Przeskocz do treści

"Piękną jesień mamy tej zimy"- moja sąsiadka wyprowadzająca psa zawsze gdy wracam z pracy powitała mnie dziś pięknym uśmiechem stojąc w strugach deszczu i w wielkiej kałuży.

Miasto jest ciemne, ulice mokre, a szyby zaparowane. Siedzę sobie w domu z gorącym kubkiem i nie chce mi się myśleć, że niedługo będę musiała ponownie wyjść na deszcz.

Obok mnie na talerzyku babeczka - wilgotna, lekko kwaskowata, z malinowym wnętrzem i posmakiem cukru trzcinowego. Przypomina mi lato, ciepłe wieczory i spacery po targu...

Cytrynowo - malinowe babeczki*

12 sztuk

  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mleka pół na pół ze śmietaną 12%
  • 50 g stopionego masła (1/4 kostki)
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 1 /2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru pudru trzcinowego Diamant (i trochę do oprószenia babeczek)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 cytryna
  • 12 łyżeczek konfitury malinowej

Cytrynę sparzyć i dokładnie wyszorować. Zetrzeć skórkę z połowy owocu i wycisnąć sok z całej cytryny. Masło roztopić w rondelku i przestudzić. W jednej misce wymieszać mleko ze śmietaną, jajka, sok i skórkę z cytryny i stopione masło a w drugiej mąkę, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i cukier puder trzcinowy Diamant.

Foremki do babeczek wysmarować masłem. Wymieszać razem zawartość obu misek (niezbyt dokładnie). Do foremek nałożyć po łyżce ciasta, potem po łyżeczce konfitury malinowej i przykryć resztą ciasta. Babeczki piec w temperaturze 180ºC przez około 25 minut.

* wpis zawiera lokowanie produktu

DSC_9188

Ta sałatka jest genialna. Nie wiem jak to się stało, że Mama zaczęła ją robić, ale dzięki jej za to. Gdy w lodówce pojawia się duża miska tej boskiej mieszanki smaków, nie jem nic innego. Najlepsza jest na drugi dzień po zrobieniu, gdy smaki dokładnie się połączą. Kwaskowaty sok z cytryny, delikatny kurczak i makaron ryżowy, słodkawa marchewka i ostry szczypiorek... Poezja!

Sałatka mojej Mamy*

(duża miska)

  • 200 g makaronu ryżowego
  • 2 podwójne piersi z kurczaka
  • pęczek szczypioru
  • 6 marchewek
  • sok z około 1 1/2 cytryny
  • pieprz, sól

Makaron przygotować według wskazań na opakowaniu (zalać wrzątkiem i poczekać aż zmięknie). Piersi z kurczaka umyć, osuszyć, pokroić w kostkę i podsmażyć na niewielkiej ilości oleju, doprawiając solą i pieprzem. Marchewki obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach i poddusić na patelni do miękkości, dodając szczyptę soli i dolewając odrobinę wody. W jednej misce wymieszać makaron ryżowy pocięty na małe kawałki (nożem lub nożyczkami), kurczaka i marchewkę. Posiekać szczypiorek i również dodać do sałatki. Do smaku dodać sok z cytryny (ilość w zależności od upodobań), pieprz i sól. Sałatkę można podawać na ciepło lub na zimno.

* przepis na sałatkę Mama zaczerpnęła od swojej siostry 🙂