Przeskocz do treści

2

Postanowienia noworoczne spisane, porządek w głowie zaprowadzony. Wielkie sprzątanie w domu odhaczone. Pierwszy spacer nad morzem w nowym roku zaliczony.

W 2016 rok wchodzę z garścią pomysłów, szczyptą inspiracji i duuużym kawałkiem pozytywnego podejścia. A pierwszy styczniowy wpis ma smak obłędnej bananowo - czekoladowej drożdżówki 🙂

 

Drożdżówka z nadzieniem czekoladowo - bananowym

(2 mniejsze lub 1 większa keksówka)

Ciasto:

  • 100 g masła
  • ¾ szklanki mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 100 g cukru
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 żółtko
  • 1 jajko
  • 1 białko na wierzch i cukier do posypania

 

Nadzienie:

  • 2 średnie banany
  • 4 czubate łyżeczki kremu czekoladowego (np. Nutella)

 

Ciasto
Roztopić masło w rondelku na małym ogniu, odstawić do przestygnięcia. Pokruszyć drożdże do miseczki. Dodać odrobinę mąki, cukru i mleka, wymieszać i odstawić na ok. 10 min.

Podrośnięte drożdże wymieszać z żółtkiem, jajkiem, resztą mleka, cukrem i mąką. Ciasto zagniatać kilka minut, do momentu aż będzie gładkie. Przykryć miskę ściereczką i odstawić ciasto na 40 minut w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.

Nadzienie
Banany obrać, rozgnieść widelcem w miseczce. Dodać krem czekoladowy i dokładnie wymieszać.

Dwie mniejsze lub jedną większą keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 5 mm i długości dwa razy większej niż długość keksówki. Rozprowadzić masę bananowo - czekoladową równomiernie na cieście. Zrolować, zaginając boki do środka, by nadzienie nie wypłynęło. Rulon złożyć na pół i przełożyć do keksówki Posmarować wierzch ciasta białkiem. Odstawić do wyrośnięcia jeszcze na 30 minut.
Wyrośniętą drożdżówkę piec ok. 40-45 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C.

 

DSC_2231

Miałam może 7 lat, gdy razem z tatą i bratem zabieraliśmy sanki i szliśmy na "wyprawę". W T. zimą zawsze było pełno śniegu, drzewa uginały się pod ciężarem białego puchu, a rzeka była skuta lodem. Można było chodzić i chodzić, a dookoła była tylko biel. Czasami chciałabym znowu wsiąść na sanki i wrócić do śnieżnego świata z mojego dzieciństwa...

Chałka waniliowa

(Domowy chleb, bułki i bułeczki A. Wrońska)

(1 duża lub 2 mniejsze)

  • 600 g mąki pszennej
  • 40 g świeżych (2 łyżeczki suszonych) drożdży
  • 300 ml ciepłego mleka
  • 50 g stopionego masła
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka + 1 żółtko do posmarowania wierzchu chałki

Mąkę przesiać do miski, pośrodku zrobić dołek i wkruszyć drożdże. Posypać łyżeczką cukru, zalać 2-3 łyżkami mleka, oprószyć odrobiną mąki. Przykryć ściereczką, odstawić na 15-20 minut w ciepłe miejsce.

Wymieszać stopione masło z cukrem, cukrem pudrem, jajkami i solą. Wraz z mlekiem wlać do mąki z rozczynem. Zagniatać aż powstanie elastyczne ciasto, które nie będzie za bardzo kleiło się do rąk. Przykryć ściereczką i odstawić na 60 minut do wyrośnięcia.

Przełożyć ciasto na oprószony mąką blat, zagnieść i podzielić na 3 części, z których należy uformować długie wałki. Spleść części ciasta w warkocz (mi się to nie bardzo udało:P) , dobrze sklejając końce i podwijając je pod spód.

Chałkę ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować wierzch żółtkiem roztrzepanym z małą ilością wody. Odstawić na około 15 minut i piec w piekarniku nagrzanym do 190-200ºC przez około 25-30 minut.

Chałka najlepiej smakuje z masłem i domową konfiturą, na przykład śliwkową:)