki smażyć na odrobinie oleju z dwóch stron na złoto. Podawać z ulubionymi dodatkami.

 

DSC_1491

Od 20 dni codziennie podejmuję wyzwanie. Z pozoru błahe i niepotrzebne. Codziennie znajduję rzeczy, które sprawiają mi radość, codziennie wrzucam zdjęcie na Instagram i codziennie przekonuję się, że najbardziej cieszą małe rzeczy, których czasami nawet nie zauważamy. Przede mną jeszcze 80 dni wyzwania #100HappyDays - moje zdjęcia możecie oglądać na Instagramie 🙂 Naprawdę polecam każdemu, kto ma ostatnio gorszy czas 🙂 Bo codziennie jest się z czego cieszyć 🙂

 

Placuszki z ricottą i truskawkami

(2-3 porcje)

  • 2 jajka
  • 250 g serka ricotta
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • 3/4 szkl mleka
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 250 - 300 g truskawek
  • cukier puder i jogurt naturalny do podania

Ricottę zmiksować z mlekiem, cukrem, mąką i esencją waniliową (opcjonalnie z proszkiem do pieczenia). W osobnej misce zmiksować jajka. Jajka wmieszać delikatnie łyżką do masy. Placuszki smażyć z obu stron na złoto na rozgrzanej patelni z odrobiną tłuszczu. Podawać z pokrojonymi truskawkami, posypane cukrem pudrem, z jogurtem naturalnym.

 

DSC_0887 - Kopia

Niedzielny poranek, egzystencjalne rozmowy z Panem Taksówkarzem o cieszeniu się życiem i łapaniu chwili, o tym, że Gdańsk jest piękny, a czekolada leczy każdy smutek.

Pies i Róża, Trójmiejska solniczka i Tonka Hummus.

Śniadanie we wspaniałym towarzystwie, rozmowy o wszystkim i o niczym, piękne słońce wpadające przez okno.

Tahini, czosnek, cytryna, kumin, ciecierzyca, oliwa, sól. Najlepszy hummus w Trójmieście.

Śliwkowska w kuchni, Stoliczku nakryj się, Eat This Blog, Moja w tym głowa, ugotujmy.blogspot.com, My COOK LAND.

To była dobra niedziela 🙂

piesirozafot. Asia (ugotujmy.blogspot.com)

2

4

3

5Kasia i Asia z Trójmiejskiej solniczki - dziękuję za zaproszenie :*

piesiroza2Tonka Hummus we własnych osobach 🙂

fot. Asia (ugotujmy.blogspot.com)

piesiroza3fot. Asia (ugotujmy.blogspot.com)

1

pesiroza4fot. Asia (ugotujmy.blogspot.com)

Niedzielne śniadanie to taka mała tradycja. Nieważne gdzie, nieważne o której. Gdy jestem w domu rodzinnym na stole w niedzielny poranek obowiązkowo musi pojawić się domowy chleb i jajka na półtwardo. Gdy jestem u siebie często przygotowuję różnego rodzaju placuszki, którym towarzyszy domowa konfitura, pokrojone banany, krem czekoladowo - orzechowy, a w sezonie truskawki i maliny. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, z kubkiem kawy, rozmowami o wszystkim i o niczym, sposób na zatrzymanie się choćby na chwilę.

Placuszki z płatkami owsianymi

(2-3 porcje)

  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka pól na pół z jogurtem
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 łyżek płatków owsianych
  • 1 szklanka mąki
  • olej do smażenia

Jajka i mleko z jogurtem zmiksować z mąką, cukrem i proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać płatki owsiane i ponownie zmiksować. Porcje ciasta nakładać na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju i smażyć z obu stron na złoty kolor. Podawać z ulubionymi dodatkami - owocami, domową konfiturą, jogurtem itp.

DSC_9587

Trójmiejska solniczka po raz kolejny zaprosiła blogerki do udziału w inicjatywie kulinarnej 🙂 Dnia 29 września o 12:00 miałyśmy przyjemność wziąć udział w Jesiennym Śniadaniu w Centrum Gemini w Gdyni. W przygotowaniu śniadania uczestniczyły:

1. Kasia i Asia z Trójmiejskiej solniczki i ugotujmy.blogspot

2. Natalia z Czym pachnie u Żaków

3. Magda ze Stoliczku nakryj się

4. Tosia i Śliwka z Burczy mi w brzuchu

5. ja 🙂

1

Za pomoc dziękuję Maćkowi (za zdjęcia, noszenie ciężkich zakupów i wspieranie mnie przy całodziennym pieczeniu), Krzyśkowi (za transport i za bycie wiernym fanem moich kulinarnych wyczynów, a także za pokazanie mi miejsca z przepysznymi burgerami) i Nadii za wsparcie i za pomoc w logistycznym ogarnianiu całego przedsięwzięcia). Jesteście super :*

Brat mój starał się jak mógł, jednak smakołyki znikały w takim tempie, że udało mu się zrobić zaledwie kilka zdjęć jedzenia:

2

Zostałyśmy przepytane na okoliczność przygotowanych nas pyszności i było mi niezmiernie miło, gdy jedna z pań pochwaliła mój łaciaty sernik (przepis na blogu już jutro ) Dla tej chwili warto było się starać i spędzić w kuchni całą sobotę 🙂

3

Znalazłam również czas na pogaduszki 🙂 Dziękuję Januszowi i Renacie, że znaleźli czas i przyjechali do Gdyni 🙂 Niestety nie zdążyli spróbować smakołyków przygotowanych przez blogerki, ale obiecałam, że upiekę dla nich sernik 🙂

6

Na koniec jeszcze zdjęcia podkradzione Trójmiejskiej solniczce 🙂 Kasiu, Asiu - dziękuję za zaproszenie i życzę Wam by takich akcji było jak najwięcej 🙂

5

Doskonale pamiętam wizyty latem u moich dziadków. Codziennie jeździliśmy z Dziadkiem do Pani Reginy, która miała własną uprawę warzyw, kwiatów i owoców i kupowaliśmy bób. W ogromnych ilościach. Potem Babcia gotowała 3 kilogramy bobu w ogromnym garze i zasiadaliśmy całą rodziną przed telewizorem zajadając jeszcze gorący bób. I spieraliśmy się który bób jest lepszy- młody, jędrny i łatwo dający się wyłuskać z łupinki, czy ten starszy, nieco mączysty i uparcie nie chcący wyjść ze swojej skorupki. Powiem Wam w tajemnicy, że nigdy nie zgadzałam się z moim Dziadkiem i wolałam ten młody bób. I tak mi zostało do dziś 🙂

Makaron w sosie śmietanowym z bobem

(4 porcje)

  • 500 g bobu
  • 500 ml śmietanki 30%
  • 3-4 łyżeczki zielonego pesto
  • pieprz, sól
  • 1 opakowanie makaronu

Bób ugotować do miękkości, w wodzie z dodatkiem łyżki soli i łyżeczki cukru (młody bób gotuje się ok. 15 minut, starszy nawet do 30 minut). Ostudzić i obrać ze skórki. Makaron ugotować według wskazań na opakowaniu.  W garnku zagotować śmietankę, dodać do niej bób, pesto i doprawić solą i pieprzem. Gotować kilka minut by sos nieco zgęstniał. Podawać makaron polany sosem- można posypać np. koperkiem.

Pasta kanapkowa z bobem

  • 250 g bobu
  • 2 jajka
  • 1 ząbek czosnku
  • pieprz, sól
  • ewentualnie posiekany szczypiorek

Bób ugotować do miękkości z dodatkiem 1/2 łyżki soli i 1/2 łyżeczki cukru. Ostudzić i obrać ze skórki. Jajka ugotować na twardo, obrać ze skorupek i również ostudzić. Bób i żółtka zmiksować blenderem lub rozgnieść widelcem. Białko pokroić w kostkę. Czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Można dodać również posiekany szczypiorek dla zaostrzenia smaku. Najlepiej smakuje po schłodzeniu w lodówce.

Śniadanie w dachowym ogródku z widokiem na cały Gdańsk- za to właśnie kocham lato. Czasami wstaję wcześniej by w spokoju móc delektować się poranną kawą i nastroić się przed czekającym mnie dniem. Rano jest jeszcze spokojnie, miasto dopiero budzi się do życia. Miłego dnia! 🙂

Placuszki z mąki żytniej

  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 1 szklanka mleka pół na pół z jogurtem naturalnym lub maślanką
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 banan

Banana pokroić w sporą kostkę. Wszystkie składniki wymieszać dokładnie w misce. Placuszki smażyć z dwóch stron na złoto (na małej ilości oleju). Można podawać z konfiturą, jogurtem lub sezonowymi owocami.

 

DSC_3715

Sezon truskawkowy nieuchronnie zbliża się ku końcowi, więc zanim udam się na kolejną część mini wakacji, przedstawiam przepis na placuszki z truskawkami (zainspirowałam się zdjęciami z bloga Kwestia Smaku). Wracam za jakiś czas 🙂

 

Placuszki z truskawkami

Ciasto:

  • 1 jajko
  • 1 szklanka mąki
  • 3/4 szklanki jogurtu pół na pół z mlekiem
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kilka truskawek
  • tłuszcz do smażenia

Wszystkie składniki na ciasto dokładnie wymieszać. Truskawki umyć, obrać z szypułek i pokroić na plasterki. Placuszki smażyć z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni, na średnim ogniu, układając na wierzchu po 2-3 plasterki truskawek. Podawać posypane cukrem pudrem.

 

DSC_4608

Nie ma życia Śliwkowskiej bez śniadań. Mogę zrezygnować  z kolacji, nawet z obiadu, ale śniadanie musi być. I już.  Gdy Śliwkowska nie je śniadania to wiedz, że coś się dzieje:) Płatki, jogurt z owocami, kanapki, placuszki, twarożek, czasami nawet zupa- to mój stały repertuar.

A dzisiaj rzecz o domowej granoli- lubię ją robić, bo wtedy wiem, co dokładnie zawiera i mogę modyfikować jej skład:)

Domowa granola

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka innych płatków (np. kukurydzianych)
  • 1 1/2 szklanki dodatków- orzechów (włoskich, laskowych, nerkowca), ziaren, pestek słonecznika, sezamu, migdałów itp. (wedle uznania)
  • sok z 1 pomarańczy
  • 1/2 szklanki miodu
  • 1 łyżeczka cynamonu (opcjonalnie)

W misce wymieszać suche składniki. Dodać sok z pomarańczy, miód (i cynamon). Dokładnie wymieszać. Masę wyłożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w nagrzanym do 180ºC piekarniku przez około 20 minut, dokładnie przemieszać i piec kolejne 15-20 minut, aż granola ładnie się zrumieni. Po upieczeniu można dodać do granoli garść suszonych owoców (posiekane morele, żurawina, rodzynki itp.) Po dokładnym ostudzeniu przechowywać w szczelnie zamkniętym plastikowym lub szklanym pojemniku.

DSC_0358