Przeskocz do treści

12

Gdy wracam myślami do dzieciństwa przypominam sobie tort urodzinowy, który co roku 30 stycznia pojawiał się z okazji moich urodzin i imienin moich i brata Macieja. Puszysty, słodki biszkopt domowej roboty, krem waniliowy, brzoskwinie z puszki i czerwona galaretka. A na wierzchu biała lub mleczna czekolada i posypka z naturalnej kawy - pamiętam, że była to najmniej lubiana przez nas część rzeczonego tortu 🙂 I chociaż od lat mama już nie piecze nam tortów na urodziny (ale, Mamo - następnym razem wpadam na tort z galaretką i brzoskwiniami! :*) to deser ten ma szczególne miejsce na liście moich kulinarnych wspomnień.

Bardzo lubię dawać prezenty, więc z miłą chęcią obdaruję kogoś z Was 🙂

Zasady konkursu są bardzo proste:

  1. W komentarzu pod tym postem należy opisać swój ulubiony deser z dzieciństwa (może być razem z przepisem, choć nie jest to warunek konieczny).
  2. W komentarzu nie zapomnijcie wpisać swoich adresów mailowych żebym mogła skontaktować się z wygranymi.
  3. Jedna osoba może pozostawić jeden komentarz.
  4. Konkurs potrwa do 1 lutego 2016 do 8:00, ogłoszenie wyników nastąpi 1 lutego 2016 o 20:00 na blogu i na profilu Śliwkowskiej na Facebooku.
  5. Wygrywają 2 osoby. Wygranych wybierze komisja ekspertów - ja i brat Maciej 🙂
  6. Nagrody to kubki ze Śliwkowską i książki "Ryby są super" 🙂

Powodzenia! 🙂

EDIT:

Uwaga, uwaga!
Konkurs wygrały: Anna i byłojedzone - sprawdźcie swoje skrzynki mailowe 🙂
Bardzo dziękuję wszystkim za udział, cudownie się czytało o Waszych deserach z dzieciństwa <3 <3 <3

 

DSC_2573