Przeskocz do treści

Niepostrzeżenie nadeszła połowa listopada, klony koło bloku straciły wszystkie liście, wiatr wieczorami świszcze za oknem, w warzywniaku króluje kiszona kapusta, jabłka, selery i pory. Tęsknię za latem, za ciepłymi promieniami słońca na twarzy, za truskawkami, wiśniami, fasolką szparagową. Tylko zioła w doniczce, przyniesione z balkonu, gdy rozetrze się je między palcami i przymknie oczy, przywołują letnie wspomnienia. W dni takie jak ten, zimne i pochmurne, gorąca, intensywnie pomarańczowa zupa rozgrzewa i rozwesela.

 

Zupa z pieczonej dyni i pomidorów

(ok. 4 porcje)

  • ok. 1 kg dyni
  • 4 pomidory (mogą być również z puszki, wtedy ich nie pieczemy)
  • 1 1/2 l bulionu warzywnego (w wersji bezglutenowej nie z kostki)
  • kilka gałązek rozmarynu
  • pieprz, sól
  • oliwa z oliwek
  • suszony lub świeży imbir (opcjonalnie)

DSC_8245

Dynię pokroić na kilka części, usunąć nasiona. Pomidory przekroić na pół, usunąć zielone części. Warzywa ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, pokropić oliwą, oprószyć solą. Na wierzchu ułożyć gałązki rozmarynu. Piec w piekarniku nagrzanym do 190°C przez około 40 minut, aż dynia zmięknie.

Zagotować bulion, wrzucić do niego pomidory i miąższ z dyni (bez skóry), chwilę pogotować. Zmiksować zupę na gładki krem, doprawić do smaku solą i pieprzem (można ewentualnie dodać odrobinę imbiru).

Zupę podawać gorącą, najlepiej smakuje  z kleksem kwaśnej śmietany.

 

DSC_8281